Ten wielki bank ostrzega klientów: być może wszyscy żyjemy w Matriksie

Robert Kędzierski
Analitycy jednego z największych amerykańskich banków rozesłali do swoich klientów notkę, w której zastanawiają się nad tym jak będzie rozwijać się technologia związana z VR. Wśród wielu ciekawych spostrzeżeń i założeń znalazło się coś niezwykle kontrowersyjnego.

Bank Of America to jedna z największych amerykańskich instytucji finansowych. W publikacji rozesłanej do swoich klientów we wtorek BOA podaje kilka przykładów opisujących rozwój technologii związanych z rzeczywistością wirtualną i rozszerzoną.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja może być ostatnim pomysłem ludzkości

Analitycy banku przewidują , że do roku 2022 rynek usług VR/AR będzie wart 150 miliardów dolarów. Jako przykład już istniejących produktów i usług, podają grę Pokemon Go - regularnie korzysta z niej 50 milionów użytkowników. Bank wylicza też, że od roku 2014 liczba startupów związanych z cyfrową rzeczywistością znacznie się zwiększyła - powstało już ponad 1100 firm zajmujących się tą tematyką.

Bank wylicza również ważne kroki milowe: w 2015 roku zdolność sztucznej inteligencji do rozpoznawania obrazów przewyższyła zdolności człowieka.

Analitycy informują też o największej barierze, która ogranicza rozwój technologi VR/AR - potrzebuje ona 7 razy więcej mocy obliczeniowej niż tradycyjne komputery graczy.

Być może żyjemy w MatrxieByć może żyjemy w Matrxie Fot. Bank of America

Możliwe, że żyjemy w symulacji

Najbardziej zaskakującym elementem analizy Bank Of America jest jednak odniesienie do dość kontrowersyjnej teorii.

Istnieje prawdopodobieństwo wynoszące od 20 do 50 procent, że żyjemy w wirtualnym świecie.

Teza nie jest nowa, sformułował ją w roku 2003 profesor  Nick Bostrom w swojej hipotezie symulacji. 

Rzeczywistość, którą postrzegamy, jest jedynie symulacją, której nie jesteśmy świadomi. Zasugerował, że jeśli możliwe jest stworzenie wiernej symulacji całej cywilizacji, albo nawet całego Wszechświata, przy pomocy wystarczająco potężnego komputera, a symulowani ludzie mogą doświadczać świadomości, to duża liczba takich symulacji stworzonych przez zaawansowane cywilizacje sprawia, że jest bardzo prawdopodobne, że my żyjemy w jednej z nich. 

- wyjaśnia Wikipedia.

Hipoteza ma wielu zwolenników - wśród nich Elona Muska , który uważa za prawdopodobne, że jesteśmy częścią symulacji stworzonej przez "ludzi przyszłości". 

Zobacz też: Zafascynowała cię Hipoteza symulacji? Przeczytaj wywiad z człowiekiem, który wie o niej wszystko. 

Więcej o:
Komentarze (68)
Ten wielki bank ostrzega klientów: być może wszyscy żyjemy w Matriksie
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 17 razy 11

    Trudno zaprzeczyć, że niektóre banki rzeczywiście żyją w Matriksie.

  • macw1975

    Oceniono 4 razy 2

    he, he
    "Żyjemy w matrixie, więc to że zniknęła wam kasa z konta to nie nasza wina, tylko błąd w matrixie. Pa pa, jedziemy na Bahamy szukać Morfeusza"

  • cenie-dobre-dziennikarstwo

    Oceniono 2 razy 2

    Sprzeczność. Albo rzeczywistość, albo wirtualna.

  • wojciech.akiz

    Oceniono 4 razy 2

    Maciar jest w takiej VR od lat 90-tych.
    Rodzina leczyła się też VR-kami w klinice

  • piotrek798

    Oceniono 1 raz 1

    Tak tak, wedlug niedostatecznie wyksztalconych dziennikarzy przed 2003 nikt nie snul takich teorii. Ze o Platonie nie slyszeliscie to rozumiem. Ale ze o filmie Matrix tez nie?

  • nie_z_rzeczownikami

    Oceniono 1 raz 1

    Trudno zaprzeczyć, że 50 mln ludzi ganiających za pokemonami, powinno trafić do specjalisty. Tylko nie wiem czy od nóg, bo na głowę za późno...

  • lanou

    Oceniono 1 raz 1

    To kolejna teoria spychająca "odpowiedzialność" za powstanie na innych. Nie potrafimy wyjaśnić skąd się wzięliśmy, więc kolejno pojawiają się bogowie (jeden stworzył ziemię, drugi zwierzęta, trzeci człowieka), potem jeden bóg, który stworzył wszystko, potem pojawiają się ludzie z innej planety, który by uniknąć wyginięcia wysłali zarodki na ziemię i są odpowiedzialni za nasze powstanie. A teraz pojawiają się kosmici, dla których mielibyśmy być pewnym rodzajem eksperymentem, oraz ludzie z "poziomu wyżej", dla których jesteśmy komputerową symulacją i tak "naprawdę" nie żyjemy, a nasza świadomość jest wyłącznie wytworem procesów obliczeniowych jakiegoś mega wielkiego serwera. Problem w tym, że ani trochę nie przybliża nas to do wyjaśnienia, jak ludzkość powstała. Tak jak nie jesteśmy w stanie udowodnić istnienia jakiegokolwiek boga, tak nie jesteśmy w stanie udowodnić że na Ziemię przylecieliśmy z kosmosu, tak nie będziemy w stanie udowodnić, że jesteśmy tylko programem.
    Zresztą, nawet jeżeli żyjemy w "Matriksie" i jesteśmy wytworem komputera, jaką robi nam to różnicę? Ten filozof mówi ciekawe i łatwe w odbiorze rzeczy, na pewno napisze się o tym kilka ciekawych książek fantasy, ale to nic nie zmieni.

  • mr.hell

    Oceniono 3 razy 1

    matrix to "posiadanie" nieistniejących pieniędzy i pożyczanie ich zbłąkanym fantomom :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX