Dramat Microsoftu. Windows Phone ma 0,7 proc. udziału w rynku smartfonów

W ciągu ostatniego roku popularność smartfonów z Windows Phone spadła do dramatycznej wartości: z zerem na początku. Gdzie podziali się fani Microsoftu?

Agencja badawcza Gartner zaprezentowała wyniki analiz rynku smartfonów. W ciągu ostatniego roku sytuacja najbardziej zmieniła się dla Microsoftu, który został w zasadzie zmieciony. Jeszcze w 2015 udział smartfonów z Windows Phone wynosił 2,5 procent. Dziś to już zaledwie 0,7% w skali globalnej. Nie udało się zatem zarówno utrzymać pozycji dającej szansę na ewentualny wzrost, ani zahamować gwałtownego spadku. Jak już pisaliśmy trzeba pogodzić się ze znaczącą dominacją Androida, istnieniem jedynie dwóch systemów mobilnych. 

Przeczytaj też: Pożegnaliśmy markę Motorola...

Z badań nie może być też zadowolony Apple - udział iOS w rynku smartfonów spadł z niemal 18 procent do mniej niż 15. Powody do zadowolenia ma Google - Android w zeszłym roku miał 79 procent udziału w rynku, dziś to 84 procent. 

Globalny rynek smartfonów 2016Globalny rynek smartfonów 2016 Fot. Gartner

Gdzie się podziali fani Microsoftu?

Kantar Worldpanel, inna firma badawcza, stwierdza w swoim majowym raporcie, że dotychczasowi użytkownicy Windows Phone przesiadają się na Androida. System Google radzi sobie szczególnie dobrze w Europie - tu udało się uzyskać wzrost na poziomie 7,1%.

To najsilniejszy wzrost Androida na rynku europejskim w ciągu dwóch ostatnich lat.

- stwierdziła Lauren Guenveur analityk rynku Kantar Worldpanel.

Na europejskim rynku Windows Phone trzyma się całkiem dobrze - jego udział wynosi dziś 4,9% (rok temu było to 5%). Kantar wylicza jednak, że niemal 7% nowych użytkowników Androida przesiada się na niego z systemu Windows, 2,6% wybiera iOS. 

Powrót Nokii

Dane te wydają się ciekawe w kontekście potwierdzonego powrotu Nokii. Fińska spółka będzie produkować smartfony z Androidem. Rajeev Suri, prezes firmy, podkreślał w zeszłym roku, że Nokia wciąż cieszy się sporą rozpoznawalnością marki. Może się ona przełożyć na całkiem udane wyniki sprzedaży. 

Całkiem możliwe, że Finowie wracając na rynek smartfonów w dłuższej perspektywie osiągną wyniki sprzedaży lepsze od Microsoftu, który przecież przejął Lumię i część praw do marki Nokia. 

 

 

Komentarze (74)
Dramat Microsoftu. Windows Phone ma 0,7 procent udziału w rynku smartfonów
Zaloguj się
  • jan.fils

    Oceniono 20 razy 10

    Korzystałem z Windows Phone przez 3 lata. Ten system jest absolutnie rewelacyjny. Śmiem tu zaryzykować stwierdzenie, że bije na głowę zarówno iOS jak i A. Działa błyskawicznie i ma wiele bardzo fajnych, wbudowanych funkcjonalności, a dla użytkownika, który korzysta głównie z telefonu jako telefonu milion appek nie jest aż tak istotne.

    I co? I stłukła mi się szybka i chciałem kupić nowy telefon.

    I co? I okazało się, że mam do wyboru dosłownie kilka modeli, mogę praktycznie policzyć na palcach.

    A z A mam pierdyliard różnych, dosłownie tylko wersji z wbudowanym odkurzaczem nie było (ale oczywiście mogę kupić odkurzacz z A).

    I co? No i kupiłem telefon z A, bo taki mi pasował.

    O czym tu gadać. Ale szkoda, bo używam A i nadal uważam, że jako OS Windows Phone był dużo lepszy.

  • ok-cham

    Oceniono 11 razy 9

    A jak ma być? MS wystawił do wiatru przytłaczającą większość tych, którzy mu zaufali w kwestii aktualizacji systemu, kupili Lumie jako perspektywiczne rozwiązanie, a po miesiącach niekończących się opóźnień zostali z niczym, więc ma teraz masową przesiadkę do konkurencji i deficyt chętnych na powtórkę z rozrywki.

  • ekiwok

    Oceniono 8 razy 4

    Moja żona ma ciągle Lumię 930 i jest BARDZO zadowolona z tego telefonu. Windows Phone to JEDYNY system dostępny na rynku, którego asystent/funkcje głosowe są w 100% dostępne po polsku. Nie wspominając o tym, że Windows Phone działa z naszym "zabytkowym" (5 letnim) uconnectem w samochodzie wzorowo. Cortana pyta (po polsku) czy odczytać smsa, czyta go, pozwala na niego odpowiedzieć. Mój 6s nie dość, że nie robi tego po po polsku to jeszcze z takim "starym" systemem sobie nie radzi.

    Niemniej jednak paradoksem windows phona od zawsze było to, że nie był zbyt popularny, więc nie bardzo opłacało się na niego pisać aplikacji, a nie zdobywał popularności bo nie było na niego aplikacji.

    Pół roku temu czytałem, że największe banki w USA przestały rozwijać ich aplikację na windows phone bo ma tragicznie mało użytkowników. W Polsce ten system ma więcej sensu, bo jednak użytkownicy iOS jak i Android nie skorzystają ze wszystkich funkcji głosowych telefonów albo możliwości płacenia telefonami. Też wielu polskich użytkowników nie korzysta z miliarda aplikacji. Więc stąd chyba dość duża wciąż popularność windows phonów w Polsce i dlatego np. wciąż znajdziemy w windows store aplikacje np. polskich banków.

    Co nie zmienia faktu, że twórcy aplikacji już dawno się poddali. Nawet jak np. Facebook, Spotify mają aplikacje na windows phone to nie są one tak często aktualizowae, a niektórych opcji w nich brakuje. To sprawia, że użytkownicy windows phone są użytkownikami drugiej kategorii. Wielu aplikacji też się nigdy nie doczekają, a w tych dostępnych nie doczekają się niektórych featurów.

    Z drugiej strony Microsoft wypuszcza teraz flagowe telefony co 2 lata... Do tego była informacja o zmniejszeniu nakładów na rozwój windows phone. Marka Lumia nie jest elektryzująca. Sam Microsoft trochę już się położył na tym systemie. Warto przypomnieć, że tacy producenci jak np. HTC narzekali na to, że ze względu na licencje prawie nie zarabiali na telefonach z Windows Phonem, a parę lat temu było ich dużo w ich ofercie.

    Nikt się raczej nie spodziewa, że Microsoft zabije Windows Phone'a, ale Lumie już niestety są chyba skończone. Wszyscy spekulują o telefonie z rodziny Surface, który mógłby wnieść nieco świeżości.

  • onuce-precz

    Oceniono 2 razy 2

    jezeli WP robi kalendarz w ktorym zaznacza święta kościelne a nie da sie tego odinstalować i tak ze wszystkim czego dotknie WP to nawet jak to jest fajne to i tak jest spieprzone głupota gości z Microsoftu którzy sami zabijają swój produkt.

  • henyk

    Oceniono 4 razy 2

    Korzystałem z Androida i w pewnym momencie, bez przekonania, przeszedłem na Windows Phone i od tej pory nie wrócę już do innego systemu. Chyba, że nie będzie wyboru a to byłaby strata nie do powetowania.

  • krzysiozboj

    Oceniono 4 razy 2

    Mam wrażenie ze większość "racji" to poziom gimnazjalistów lub bliski, takie podejście "skoro ja mam to musi to być najlepsze, przecież nie mogłem dokonać złego wyboru". Umyka całkowicie to, że oba systemy są nieco inne i będą adresowane do nieco innego odbiorcy, oba mają i wady i zalety.

    Sam mam WP na smartfonie, bardzo świadomy wybór, do tego czego chcę rewelacyjny - tel + nawigacja i sporadyczne odpalenie przeglądarki. Ale nastoletniemu dziecku czy "gadżeciarzowi" bym go nie kupił. Na PC też świadomie dokonałem wyboru linuksa, znam jego wady i zalety w stosunku do win, na win zamiaru wracać nie mam ale nawet w snach by mi nie przyszło napisać "linuks lepszy od win i każdy powinien go mieć". Natomiast spokojnie mogę napisać "inny, ze swoimi zaletami i wadami".

  • the_foe

    Oceniono 1 raz 1

    WP moze i ma fajne jądro. Uwierzę, ze o niebo lepsze od Androida. No i co z tego? Nie da się np. włączyć opcji odłączania Wifi kiedy nie używamy telefonu np. 5 min. Nie da się bo takiej opcji nie ma! I nikt jej nie napisze, bo M$ uznał, ze włączenie/wyłącznie Wifi inaczej niz ręcznie byłoby zbyt niebezpieczne.
    WP jest lepsze od Andka tylko wtedy jesli telefonem chcemy tylko dzwonić i kiedy mamy słaby wzrok. ;)

  • qwardian

    Oceniono 1 raz 1

    Mam i sobie chwalę, bo mam łatwy dostęp do plików Office, a w nich przechowuję wszystkie dokumenty...

  • el.pistolero

    Oceniono 7 razy 1

    @jasmil82
    Zachwala ta sama garstka, która udziela się gdzie indziej. Nie wiem, czy robią to charytatywnie, czy tzw marketing szeptany, ale faktem jest, że WP/WM jest już trupem, bo normalni, nie sfanatyzowani użytkownicy pokazali mu czerwoną kartkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX