Polacy nie dostaną odszkodowań od Volkswagena? Koncern idzie w zaparte: "Nie złamaliśmy prawa"

Robert Kędzierski
Volkswagen próbuje ratować się przed koniecznością wypłaty odszkodowań europejskim właścicielom samochodów z silnikiem diesla. Koncern wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że nie fałszował wyników emisji spalin i nie złamał prawa.

Europejscy właściciele samochodów Volkswagena z silnikiem diesla mogą nie otrzymać rekompensat finansowych. Niemiecki koncern w 2015 roku przyznał się władzom USA do instalacji urządzeń pozwalających manipulować wynikami emisji spalin. Zgodził się też wypłacić odszkodowanie i zapłacić karę. Łącznie 16,5 mld złotych

W Europie przyjął inną taktykę.

"Nie złamaliśmy unijnego prawa"

Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" dotarł do oświadczenia, w którym Volkswagen stwierdza, że biorąc pod uwagę prawo obowiązujące w UE, nie złamał prawa. Oprogramowanie manipulujące pomiarem spalin nie jest bowiem, według VW, "niedopuszczalnym urządzeniem wyłączającym". 

Tym samym gigant branży motoryzacyjnej odrzucił możliwość dobrowolnej wypłaty odszkodowań europejskim właścicielom aut. O takie rozwiązanie sporu apelowała do koncernu Komisja Europejska. We wrześniu stwierdziła wprost, że VW manipulując pomiarami spalin naruszył prawa konsumentów. 

Volkswagen Passat TDIVolkswagen Passat TDI STEFAN WERMUTH / REUTERS / REUTERS

Wolą długoletnie procesy?

Całkiem możliwe, że uzyskanie odszkodowania od Volkswagena będzie możliwe tylko na drodze sądowej. Niemiecki koncern zdaje sobie sprawę, że w odróżnieniu od USA obywatele UE nie mają szansy pozwać go wspólnie. 

Czytaj też: VW zatrudnił w Polsce kolejne 3000 osób. W nowej fabryce. 

W Polsce do pozwu zbiorowego przeciw Volkswagenowi przystąpiło już 50 osób. Być może decyzja koncernu sprawi, że konsumenci, którzy do tej pory się wahali, zdecydują się na batalię sądową. 

Zobacz także WIDEO: Volkswagen otwiera nowy rozdział w historii motoryzacji 

Więcej o:
Komentarze (45)
Polacy nie dostaną odszkodowań od Volkswagena? Koncern idzie w zaparte: "Nie złamaliśmy prawa"
Zaloguj się
  • acototak

    Oceniono 11 razy -7

    Dane dotyczące zużycia paliwa i szkodliwości spalin nie są prawdziwe u któregokolwiek producenta samochodów. To że norma emisji spalin jest przekroczona nie ma dla kierowcy najmniejszego ekonomicznego znaczenia, może co najwyżej wpływać na "sumienie ekologiczne".

  • jan.w2

    Oceniono 8 razy -6

    Europa, to w zasadzie niemiaszki, potomkowie nazistów rozdają w Europie karty.

  • Adam Czarnecki

    Oceniono 6 razy -4

    Hmm Rzepliński będzie niedługo wolny, niech go Volkswagen wynajmie :) Już udzielił kilku wywiadów do Niemieckich gazet i nie wypowiadał się tam o Polsce miło więc Niemcom powinien pasować ...

  • japka_putina

    Oceniono 6 razy -4

    Niemal od dnia wybuchu afery było wiadomo, ze europejskie prawo jest dziurawe, a oszustwo VW może okazać się legalne, przynajmniej dla sądu. Być może VW doszedł w końcu do wniosku, że spełniając życzenia oszukanych klientów i całej reszty oddychającej spalinami, sami poszliby z torbami, a mogą przecież pokazać palec. Może tylko od dawna czekali z tym oświadczeniem, aż smród zniknie. Musieli brać też pod uwagę, że oszukiwali prawie wszyscy producenci, a UE o tym świetnie wiedziała od wielu lat. Mimo tego, oświadczenie, że nie zapłacą grosza, bo ich oszustwo nie było nielegalne, jest straszliwym samobójem. Nie kupiłbym ani nowego, ani używanego samochodu wyprodukowanego przez firmę, która bezczelnie i bez skrupułów oszuka mnie, jeśli prawnicy powiedzą, że nic za to nie grozi. Ilu ludzi świadomie kupi samochód od oszusta? Niestety, jak uczy historia motoryzacji, w tej branży można zbankrutować zbyt mocno starając się zrobić dobry samochód, albo robiąc naprawdę fatalne samochody, ale jak dotąd nie udało się zbankrutować nikomu, kto sprawnie i planowo oszukiwał klientów, udając aniołka.

  • d2b

    Oceniono 6 razy -2

    To, że Volkswagem powinien płacić kary do budżetów krajów gdzie sprzedaje pojazdy to oczywiste. Natomiast nie rozumiem dlaczego miałby wypłacać odszkodowania właścicielom? Ilu kupujących samochód interesuje się tym jaką pojazd ma emisję spalin? Zdecydowaną większość użytkowników to wali, patrzą tylko na moc, prędkość, wyposażenie i estetykę.

  • doroboo

    Oceniono 2 razy -2

    Jedyne rozwiązanie jest dość oczywiste i proste: przestać kupować samochody tego koncernu. Co więcej da ono do sporo myślenia wszystkim producentom. Oni nie boją się procesów, ponieważ są na nie przygotowani i najzwyczajniej w świecie mają wliczone to w swoją działalność tak, jak prasowe brukowce. To co natomiast zaboli, to spadek sprzedaży, którym z pewnością zainteresują się wszyscy udziałowcy i zainteresowani. A marek samochodów jest mnóstwo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie spoza oferty tego koncernu. W Polsce natomiast powinien się tym zainteresować UOKiK, bo tylko on ma realne możliwości i narzędzia oddziaływania na lokalny oddział tego koncernu.

  • 92ilme

    Oceniono 6 razy -2

    Polacy powinni przystapic do pozwu zbiorowego w USA. Prawo anglosaskie jest prawem precedensow. Skoro VW przegral w USA to wyrok przed sadem amerykanskim moglby byc tylko na korzysc Polakow. Mysle, ze w Polsce jest wiecej Volkswagenow niz w USA. Mozna byloby wiec wygrac kilkanascie miliardow dolarow.

  • rstipes

    Oceniono 4 razy -2

    Komisja Europejska nakazała VW zapłacić. Koncern ma taką pozycję, że może sobie igrać z Unią. Jak igrają sobie polaczki, węgierki i inne kraje. Unia w Europie miała być z definicji przeciwwagą dla mocarstw i potęg gospodarczych jak stany chiny Rosja. Ale to wymaga współpracy. Jak w drużynie piłkarskiej. Dzięki takim eurosceptykom jak kaczynski i jego pomazańcy wszystkie europejskie kraje z osobna utoną w odchodach w/w.

  • y0rg

    Oceniono 4 razy -2

    A co na to rzad, gdy Polacy są traktowani jako gorszy sort?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX