Facebook walczy jak lew o wideo. Zabrania publikowania tych filmów

Facebook chce, byśmy za pomocą serwisu oglądali coraz więcej treści wideo. Dąży do tego w nieco kontrowersyjny sposób: jednym twórcom treści płaci, innych blokuje.

Facebook zdaje sobie sprawę z tego, że rośnie znaczenie treści wideo. Rozumieją to też portale internetowe, które coraz intensywniej tworzą treści, które można obejrzeć, nie przeczytać.

Chcąc zapanować nad jak największym segmentem rynku Facebook wprowadza dwie ważne zmiany. Po pierwsze blokuje publikowanie filmów zawierających linki do serwisów zewnętrznych. Do tej pory mogliśmy zobaczyć nagranie promocyjne z odnośnikiem do strony, sklepu, serwisu.  Takich treści już nie będzie można publikować.

Koniec z przyciskami na FacebookuKoniec z przyciskami na Facebooku Fot. YouTube

Dla twórców serwisu to niezbyt dobra wiadomość. Jak wyjaśnia BBC - 28 procent użytkowników Facebooka traktuje serwis jako źródło wiadomości, a w przedziale wiekowym poniżej 35 lat jest to aż 41 procent. Oznacza to, że całkiem spore grono użytkowników mogło zareagować na linki umieszczone w nagraniach, co generowało spory ruch. 

Facebook płaci za wideo

Zaprzysiężenie prezydenta zobaczysz na... FacebookuZaprzysiężenie prezydenta zobaczysz na... Facebooku Fot. Facebook

Serwis chce, by pojawiały się w nim treści transmitowane na żywo. Dlatego, jak donosi Wall Street Journal, płaci twórcom 50 milionów dolarów miesięcznie, by byli aktywni. Na liście współpracowników jest 140 różnych firm, wśród nich CNN, Gordon Ramsay, Kevin Hart. Użytkownicy chętnie oglądają treści wideo - odsłony liczone są w dziesiątkach milionów.

Facebook stara się zmienić swój wizerunek - nie chce być miejscem "zalanym" treściami o średniej wartości. Zależy mu na dobrych i wartościowych. Dlatego użytkownicy Facebooka powinni spodziewać się jeszcze więcej treści wideo. 

 

Więcej o:
Komentarze (8)
Facebook walczy jak lew o wideo. Zabrania publikowania tych filmów
Zaloguj się
  • popijajac_piwo

    Oceniono 7 razy 5

    Rzygam tymi filmikami. Ale co się dziwić, skoro analfabeci dookoła...

  • adamstanisz

    Oceniono 2 razy 2

    1. No cóż, ludzie są coraz bardziej zidiociali wiec wolą obejrzeć durny filmik niż coś przeczytać. A że Facebookowi ogłupieni ludzie są na rękę to idzie tą droga.

    2. Ostatniego akapitu kompletnie nie rozumiem. Na jakiej podstawie ktoś wysuwa wnioski że treści video są bardziej wartościowe i lepsze? Pod jakim względem? Że niby video to od razu jest super fajne, a zwykły tekst czy obrazek to dziadostwo? Jeśli chodzi o ich wartość merytoryczną to wystarczy sobie wejść na youtube i zobaczyć ile "śmieci" tam jest. Na fb będzie dokładnie to samo!

    No chyba że chodzi tutaj tylko i wyłącznie o kabze, a konkretnie to o potencjał reklamowy. Do filmiku trwającego np. 5s można wepchać reklamę trwająca 30s albo i dłużej którą użytkownik musi obejrzeć żeby zobaczyć dany materiał. No w takim wypadku to faktycznie materiał video jest o niebo lepszy bo "zmusza" użytkownika do tego żeby obejrzał reklamę.

  • vichama

    Oceniono 1 raz 1

    A ile trzeba zapłacić, by te filmiki przynajmniej NIE STARTOWAŁY SAME??
    To jest tak wku...ające, że na GAZETA.PL po prostu wyłączyłem filmiki.
    Wolę niczego nie widzieć, niż być atakowany non stop dżinglami 22 razy głośniejszymi, niż treść materiału.

  • Mash Too

    0

    Osobiście wolę czytać niż oglądać, ale jak czytam dzieła portalowych dziennikarzy to szczypie mnie w oczy

  • horatio_valor

    0

    Ja bardzo rzadko otwieram filmiki - jakiekolwiek, ale na Fejsie to już skrajnie rzadko. Musi być coś naprawdę ekstra, żeby mnie zainteresować. Ludzie czytający skanują wzrokiem tekst, żeby ocenić, czy ich zainteresuje do dokładniejszej lektury. Z filmikiem tak się nie da. Niestety, odsetek ludzi czytających w szybko głupiejącym społeczeństwie spada.

  • moby04

    0

    Moment. Na czym polega ten wielki krok jeśli mój mający dobry rok Gear 2 już działa na Tizenie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX