Post na Facebooku zrujnował mu życie i firmę. Teraz jego autor zapłaci prawie pół miliona złotych

O tym, że anonimowość w sieci nie istnieje, wie dziś niemal każdy. Wielu osobom nie przeszkadza to jednak w publikowaniu oszczerczych, kłamliwych i niezgodnych z prawem treści. W końcu: "to tylko internet".

W ostatnich latach jednym ze źródeł internetowej mowy nienawiści stał się Facebook, co jest o tyle ciekawe, że w tym konkretnym wypadku użytkownicy obrażają się nawzajem pod swoim imieniem i nazwiskiem. Po uruchomieniu fanpage’ów, serwis założony przez Marka Zuckerberga stał się również doskonałym narzędziem do wyrównywania rachunków pomiędzy firmami i ich klientami oraz pomiędzy biznesowymi konkurentami.

„Twój hotel to raj dla pedofilów!”

Boleśnie przekonał się o tym Kenneth Rothe, 73-letni właściciel dwóch hoteli (Nirvana Village oraz Blue Dolphin Motel) zlokalizowanych w leżącym u wybrzeży Australii miasteczku Nambucca. Rothe przez wiele lat prowadził swój interes bez większych problemów i udało mu się zdobyć zaufanie klientów.

Wszystko zmieniło się w marcu 2014 roku, gdy za pośrednictwem wpisu na Facebooku mężczyzna został oskarżony o to, że prowadzone przez niego hotele są bezpieczną przystanią dla pedofilów.

Ostrzeżenie przed pedofilami: Nambucca jest miejscem, gdzie przenoszą te potwory – blue dolphing – nirvana hotel oraz nad indyjską restauracje! ...Przystanki autobusowe dla naszych dzieci znajdują się tuż obok tych hoteli?” – stwierdził autor wpisu na Facebooku, David Scott, z zawodu elektryk.

Wpis wywołał prawdziwą burzę w sieci. Z informacji dziennika "The Sydney Morning Herald" wynika, że w ciągu kolejnych tygodni Kenneth Rothe otrzymał wiele anonimowych telefonów z pogróżkami. Mężczyzna został również napadnięty i dotkliwie pobity, przez co spędził 6 miesięcy w szpitalu. Ostatecznie, w obawie swoje życie oraz życie swojej rodziny, musiał wyprowadzić się do innego miasta.

Cena za zniszczone życie?

Postępowanie przed sądem wykazało, że wpis wymierzony w Kenneth Rothe'a i jego firmę nie miał nic wspólnego z prawdą. Nie znaleziono cienia dowodu na to, aby mężczyzna kiedykolwiek przyjmował w swoim hotelu osoby oskarżone o czyny pedofilskie

Ostatecznie, prowadząca postępowanie sędzia Judith Gibson zasądziła wypłatę odszkodowania w wysokości 150 tys. dolarów australijskich (ok. 445 tys. zł) na rzecz pokrzywdzonego.

„Anonimowość, szybkość oraz szeroki zasięg internetu i mediów społecznościowych sprawiają, że jest to niebezpieczne narzędzie w rękach osób, które uważają się za zamaskowanych rycerzy czy tajnych informatorów” – podkreśliła Gibson.

 

Więcej o:
Komentarze (39)
Post na Facebooku zrujnował mu życie i firmę. Teraz jego autor musi mu zapłacić 115 tys. dolarów
Zaloguj się
  • szczur_z_kanalu

    Oceniono 29 razy 23

    Wszystko w porzadku, ale dlaczego dostał odszkodowanie w złotówkach?

  • yabby55

    Oceniono 17 razy 5

    Najlepsze jest to, że David Scott z zawodu elektryk. umieścił wpis który cyt." Postępowanie przed sądem wykazało, że wpis wymierzony w Davida Scotta i jego firmę nie miał nic wspólnego z prawdą." Sam na siebie donosił ?
    Ehh...ci rzetelni dziennikarze...

  • ozezty

    Oceniono 24 razy 4

    Redaktor (czyżby?) zaznacza, że: "[pisownia oryginalna – red.] ". Doprawdy? David Scott, z zawodu elektryk zamieścił na FB wpis po polsku?

  • Alojzy Bluszcz

    Oceniono 3 razy 3

    "Nie znaleziono cienia dowodu na to, aby mężczyzna kiedykolwiek przyjmował w swoim hotelu osoby oskarżone o czyny pedofilskie." - a gdyby? Gdyby prześwietlono wszystkich gości tego hotelu, którzy kiedykolwiek wynajmowali tam pokój i okazało się, że są wśród nich osoby skazane za pedofilię, to co? To taki wpis byłby usprawiedliwiony? Skąd niby właściciel hotelu ma wiedzieć, kim są jego goście?

  • mruczykot

    Oceniono 3 razy 3

    dokładnie - poliglota z niego

  • maxthebrindle

    Oceniono 19 razy 1

    Panie Maikowski - mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że mimo krótszego stażu w redakcji dorównuje już pan bardziej doświadczonym kolegom pod względem warsztatu dziennikarskiego. Zła wiadomość jest natomiast taka, że mam na myśli Roberta Kędzierskiego, któremu dorównał pan właśnie pod względem zawartości głupot i pomyłek na jedno zdanie tekstu. Proszę jeszcze popracować nad ortografią (to znaczy - łamać jej zasady częściej) i już będzie można stwierdzić, że uczeń dogonił MiSZCZa...

  • magwol2

    Oceniono 2 razy 0

    140tys dolarów australijskich za zrujnowany biznes i konieczność przeprowadzki całej rodziny. To są grosze.
    To nawet na polskie warunki byłaby marna rekompensata.

  • com.pl767

    Oceniono 4 razy 0

    Co za tępy nagłówek " pól milina złotych " tylko żeby wejść bo człowiek myśli że coś w Polsce a to Australia z takimi tępymi nagłówkami i txt wstawiam na wiochę PeL

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX