Dolina Krzemowa na wojnie z Trumpem? Elon Musk może negocjować z prezydentem, a Google drży o pracowników

Daniel Maikowski
Nie milkną echa piątkowego dekretu prezydenta Donalda Trumpa. Liderzy największych firm technologicznych w USA obawiają się, że nowe przepisy mogą uderzyć w ich pracowników oraz całą Dolinę Krzemową.

W piątek prezydent Donald Trump wydał dekret zakazujący wjazdu na terytorium USA obywatelem siedmiu krajów, w których większość mieszkańców stanowią muzułmanie. Przyjmowanie uchodźców z innych krajów zostało zawieszone na okres 120 dni. Pierwsze osoby z listy państw objętych zakazem zostały już zatrzymane na granicy.

Decyzja amerykańskiego prezydenta wywołała oburzenie w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Największym krytykiem kontrowersyjnego dekretu stała się Dolina Krzemowa. Podczas, gdy w miniony weekend wiele firm z branży motoryzacyjnej czy finansowej zgodnie milczało, technologiczni giganci przemówili od razu.

Swój sprzeciw wobec imigracyjnej polityki Trumpa wyrazili m.in. Mark Zuckerberg (Facebook), Stewart Butterfield (Slack), Sundar Pichai (Google), Brad Smith (Microsoft), Reed Hastings (Netflix), Jeff Weiner (LnkedIn) czy Elon Musk (Tesla Motors i SpaceX).

Szef Facebooka Mark ZuckerbergSzef Facebooka Mark Zuckerberg STEPHEN LAM / REUTERS / REUTERS

Strach w Dolinie Krzemowej

Branża technologiczna, jak mało który sektor amerykańskiej gospodarki,  zawdzięcza swoją potęgę imigrantom. I nie mówimy tu jedynie o imigrantach, którzy przybywali do USA na początku XX wieku, ale także o osobach, które mieszkają tam znacznie krócej.

Przykład? Obecny prezes Google'a. Urodzony w Maduraj (Indie) Sundar Pichai do USA przybył kilkanaście lat temu. Teraz obawia się, że dekret Trumpa może uderzyć w kilkuset pracowników jego firmy, którzy pochodzą z krajów objętych zakazem.

„Martwimy się o zakres nowych regulacji i ich wpływ na naszych pracowników, a także ich rodziny. Obawiamy się stworzenia barier, które zatrzymają utalentowanych pracowników poza granicami USA - powiedział Pichai w rozmowie z „Bloombergiem”.

Jak słusznie zauważył Vala Afshar, CEO w firmie Salesforce, imigranci (w pierwszym oraz drugim pokoleniu) przyczynili się do powstania takich firm jak: Apple, Google, Facebook, Amazon, Oracle, IBM, Uber, Yahoo, EMC, eBay czy Tesla.

Ogółem, aż 40 proc. firm znajdujących się w rankingu Fortune 500, zostało zbudowanych przez imigrantów lub ich dzieci – zauważa z kolei Jeff Weiner.

Elon MuskElon Musk Jae C. Hong (AP Photo/Jae C. Hong, File)

Musk i Kalanick będą negocjować z Trumpem?

Giganci z Doliny Krzemowej nie ograniczyli się jedynie do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec decyzji Trumpa. Takie firmy jak Apple, Google czy Microsoft, zaoferowały kompleksową pomoc prawną dla pracowników, którzy mogą zostać dotknięci dekretem.

Swoją pomoc zaoferował również prezes Tesli Motors Elon Musk oraz CEO Ubera Travis Kalanick. To szczególnie istotne, bo obaj panowie zasiadają w prezydenckiej radzie gospodarczej powołanej przez Donald Trumpa.

W weekend, Yann LeCun, dyrektor zespołu ds. sztucznej inteligencji w Facebooku wezwał Elona Muska do rezygnacji z zasiadania w radzie. Wcześniej, fala krytyki spadła również na Kalanicka. W odpowiedzi poinformował on, że Uber stworzony wart 3 mln dolarów fundusz dla kierowców firmy, którzy zmagają się z imigracyjnymi problemami.

Nic nie wskazuje na to, by Musk i Kalanick mieli wycofać się ze współpracy ze swojej prezydentem. Bardziej prawdopodobne jest to, że zasiadając w radzie gospodarczej, będą próbowali przekonać Trumpa do zmiany swojej polityki wobec imigrantów.

Sundar Pichai, nowy superszef w GoogleSundar Pichai, nowy superszef w Google Fot. Sam Churchill

Altman: Wydarzenie bez precedensu

Głos w sprawie zabrał również Sam Altman, twórca startupu „Y Combinator”. Wezwał on całą Dolinę Krzemową do jedności wobec kontrowersyjnej decyzji Trumpa. Przyznał jednak, że nie ma jeszcze pomysłu na to, jak powinna zareagować branża.

„Rozmawiamy o tym z prawnikami i przedstawicielami branży, ale jest to wydarzenie tak bezprecedensowe, ze trudno tu mówić tu o jakiejś instrukcji” – podkreślił.

Konkretne decyzje zapadły już w Google. Firma z Mountain View stworzyła wart 2 mln dolarów fundusz kryzysowy oraz wart 2 mln fundusz dotacji dla pracowników.

Więcej o:
Komentarze (62)
Dolina Krzemowa pójdzie na wojnę z Trumpem? Musk ma negocjować z prezydentem, a Google drży o pracowników
Zaloguj się
  • berry16

    Oceniono 5 razy 5

    W Sudanie w tym tygodniu obywatel Czech został skazany na 20 lat więzienia za finansowe wsparcie sudańskiego chrześcijanina, jakoś nie widać protestów islamistów z tego powodu - może zgadzają się z wyrokiem?

  • stefan-50

    Oceniono 11 razy 5

    Wybrali "dobrą zmianę". Szczęść Boże, my już to mamy i jakoś żyjemy. Zobaczymy czy amerykanie mają podobne zdolności przetrwania jak my.

  • wypasior

    Oceniono 4 razy 4

    w Polsce nie ma doliny krzemowej więc nie potrzeba nam miliona specjalistów z Sudanu

  • mazbip

    Oceniono 12 razy 4

    To nie mutlimiliarderzy wybierali Trump'a. Tutaj nie chodzi tez o pracownikow z praktycznie nie istniejacych krajow. Tutaj chodzi o to ze ta kasta czuje ze Trump nie bedzie ich marionetka, tak jak Obama lub Clintonowie. CEO Starbucks mowi ze zatrudni 10000 imigrantow, to znaczy ludzi, ktorzy beda pracowac na smieciowkach, Starbucks jest z tego znane. Dlatego tez nigdy nie ide do Starbucks na kawe. Bezrobotni w USA go nie obchodza, Amerykanie sa za drodzy. Lepiej zatrudnic nielegalnego z Meksyku. Czytalem kiedys ze w Cancun sprzedawca lodow zarabia dziennie tyle ile kosztuje porcja lodow, ktore sprzedaje. Kupuja te lody oczywiscie US Amerykanie. Krotko przed wyborami Apple wyrzucilo na bruk kilka tysiecy pracownikow w USA i przenioslo produkcje do Chin (albo Hong Kongu nie jestem pewien). Tanio produkowac i drogo sprzedawac, olbrzymi zysk kasowac do wlasnej kieszeni. Ludzie w USA to w koncu zrozumieli.

  • starszy-65

    Oceniono 3 razy 3

    Jeżeli ta informacja jest prawdziwa to moim zdaniem decyzja Prezydenta USA to ukłon w stronę Polski bo wystarczy tylko tym naukowcom udzielić azylu i stworzyć miejsca do pracy a gospodarka RP naprawdę ruszy z kopyta ale trzeba trochę polskiej inicjatywy.

  • rtd5rtd

    Oceniono 2 razy 2

    Sxierwojad z pseudotechu też wrzucony na front polityczny. I codzienny paszkwil. I co nie jesteście partia polityczna?? Jesteście!

    Chodzi o parę państw wylegarn światowego terroryzmu.
    Plus : Dlaczego Google nie pozwala swoim ludziach pracować zdalnie z domu?

  • yasiaq

    Oceniono 2 razy 2

    Ale jak już niedługo Izrael otworzy w przyjacielskim geście ramiona dla muzułmańskich przybyszów to się wszystko pięknie wyrówna. Izrael urośnie w siłę bo uchodźcy jak mawia Pani Angela to czyste ZŁOTO a w Izraelu to wszyscy wiedzą

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX