LG OLED 65B6J - czy ja naprawdę widziałem ciemność?

Kiedy wraz z kurierem wtoczyliśmy do miniaturowego przedpokoju potężne pudło z telewizorem LG OLED 65B6J, jeszcze nie do końca wiedziałem co mnie czeka. Zapraszam w niesamowitą podróż do świata Netfliksa w UHD z HDR10 i HDR Dolby Vision oraz innych magicznych wynalazków zamkniętych w smukłym jak szyba ekranie za skromne 25 tysięcy złotych.

Na wstępie mała porada dla przyszłych szczęśliwych nabywców telewizorów LG OLED z najnowszego rocznika - w zależności od wybranej przekątnej i wersji ekranu (zakrzywiony lub płaski) przy odpakowaniu i montażu przyda się dodatkowa para rąk, a nawet dwie. Dlaczego? Pomijając spore gabaryty tafla z ekranem jest naprawdę cienka i przez to dość podatna na zginanie. Jak to możliwe? W odróżnieniu od technologii LCD panel OLED nie wymaga systemu dodatkowego podświetlenia. Każdy piksel jest niezależnym źródłem światła, co pozwala znacznie ograniczyć grubość takiego ekranu. W przypadku LG OLED 65B6J cała elektronika oraz system głośników znalazły swoje miejsce w dolnej połowie obudowy.

Cienki jak szyba panel telewizora LG OLED 65B6JCienki jak szyba panel telewizora LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

Konstrukcja

LG OLED 65B6J to telewizor o przekątnej ekranu 65 cali, wymiarach 1451 x 882 x 225 mm i wadze 25,4 kg (wymiary i waga wraz z podstawą). Oczywiście możemy zrezygnować z podstawy i sam ekran zamontować na ścianie, bowiem obsługuje standard VESA (300 x 200 mm). Drugi zachwyt po niesamowicie cienkim panelu wzbudza ledwie widoczna ramka dookoła niego. Niewielkie logo LG na środku dolnej krawędzi to jedyny akcent z przodu. Mimo swoich gigantycznych rozmiarów telewizor wydaje się lewitować za sprawą podstawy utrzymującej całość kilka centymetrów nad powierzchnią.

Telewizor LG OLED 65B6JTelewizor LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

Rzućmy okiem na tył obudowy gdzie znajdują się wszystkie gniazda dla wygody użytkownika umieszczone w dwóch miejscach, aby zapewnić możliwie łatwy dostęp nawet po umieszczeniu na ścianie. Mamy tu między innymi 4 gniazda HDMI, wyjście optyczne, komponentowe, 3 porty USB (w tym jeden w najnowszym standardzie 3.0), port LAN do kablowego połączenia internetowego. Są też technologie, których gołym okiem nie widać - Wi-Fi 802.11ac oraz Bluetooth 4.1. Pod obudową kryje się również system głośników marki Harman Kardon o mocy 40W.

Tył telewizora LG OLED 65B6JTył telewizora LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

Pora na krótkie omówienie pilota zdalnego sterowania Magic Remote. Czemu zawdzięcza swoją nazwę? Rozpoznaje komendy głosowe, a za sprawą specjalnego wskaźnika na ekranie telewizora może pełnić rolę myszy komputerowej precyzyjnie nawigując po menu. Służy do tego okrągły przycisk i rolka na środku pilota.

Pilot Magic Remote do telewizora LG OLED 65B6JPilot Magic Remote do telewizora LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

Osobiście bardzo spodobał mi się ten sposób sterowania telewizorem LG. Okazał się o wiele szybszy od tradycyjnego ‘przeklikiwania’ się do wybranego miejsca. Do ergonomii samego pilota również nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Uwagę przyciąga tajemniczy przycisk Zoom, ale o nim więcej już za chwilę (stopniowanie napięcia).

System operacyjny

Najnowsza linia telewizorów OLED marki LG pracuje w oparciu o autorski system operacyjny webOS 3.0. Po wywołaniu menu głównego pilotem pokazuje się ono w dolnej części ekranu w formie przewijanego paska z zainstalowanymi aplikacjami oraz najważniejszymi funkcjami. Jedną z podstawowych nowości aktualnej wersji webOS jest Magic Zoom, czyli możliwość przybliżania wybranego fragmentu ruchomego obrazu. Jeśli siedzimy daleko od telewizora taka funkcja może się przydać, szczególnie w trakcie różnych imprez sportowych.

System operacyjny webOS 3.0 w telewizorze LG OLED 65B6JSystem operacyjny webOS 3.0 w telewizorze LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

Druga nowość to aplikacja mobilna LG TV Plus, która pozwala połączyć telefon z telewizorem przez protokół DLNA i domową sieć Wi-Fi umożliwiając zarówno sterowanie z poziomu smartfonu (tryb pilota i uruchamianie aplikacji), jak i udostępnianie z niego treści multimedialnych. W pamięci telewizora można zapisać maksymalnie cztery takie konta i przełączać się między nimi z poziomu głównego menu (niewielka okrągła ikona po prawej stronie). To rozszerzenie koncepcji udostępniania ekranu ze smartfonu opartej na technologii Miracast.

Proste ustawienia w telewizorze LG OLED 65B6JProste ustawienia w telewizorze LG OLED 65B6J fot. Sebastian Górski

W zależności od naszych preferencji mamy dostęp do podstawowych ustawień obrazu w formie okrągłych ikon po prawej stronie ekranu, z możliwością przejścia do trybu rozszerzonego. W ten sposób nawet mniej zaawansowani użytkownicy będą w stanie poradzić sobie z konfiguracją telewizora. Warto zwrócić uwagę na ikonę odtwarzacza muzycznego w prawym górnym rogu oraz ekran startowy, który pojawi się po naciśnięciu godziny i wyświetli aktualną pogodę.

Jakość obrazu i wrażenia

Tutaj zacznę się nieco rozpływać, bowiem obraz jaki wyświetla LG OLED 65B6J to absolutna magia, szczególnie w połączeniu z odpowiednią jakością treści. W tym wypadku zdecydowałem się na najwyższą ofertę Netfliksa i dostępne w serwisie seriale oraz filmy zrealizowane z użyciem najnowszych technologii, jakie ten telewizor obsługuje. Mam tu na myśli wspomniany na wstępie HDR10 oraz HDR Dolby Vision. Zanim jednak do nich przejdziemy kilka podstawowych informacji.

Rozdzielczość obrazu UHD wynosi 3840 x 2160 pikseli, zatem mamy 4-krotność standardowego dziś Full HD i to naprawdę widać gołym okiem, szczególnie przy takiej przekątnej. Na szczęście rynek stopniowo nasyca się filmami i serialami dostępnymi w tej jakości, co jeszcze do niedawna stanowiło główny problem dla telewizorów 4K. Na horyzoncie pojawiły się już pierwsze odtwarzacze Blu-ray Ultra HD. Netflix w najwyższym pakiecie pozwala oglądać treści w Ultra HD i tu dochodzimy do tematu HDR (High Dynamic Range), czyli szerokiej rozpiętości tonalnej.

Telewizor LG OLED 65B6JTelewizor LG OLED 65B6J fot. LG

LG OLED 65B6J obsługuje dwa standardy: ogólnodostępny HDR10 oraz zamknięty HDR Dolby Vision. Drugi z nich dopasowuje jasność, kontrast i kolory do każdej pojedynczej klatki filmu. Dzięki zastosowaniu tej technologii obraz ma w sobie o wiele więcej szczegółów, zarówno w jasnych miejscach, jak i w cieniach. Jeśli dodamy do tego fakt, że diody OLED 'wyświetlają czerń' po prostu przestając świecić (brak dodatkowego podświetlenia) dostajemy obraz niemal idealny.

Czytaj też: Dolby Vision w telewizorach LG sprawiłoby, że zrezygnowałbym z kina, gdyby nie ten szczegół

Oglądając takie produkcje jak Marco Polo (jeden z pierwszych seriali wykorzystujących HDR) w pełni widać ogromny potencjał drzemiący w tym rozwiązaniu. Nie musimy mieć już obaw o trwałość paneli OLED, których czas pracy oceniany jest obecnie na 100 tysięcy godzin (30 lat).

Podsumowanie

Z trudem przyszło mi spakować LG OLED 65B6J i odesłać do następnych w kolejce testerów. To znakomity sprzęt, którego jedyną wadą póki co wydaje się dość wysoka cena (25 tysięcy złotych). Jest to drugi najwyższy model w serii na ten rok, a jak powszechnie wiadomo, nowości kosztują najwięcej zaraz po premierze. Poza tym sam OLED jest technologią stosunkowo nową i bardziej skomplikowaną w produkcji, niż panele LCD. W OLED włączają się powoli inni producenci (przykładowo Panasonic). Może się okazać, że taki sprzęt stanieje szybciej, niż się spodziewamy.

PS. Wybaczcie marną jakość zdjęć w teście, ale fotografowanie takiego telewizora to sztuka sama w sobie zarezerwowana dla posiadaczy czarnego pasa i siódmego dana (ja dopiero na czwartym i z purpurowym pasem).

Więcej o:
Komentarze (3)
LG OLED 65B6J - czy ja naprawdę widziałem ciemność?
Zaloguj się
  • mrs.mustard

    0

    żałuję, że nie towarzyszyłem żonie podczas zakupu LG 65" z nowej serii. okazało się, że technologia OLED w połączeniu z 4K daje gorszy rezultat niż nasz 4-letni full hd Sony w sypialni. Miała być rewolucja - jest klapa.
    Słabej jakości plastiki skrzypią przy każdym przenoszeniu sprzętu.
    Największym zarzutem jest nierównomierne podświetlanie fragmentów obrazu w okolicy ramki.
    Obiecywaną głęboką czerń nie sposób ujrzeć. Efekt 'halo' obecny jest podczas każdego seansu.
    Odradzam szczerze wszystkim zakup TV OLED'ów, dopóki technologia nie będzie naprawdę dopracowana. Nie ma sensu wyrzucać pieniędzy w błoto jedynie na szpanu przed znajomymi...

  • pinto

    0

    Nie ma to jak testować taki telewizor na streamie z neta! Następnym razem niech pan redaktor podłączy odtwarzacz bluray i zobaczy czym jest jakość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX