Kinoman.tv zamknięty. Niemal dokładnie trzy lata po likwidacji serwisu, który zastąpił

Robert Kędzierski
Kinoman.tv, serwis umożliwiający dostęp do filmów i seriali online, został zamknięty. Powody są oczywiste, ale kulisy tajemnicze.

Kinoman.tv, popularny serwis udostępniający filmy i seriale, został zamknięty. Decyzja nie jest zaskoczeniem, bo strona oferowała materiały, do których nie miała praw. Przed ewentualnymi roszczeniami chroniła się zapisami w regulaminie.

Czytaj też: Dystrybutor filmu "Wkręceni" zażądał zarekwirowania tysięcy komputerów?

Pomimo zapisu w regulaminie, cześć użytkowników wstawia treści chronione prawem autorskim, po zgłoszeniu takiego materiału kasowaliśmy go w pierwszej kolejności, a takim użytkownikom po upomnieniu blokowaliśmy możliwość dostępu do serwisu. Niestety skala zjawiska się nie zmniejsza i jesteśmy zmuszeni do zawieszenia działalności strony.

- czytamy na stronie. 

Nie do końca wiadomo w jakich okolicznościach nastąpiło zamknięcie serwisu. Ciekawe jest to, że miało miejsce niemal dokładnie w trzecią rocznicę likwidacji Kinomaniak.tv. Wówczas policja ustaliła, że były szef Kinomaniaka nie tylko pracował kiedyś w CBŚ, ale kierował tam wydziałem do spraw zwalczania korupcji i przestępczości gospodarczej. Oczywiście nie wiemy, czy i tym razem w sprawę zaangażowany jest ktoś, kto zna mechanizmy ścigania piratów. 

Kinoman.tv mocno wzorował się na swoim poprzedniku. Nazwa, szata graficzna, model działania były niemal identyczne. 

Polskie serwisy oferujące bezprawny dostęp do treści są coraz skuteczniej likwidowane. Użytkownicy mają też więcej alternatyw takich jak Netflix.

Czy korzystanie z pirackich usług jest dziś uzasadnione? Prosimy o komentarze. 

Więcej o:
Komentarze (127)
Kinoman.tv zamknięty. Niemal dokładnie trzy lata po likwidacji serwisu, który zastąpił
Zaloguj się
  • trancenation

    Oceniono 54 razy 28

    Dopóki Polak będzie zarabiał jak dziad, dopóty będzie korzystał z takich serwisów.

  • info0

    Oceniono 23 razy 21

    Mnie na Netflixa stać, stać mnie też na Amazon Prime itd. ale one nie oferują filmów które mnie interesują. Często też nie ma ich na DVD/BD, bo są zwyczajnie STARE. Nie potrzebuję dostępu do blockbusterów, które od jakiś 10 lat to taka sama szmira przejaskrawiona efektami CGI i z miałką fabuła pisaną przez 5 latków.

    Chcę dostępu do filmów z polskim dubbingiem (chociażby dla moich rodziców) a tego NIE oferuje Netflix i inne serwisy. Do tego czasu będę korzystał z cda... I nie, nie jest to kradzież. Kradzieżą było by ściągnięcie filmu i jego dalsze udostępnianie. Oglądanie na stronie jest jak najbardziej LEGALNE. ale ten kto wrzucił film do sieci jest paserem. Skończcie bredzić o kradzieży własności intelektualnej. Proszę. ;).

  • ankawwa

    Oceniono 10 razy 10

    Och, jacy kuśwa wszyscy nagle się uczciwi zrobili, nie do uwierzenia. Jak mam pójść do kina na film i słyszeć jak ciągle mlaskają te ynteligentne, przyjezdne mordy, jak się rechoczą na całą salę z byle glupkowatego tekstu, jak im te ajfony dryndają i słyszę. Nie mogę rozmawiać w kinie jestem to mi się rzygać chce na was przyjezdne wsioki. I wolę obejrzeć w sieci i w ciszy.

  • dra-h

    Oceniono 6 razy 6

    Akurat netflix to gó... a nie alternatywa... I bynajmniej nie dlatego że trzeba płacić.

  • krosno_plete

    Oceniono 7 razy 5

    Skończmy z myśleniem, że "piractwo na własny użytek" to przestępstwo.
    Co się stanie, że obejrzę film w necie i jeszcze tymi zasobami się podzielę z innymina zasadzie wymiany plików (peer to peer). Co innego jak bym na tym zarabiał. Wtedy rozumiem. Czerpię z tego korzyści. Jestem przestępcą.
    Ogólnie mamy problem z dwiema rzeczami : prawami autorskimi i ceną za rozrywkę, która jesteśmy w stanie zapłacić. Na przykład na polskim podwórku ściągania filmów z torrent'ów nie ma żadnego wpływu na frekwencję w kinach (patrz ilość widzów w 2016 roku). Rekordowa.
    Wielkie wytwórnie filmowe, dystrybutorzy i czasami artyści nie są nawet stratni. Piractwo w obecnej formie należy taktować jak formę promocji usług, które sprzedają. Co do regulacji to do 94 roku przepisy o prawach autorskich w ogóle nie istniały a od ponad 10 lat nie przystają rzeczywistości. Co do cen za rozrywkę na rodzimym rynku?. Bardzo dyskusyjne. .
    Nie da się ukryć, że Polacy mają prawo czuć się dumni, że jesteśmy w pierwszej dziesiątce krajów o największym ruchu wymiany plików. Co do rozwoju-rośniemy jakieś 3-5 % rocznie.
    A co do Ciebie "torrent'owiczu" miłej zabawy. Miłego słuchania i oglądania.

  • johnny-doe

    Oceniono 4 razy 4

    Zanim ktoś napisze znów o kradzieży polegającej na oglądaniu pirackich kopii filmów, pragnę przypomnieć:
    Kradzież polega na wejściu w posiadanie przedmiotu przez odebranie go właścicielowi. Piractwo nie jest kradzieżą, a co najwyżej spowodowaniem utraty, w tym wypadku i tak bardzo hipotetycznego, zysku.

  • tijeras66

    Oceniono 4 razy 4

    Netflix? Filmów tam na lekarstwo - okej są (ich) seriale - ale z filmami gorzej, co gorsza niektóre jak już są to tylko np w amerykańskiej wersji. Tak właśnie wygląda problem z płatną zawartością - trzeba by chyba wykupić abonament we wszystkich takich serwisach, aby w końcu w którymś znaleźć film którego szukamy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX