To pies? A może osioł? Żyrafa? Nowy robot od Boston Dynamics

Miłośnikom wszelkiej maści robotów marki Boston Dynamics przedstawiać nie trzeba. Poznajcie ich najnowsze dziecko - przypominającego... w zasadzie nie do końca wiadomo co autonomicznego robota SpotMini.

Roboty Boston Dynamics śnią się po nocach miłośnikom teorii spiskowych o maszynach z serii filmów o Terminatorze zyskujących samoświadomość. Nic dziwnego, bo konstrukcje z jakich ta firma słynie częściej budzą wśród oglądających mieszankę odrazy i przerażenia. Wystarczy wspomnieć galopującego szybciej od Usaina Bolta robota Cheetach czy poddawanego licznym torturom humanoidalnego Atlasa.

Wyczuwamy, że kolejny owoc pracy inżynierów z Boston Dynamics ma nieco ocieplić ten wizerunek. Poznajcie SpotMini - skrzyżowanie psa, osła i żyrafy (szczególnie po dodaniu ramienia z chwytakiem przypominającym paszczę).

SpotMini waży 25 kilogramów (z ramieniem około 30). Wbudowana bateria wystarcza mu na 90 minut aktywności. Jak widać na poniższym wideo doskonale radzi sobie w w domowych warunkach w roli pomocnika w kuchni. Może wchodzić po schodach, a nawet podniesie się po starym jak świat numerze ze skórką od banana.

 

W porównaniu do innych konstrukcji Boston Dynamics SpotMini jest stosunkowo cichy. Polecamy obejrzeć film do samego końca, bo tam dobrze widać, że nowy pupil nie wyszedł jeszcze z fazy testów. Aż dziwne, że obecny właściciel firmy, czyli Alphabet (Google) chce się jej pozbyć.

To co to w końcu jest? Pies, osioł, czy żyrafa?

Więcej o:
Komentarze (4)
To pies? A może osioł? Żyrafa? Nowy robot od Boston Dynamics
Zaloguj się
  • hajaszek

    Oceniono 1 raz 1

    To jest doskonały prototyp
    maszyny, która może pomagać ludziom
    ale już ją widzę jak mnie kontroluje na każdym rogu i
    jak mnie przeszukuje w trosce o moje bezpieczeństwo
    jak pięknie prezentuje się ze zintegrowaną bronią typu M16

  • xegar

    0

    Nowy kretyn od Gazeta Wyborcza.

  • edimerc

    0

    Google się wycofuje? DARPA też się wycofała. Powód jest prosty - brak odpowiedniego napędu. "Osiołek" pola walki w który DARPA wpakowała miliardy dolarów miał napęd spalinowy. Był jednak zbyt hałaśliwy. Nie widzieli bliskich perspektyw wydajnego napędu elektrycznego, więc dali sobie spokój. Pewnie to samo stoi za decyzją Google. Ciekawe, że entuzjaści elektrycznych samochodów mają inne zdanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX