Kamera w książce, pluskwa w długopisie. Polacy podsłuchują się na potęgę

Jesteśmy coraz częściej podsłuchiwani i podglądani, ale również sami podsłuchujemy i podglądamy. Tak wynika z danych firmy Spy Shop specjalizującej się w dystrybucji urządzeń szpiegowskich i detektywistycznych. Mieliśmy okazję sprawdzić, gdzie da się schować taki sprzęt. Będziecie zaskoczeni.

Tylko w pierwszym kwartale 2016 roku sprzedaż różnych urządzeń podsłuchowych wzrosła aż o 350 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Najchętniej konsumenci wybierają minikamery (22 proc.), podsłuchy (16 proc.) wykrywacze kamer i podsłuchów (10 proc.), oprogramowanie do monitorowania aktywności na komputerze (6 proc.) oraz tradycyjne dyktafony (4 proc.). Wśród klientów przeważają mężczyźni przed 45 rokiem życia.

Dodatkowy wzrost zainteresowania tego typu akcesoriami napędziła  nowelizacja ustawy antyterrorystycznej i rosnące obawy obywateli przed inwigilacją ze strony władz. Spora część z nich wydaje się w ten sposób dmuchać na zimne. W rezultacie sprzedaż urządzeń do kontrinwigilacji (wykrywających zamontowanie podsłuchu, monitoringu lub modułu do śledzenia aktywności na komputerze) wzrosła w o niemal 80 proc.

Dyktafon w smartfonieDyktafon w smartfonie fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Gdzie to można schować?

Przy obecnej skali miniaturyzacji technologii moduł podsłuchowy lub miniaturową kamerę można zamontować praktycznie w dowolnym przedmiocie i to bez wzbudzania jakichkolwiek podejrzeń. Mało tego, dostępne są usługi montowania modułów podsłuchowych i minikamer na życzenie klienta - w dostarczonych przez niego przedmiotach.

Poza tym, na rynku znajdziemy mikrokamery w długopisie, zasilaczu, okularach, przełącznikach światła, pamięciach USB, pudełku na płytę CD, przykrywce do kubka z kawą, czujnikach dymu, zegarku, budziku, maskotce, aktówce, zabawkach, radiu, kolumnach głośnikowych, itd. Jak to mawiają za Wielką Wodą: "Sky Is The Limit”.

Książka na regale, dekoder pod telewizorem, a w środku kamery

Dzięki uprzejmości sklepu Spy Shop mieliśmy okazję chwilę pobawić się miniaturowymi kamerkami V99 ukrytymi w książce oraz dekoderze DVB-T . Z zewnątrz książka nie wyróżnia się niczym szczególnym i dopiero po bardziej wnikliwej analizie da się zobaczyć niewielką dziurkę na jej grzbiecie. Tam właśnie ukryto obiektyw kamery. Podobnie sprawa wygląda w przypadku dekodera. Tylko wprawne oko dostrzeże miniaturowy obiektyw pod plastikowym frontem obudowy.

Dekoder DVB-T i książka z miniaturowymi kameramiDekoder DVB-T i książka z miniaturowymi kamerami fot. Sebastian Górski

Po otwarciu książki od razu widać, z czym mamy do czynienia. Część zawartości niestety trzeba było wykroić, żeby zrobić miejsce dla wszystkich elementów.

Książka z miniaturową kamerą Wi-Fi V99Książka z miniaturową kamerą Wi-Fi V99 fot. Sebastian Górski

Wyposażony we własną sporą baterię moduł monitoringu ma gniazdo dla karty microSD (obsługa nośników do 32 GB pojemności), na której rejestruje filmy, a komunikację ze światem zewnętrznym zapewnia mu antena Wi-Fi. Podgląd na żywo uzyskujemy z poziomu aplikacji BVCAM dostępnej na smartfony z Androidem i iOS. Wystarczy podłączyć się do ‘książki’ przez Wi-Fi Direct.

Moduł miniaturowej kamery Wi-Fi V99 w książceModuł miniaturowej kamery Wi-Fi V99 w książce fot. Sebastian Górski

Mimo niewielkich rozmiarów moduł z matrycą 5 MP może rejestrować zdjęcia oraz wideo w trybach 480p, 720p oraz 1080p (Full HD) o prędkości do 25 kl/s wraz z dźwiękiem (zasięg mikrofonu to około 5 m2). Dostępny jest też tryb automatycznego rozpoczęcia nagrywania po wykryciu ruchu w kadrze. Kąt widzenia obiektywu wynosi 80 stopni. Wbudowana bateria ma sporą pojemność, bo aż 4000 mAh. Wedle zapewnień producenta wystarczy nawet na 24 godziny ciągłej rejestracji.

Aplikacja BVCAM na smartfonie z AndroidemAplikacja BVCAM na smartfonie z Androidem źródło: zrzuty ekranowe

Jakość nagrań oczywiście, a może raczej ich przepływność nie powali was na kolana, ale w określonych przypadkach wystarczy. Spójrzmy prawdzie w oczy - tutaj ma ona jednak drugorzędne znaczenie. Liczy się po prostu sam fakt rejestracji bez zwracania na siebie uwagi i wzbudzania podejrzeń.

Podgląd obrazu z aplikacji BVCAMPodgląd obrazu z aplikacji BVCAM źródło: zrzut ekranowy

Czy to w ogóle legalne?

Kupowanie sprzętu detektywistycznego oraz szpiegowskiego nie jest w Polsce przestępstwem. Do jego nabycia nie potrzebujemy żadnego pozwolenia, dokumentu z policji czy jakiejkolwiek innej instytucji. Oczywiście, osobną sprawą pozostaje kontekst użycia takiego sprzętu. Jeżeli ktoś przykładowo stosuje wobec nas groźby karalne, to nagranie ich nie pociągnie nas w żaden sposób do odpowiedzialności.

Czytaj też: Nowy sposób na inwigilację? Zmieniają szept w normalną mowę, chociaż to niemal niemożliwe

Jak jednak pisze na swojej stronie Spy Shop, podsłuchiwanie jest w świetle prawa nielegalne, poza określonymi sytuacjami: nagrywaniem pracowników (po uprzednim ich poinformowaniu) lub nagrywaniem podopiecznych. Pamiętajcie o tym, żeby samemu nie wpakować się w kłopoty.

Dziękujemy firmie Spy Shop za użyczenie sprzętu do powyższego materiału.

Więcej o:
Komentarze (28)
Kamera w książce, pluskwa w długopisie. Polacy podsłuchują się na potęgę
Zaloguj się
  • piotr.grd

    Oceniono 13 razy 9

    Boję się, że "zabezpieczając" się z pomocą technologii - czy to w sposób ukryty czy jawny, np. kamerą na przedniej szybie samochodu czy na każdym rogu ulicy - w perspektywie długoterminowej bardziej sobie - jako ludzkość - szkodzimy niż pomagamy. Bo jeśli wszem i wobec pokazujemy, że nie ufamy drugiemu człowiekowi ani trochę - w czym prym wiodą rządy i najróżniejsze rządowe agencje, a pozostali za nimi w swym podejściu podążają - i potrzebujemy elektroniki, aby cokolwiek potwierdzić lub czemuś zaprzeczyć, dane słowo już nie wystarcza, to wydaje mi się, że tym bardziej napędzamy nawzajem w sobie te niewłaściwe zachowania.

    W telewizji promuje się kamery, inwigilację, podsłuchy jako lek na wszystkie bolączki - od nieuczciwych mechaników, niewłaściwie zajmujące się dziećmi opiekunki po wandali demolujących mienie publiczne i poważnych przestępców. Ale! Aby wyłapać tych nieuczciwych podglądać, podsłuchiwać, inwigilować właściwie musimy wszystkich i pamiętać musimy, że sami też przy takim podejściu do sprawy inwigilowani permanentnie w pewnym momencie będziemy - czy to aby nie za wysoka cena za odrobinę większe bezpieczeństwo?

    Moim zdaniem inwigilacja - obojętnie przez kogo czyniona i w jakim celu - to zło. W dłuższej perspektywie przyniesie ludzkości więcej szkody niż pożytku. Poprawa jakości życia i zwiększenie bezpieczeństwa moim zdaniem nie usprawiedliwia w sposób wystarczający pozbawienia samych siebie prywatności oraz wielu innych praw i wolności.

    Póki co jest to jeszcze na poziomie dla większości ludzi akceptowalnym (dla mnie już nie). Ale za 50, 100 czy 200 lat obawiam się, że dojdziemy do poziomu nieakceptowalnego i społeczeństwo obudzi się "z ręką w nocniku", gdy na cofnięcie zmian będzie już za późno, gdy większość ludzi będzie "półniewolnikami" technologii kontrolowanych przez rządy, różnorakie agencje i korporacje.

  • anka.pano

    Oceniono 23 razy 5

    Statystyki sponsorowane przez firmę sprzedająca szajs dla naiwnych. Żenada agoro.

  • brusiek11

    Oceniono 1 raz 1

    z całym uszanowaniem ale to tekst dla absolutnych laików w tych tematach - w skrócie: to coś w rodzaju srutututu majtki z drutu. A ta specjalistyczna "profesjonalna" firma to jest szeroko znana z nierealnych, abstrakcyjnych cen za oferowany sprzęt. W zasadzie całą ich ofertę można bez specjalnych problemów kupić w kraju za znacznie mniejszą cenę... nawet na allegro, ebay o bezpośrednich zakupach poprzez chińskie portale, nie wspominam.

  • david321

    Oceniono 3 razy 1

    Nagrywanie nie jest nielegalne palancie redaktorze.

  • lynxel.com

    0

    Szeroki asortyment i coraz większy popyt, powodują, że urządzenia stają się coraz ciekawsze, coraz mniejsze, dokładniejsze, itp.

  • hard-ass

    0

    Bravo!
    Cieszy mnie gdy amerykanska siec nie ma juz rynku sprzedazy na cos w USA, bo a przyklad, ludzie zmadrzeli. Spy Shop zamykal swe kolejne lokalizcje na terenie USA, az tu, jak widze, zaczal sprzedawac ten normalnym ludziom niepotrzeny do niczego chlam w Polsce. Podobnie z papierosami- malo kto sie truje tym w USA ,wiec sprzedajemy to swinstwo innym.

  • dzonson5

    Oceniono 2 razy 0

    No i nic dziwnego, ja gdybym wcześniej poszedł po rozum do głowy to bym udowodnił, że sprzątaczka biżuterię żony z domu wyniosła. A tak słowo przeciwko słowu i ani sprawiedliwości ani nic. Po tamtym wydarzeniu to właśnie w spyshopie kamerkę kupiłem i nikt mnir więcej nir przechytrzy. A jeszcze takie osoby jak ja to pikuś, jak ktoś np w firmie ma problemy z pracownikami albo dziennikarz z kontaktem przez ustawe spokoju nie ma, to dopiero mu to potrzebne bo straty jeszcze większe. Jeszcze się władza nie nauczyła, że im bardziej chce coś kontrolować tym mniejsze na to szanse? Hehehe

  • mark6

    Oceniono 5 razy -1

    Artykuł sponsorowany napisany przez durnia nie mającego pojęcia w temacie.
    Szanowny " ekspercie". o WIELE BARDZIEJ POSZUKIWANE SĄ URZĄDZENIA zakłócające NAGRYWANIE./ Z TRANSMISJĄ/.
    W chwili obecnej większym niebezpieczeństwem jest nagranie rozmowy niż amatorski podsłuch.

  • jmb2

    Oceniono 7 razy -1

    Uczciwość oraz godność, która jeszcze była wielką powszechną cnotą pokolenia naszych rodziców i dziadków - nie jest już w takiej cenie jak powinna - teraz na trudnym oraz różnicującym rynku pracy ... zaczęła liczyć się przebiegłość oraz coraz większa przewaga siły ... przebicia a to już pierwsze pole do rozwoju nieuczciwości i spychania tych niby słabszych na margines... stąd ludzie zaczynają się zabezpieczać, nawet w sposób ukryty, by mieć dowody w sprawie.
    Bo z nieuczciwością trzeba zawsze walczyć już w samym zarodku, by później "nie płakać" ... i nie płacić za "niemanie".

    Dodatkowo - dopóki firmy produkujące komputery nie znajdą lepszych zabezpieczeń komputerów na poziomie sprzętowym ... to polem do rozwoju masowej nieuczciwości staje się ...Internet, gdyż nie każdy Internauta ma wystarczającą wiedzę, by programowo przed nieuczciwymi Internautami właściwie się zabezpieczyć.

    Gdyby nie to, że wciąż mamy w miarę sprawne państwowe siły porządkowe oraz odpowiednie urzędy chroniące interesy uczciwych obywateli to anarchia nawet w Polsce zawitałaby z powrotem bardzo szybko tak jak kiedyś w Epoce Kamienia Łupanego albo tak jak jest teraz w Syrii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX