Zostało ci tylko kilkanaście godzin na podjęcie decyzji. Czy skorzystać z darmowej aktualizacji Windowsa 10?

Daniel Maikowski
29 lipca o godzinie 23:59 kończy się okres darmowej aktualizacji systemu Windows dla użytkowników „Siódemki” i „Ósemki”. Czy warto skorzystać z promocji Microsoftu i przesiąść się na Windowsa 10? Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy.

Przez ostatni rok firma z Redmond robiła wszystko, aby zachęcić nas do zainstalowania Windowsa 10. Aktualizacja dla użytkowników dwóch poprzednich wersji systemu była całkowicie darmowa, a przypominały nam o tym liczne powiadomienia, monity i alerty, co niektórych doprowadzało wręcz do szewskiej pasji. Zdarzały się również sytuacje, gdy Windows aktualizował się bez wiedzy i zgody ze strony użytkownika.

Teraz albo nigdy?

To wszystko już za kilka dni odejdzie do przeszłości. Jeśli ktoś z was chce przesiąść się na „Dziesiątkę”, to powinien zdecydować się na ten ruch przez 29 lipca. Po tym czasie aktualizacja również będzie możliwa, ale dopiero po uiszczeniu opłaty za wykupienie licencji systemu. 

W tym miejscu warto dodać, że nawet po 29 lipca aktualizacja będzie darmowa dla określonej grupy użytkowników. Chodzi o osoby niepełnosprawne, które korzystają z tzw. technologii wspomagających. To miły gest ze strony Microsoftu.

Przesiadać się czy nie przesiadać? Tylko w ubiegłym tygodniu otrzymałem kilka telefonów od znajomych, którzy zadali mi takie właśnie pytanie. Jak to zwykle bywa, odpowiedź nie jest jednoznaczna. W dużym stopniu zależy od tego, z jakiego systemu obecnie korzystamy i czy jesteśmy z niego zadowoleni.

Windows 10 - jeden system na wszystkie urządzeniaWindows 10 - jeden system na wszystkie urządzenia Fot. Microsoft

Jestem początkującym użytkownikiem Windowsa 8/8.1 – AKTUALIZUJ

Jeśli kupiłeś komputer z preinstalowanym Windowsem 8/8.1 lub coś podkusiło cię, aby dobrowolnie zainstalować ten system, to czym prędzej skorzystaj z oferty Microsoftu.

Windows 8 nie był, nie jest i nigdy nie będzie systemem stabilnym i funkcjonalnym.  Pozbycie się klasycznego Menu Start, fatalna integracja pomiędzy pulpitem i interfejsem Modern UI, czy problemy z nowymi aplikacjami – to tylko kilka najważniejszych zarzutów. „Ósemka” nie jest systemem fatalnym. Nie jest też „drugą Vistą”. Ale nie ma w sobie nic, co powinno powstrzymać cię przed jej aktualizacją.

Na jej tle, Windows 10 wydaje się być całkiem udaną hybrydą, która z jednej strony jest ukłonem w kierunku tradycyjnie zorientowanych użytkowników „Siódemki” (powrót Menu Start, możliwość rezygnacji z elementów Modern UI), a z drugiej strony porządkuje i wygładza nowości wprowadzone przez „Ósemkę”, takie jak integracja z dyskiem OneDrive czy uniwersalne aplikacje.

Mówiąc prościej, jeśli kiedyś powiedziałeś „A” i wpakowałeś się w Windowsa 8, to teraz nadszedł czas, aby powiedzieć „B”. Nawet jeśli Windows 10 nie jest systemem idealnym, to bez wątpienia znacznie lepszym od „Ósemki”.

Jestem początkującym użytkownikiem Windowsa 7 - DOBRZE SIĘ ZASTANÓW

Windows 7, to jeden z najbardziej udanych systemów operacyjnych w historii Microsoftu. Obecnie, jego udział w rynku OS-ów wynosi niemal 50 proc. I wcale nie mam ochoty zachęcać was do tego, abyście zmieniali tę statystykę na jego niekorzyść.

O ile aktualizacja z Windowsa 8.1. do Windowsa 10 przypomina przesiadkę z wagonu drugiej klasy do wagonu klasy pierwszej, o tyle aktualizacja „Siódemki” to już przesiadka do zupełnie innego pociągu. Choć Microsoft starał się zrobić wiele, aby Windows 10 stał się przyjazny również dla bardziej tradycyjnych użytkowników, to jednak nie w każdym aspekcie mu się to udało.

Dochodzi do tego kwestia stabilności. Na tym polu Windows 7 miażdży swojego nowszego konkurenta. Trudno się temu dziwić. Windows 10 jest wciąż systemem młodym. Czeka go jeszcze sporo aktualizacji i poprawek. Pierwszy duży Service Pack ma pojawić się 2 sierpnia, czyli tuż po zakończeniu promocji Microsoftu.

Jeśli dobrze pracuje ci się na Windowsie 7, jeśli spełnia on twoje oczekiwania, jeśli nie lubisz eksperymentów, to dalej korzystaj ze swojego ulubionego systemu. Nie pozwól, aby ktoś uszczęśliwiał cię na siłę. Szczególnie, jeśli nie jesteś na tyle biegłym użytkownikiem, aby po nieudanej przygodzie z "Dziesiątką" wrócić do starego systemu.

Jednocześnie musisz wiedzieć, że w ubiegłym roku (dokładnie 13 stycznia 2015 r.) Microsoft zakończył standardowe wsparcie techniczne dla „Siódemki”. Obecnie system znajduje się w fazie rozszerzonego wsparcia technicznego, która potrwa do 14 stycznia  2020 roku. W tym czasie Windows 7 wciąż będzie otrzymywać aktualizacje łatające luki w jego zabezpieczeniach. Później, podzieli natomiast los Windows XP, a aktualizacje nie będą się już pojawiać. Dla porównania, rozszerzone wsparcie techniczne dla obecnej wersji Windowsa 10 zakończy się dopiero w 2025 roku.

Windows 10 z nową, domyślną tapetąWindows 10 z nową, domyślną tapetą fot. Microsoft

Jestem zaawansowanym użytkownikiem Windowsa 7/8/8.1 – AKTUALIZUJ

Jeśli reinstalowanie systemu, formatowanie dysków i tworzenie kopii zapasowych jest dla ciebie chlebem powszednim, to aktualizacja nie będzie wiązać się z praktycznie żądnym ryzykiem. Dlaczego? Bo Microsoft daje ci miesiąc czasu na zmianę decyzji i powrót do starego systemu.

Co, więcej jeśli później znów zmienisz zdanie i stwierdzisz, że Windows 10 jest jednak całkiem fajny, to zainstalujesz go ponownie... bez dodatkowych opłat – również po zakończeniu promocji. Podczas aktualizacji Microsoft nada twojemu urządzeniu uprawnienia cyfrowe, co pozwoli ci w przyszłości na bezpłatną aktywację systemu.

Na koniec, warto rozprawić się z trzema mitami, które krążą wokół Windowsa 10.

MIT 1: „Jeśli dokonam aktualizacji pirackiego Windowsa 7/8.1, to mój Windows 10 stanie się legalny” - NIEPRAWDA

Microsoft nie zabroni ci aktualizacji pirackiego systemu. Co więcej, śmiem twierdzić, że z dwojga złego, woli piratów z aktualnym OS-em. Nie daj się jednak zwieść bajkom jakoby aktualizacja pirackiego systemu sprawiała, że staniesz się przykładnym klientem firmy z Redmond. Piracki Windows pozostanie pirackim Windowsem.

MIT 2: „Windows 10 śledzi każdy mój ruch” – CZĘŚCIOWA PRAWDA

Owszem, domyślne ustawienia prywatności w systemie Windows 10 budzą i powinny budzić sporo wątpliwości. Microsoft gromadzi sporo informacji na temat  użytkowników. Nie powinniśmy jednak popadać w skrajności. Na tym tle, firma z Redmond nie wypada bowiem od Google’a,  Facebooka oraz innych firm, z których usług chętnie korzystamy.

Oczywiście to, że „wszyscy coś robią”, nie powinno być żadnym usprawiedliwieniem dla mało przyjaznej użytkownikowi polityki Microsoftu w tym zakresie. Jednocześnie warto pamiętać, że możemy samodzielnie zablokować zbieranie przez Windowsa 10 wszelkich danych, które daje się powiązać z konkretnym użytkownikiem.

MIT 3: „Będę płacić miesięczny abonament za Windowsa 10” – NIEPRAWDA

Microsoft zapowiedział, że Windows 10, to ostatnia wersja systemu oferowana w starym modelu biznesowym. Wkrótce Windows przestanie być produktem, a stanie się usługą. To element szerszej strategii, która sprawdziła się już w przypadku Office’a 365.

Czy to oznacza, że wkrótce będziemy płacić abonament za za Windowsa? Nie, a przynajmniej nie w najbliższej  przyszłości. Owszem, kilka dni temu Microsoft poinformował, że Windowsa 10 będzie można wykupić w formie usługi, za którą zapłacimy 7 dolarów miesięcznie. Ta oferta dotyczy jednak firm, a nie użytkowników indywidualnych. A już na pewno nie użytkowników, którzy Windowsa 10 już posiadają.

Oczywiście w przyszłości może się zdarzyć, że przy  kolejnej dużej aktualizacji systemu, wprowadzajcej nowe funkcje, Microsoft zażyczy sobie dodatkowej opłaty jednorazowej lub zaproponuje nam przejście na system abonamentowy. Póki co, to jednak wróżenie z fusów.

Więcej o:
Komentarze (183)
Zostało ci tylko kilkanaście godzin na podjęcie decyzji. Czy skorzystać z darmowej aktualizacji Windowsa 10?
Zaloguj się
  • mille666

    Oceniono 22 razy 6

    Kiedyś nowy system to był postęp, dziś jedynie bajer dla pokemonów i totalna inwigilacja.
    Stabilność, rozszerzenie możliwości to przeszłość, chyba że ktoś ma korporacyjny "mózg"...

  • chateau

    Oceniono 16 razy 6

    Windows 10 w pięciu krokach.
    1. Instalujemy jakiś program do zrobienia kopii zapasowej systemu, albo partycji, albo całego dysku.
    2. Wykonujemy kopię.
    3. Tworzymy nośnik startowy, bo a nuż, azaliż.
    4. Instalujemy darmowy Windows 10.
    5. Cieszymy się dziesiątką albo wracamy do poprzedniej wersji.

  • vilijonkka

    Oceniono 5 razy 5

    Czyli wreszcie przestaną nam zawracać głowę o instalację tego idiotycznego systemu? Oby.

  • jami88

    Oceniono 5 razy 5

    A co ja takiego wiem o Windows 10, co by zachęciło mnie do przesiadki?
    - jest fantastyczny
    - jest za darmo

    i to właściwie wszystko, co - po odcedzeniu marketingowego bleble - wiadomo.

    A z życia wiem, że nie ma niczego za darmo - a Microsoft jakoś nic nie mówi, ile to będzie kosztowało potem i na jakich zasadach.

    I z doświadczenia wiem, że MS najbardziej lubi zmieniać interfejs użytkownika (ostatnio Windows 8).

    Zostaję przy 7 - zapłaciłem i mam.
    A za parę lat zobaczę.

  • starveling

    Oceniono 4 razy 4

    Przede wszystkim pisanie o darmowej aktualizacji to wierutna bzdura pisana wyłącznie z punktu widzenia użytkownika, który niczego poza systemem i kilkoma do niego dodatkami nie potrzebuje. W moim przypadku jest inaczej - co najmniej trzy aplikacje, na które mam zakupione licencje, działające pod Win7, tester MS wykazał jako niezgodne z systemem Win10, wobec czego przejście wiązałoby się z koniecznością wydania co najmniej 4-5 tys. złotych (muszę mieć wersje licencjonowane).

  • this.man

    Oceniono 4 razy 4

    Zamiast szukać elementów szpiegujących Windowsa w ustawieniach systemu, które (celowo?) porozrzucane są w różnych miejscach, warto zainstalować program DoNotSpy10, który gromadzi je w jednym miejscu i za pomocą "ptaszków" pozaznaczać te, których nie chcemy.

  • klm747

    Oceniono 10 razy 4

    nie warto

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX