Jak działa UberEATS? Sprawdzamy dostawy jedzenia przez Ubera

Usługa UberEATS wystartowała w Warszawie na początku lutego i pozwala zamawiać do domu lub biura jedzenie z ponad 150 stołecznych restauracji. Przekonajmy się w praktyce, jak działa to rozwiązanie.

Zamówienia są realizowane przez UberEATS przez 7 dni w tygodniu w godzinach od 11:00 do 23:00. Pod uwagę brane są restauracje znajdujące się stosunkowo blisko lokalizacji, w której się aktualnie znajdujemy. Ma to zagwarantować czas dostawy jedzenia nie przekraczający kilkudziesięciu minut (optymalnie około 30). Niezależnie od kwoty i wielkości zamówienia, opłata za dostawę jest w UberEATS stała i wynosi 7,99 zł. Dostawca może do nas przyjechać samochodem, skuterem, a nawet rowerem i przynosi zamówienie pod drzwi.

Aplikacja i płatności

Cały proces realizowany jest z poziomu dodatkowej aplikacji UberEATS dla smartfonów z Androidem oraz iOS. Pobierzemy ją za darmo ze sklepów Google Play oraz App Store. Po zainstalowaniu i uruchomieniu UberEATS wystarczy podać dane do logowania, których wcześniej używaliśmy w aplikacji Uber. Jeśli mamy ją zainstalowaną system sam sugeruje użycie właściwego konta. Rejestracja nowego użytkownika wymaga podania imienia, nazwiska, adresu e-mail oraz numeru telefonu.

Podobnie jak w Uberze, aby skorzystać z usługi musimy w aplikacji dodać kartę kredytową, z której każde zamówienie będzie rozliczane. Dostawcy przy odbiorze nie płacimy. Możemy mu jednak dać napiwek wedle własnego uznania. Dostępne są również promocyjne kody, które po podzieleniu się ze znajomymi gwarantują rabaty na kolejne zamówienia, zarówno dla nich, jak i dla nas.

Aplikacja UberEATSAplikacja UberEATS źródło: zrzuty ekranowe

Zasięg działania i zamawianie

UberEATS korzysta z czujnika lokalizacji w smartfonie. Aby bardziej precyzyjnie określić adres klikamy na górną belkę i wpisujemy dane w odpowiednie pola. Dobrze jest podać również informacje opcjonalne (numer mieszkania oraz piętro w przypadku adresu prywatnego). Niestety, na obecnym etapie usługa działa jedynie w okolicach ścisłego centrum Warszawy, najlepiej po lewej stronie Wisły. W zasięgu znajduje się część Woli, Ochoty, Mokotowa, Żoliborza Pragi Północ oraz Pragi Południe. Przedstawiciele polskiego Ubera zapewniają, że teren działania będzie się stopniowo powiększać.

Zamawianie jedzenia przez UberEATS

Po uruchomieniu aplikacji UberEATS wyświetla listę restauracji w pobliżu wraz ze średnim czasem realizacji zamówienia. Na samej górze znajdą się takie, w których przewidywany czas dostawy jest mniejszy, niż 30 minut. Po wybraniu lokalu dostajemy menu w języku polskim oraz angielskim zawierające zdjęcie dania oraz jego cenę. Po wejściu do środka wybieramy wielkość posiłku, dobieramy dodatkowe składniki i klikamy przycisk Dodaj do koszyka. Możemy zamówić kilka pozycji, a zamknięcie zamówienia wymaga naciśnięcia przycisku Koniec. Dostajemy wtedy podsumowanie wraz z ostateczną ceną.

Aplikacja UberEATSAplikacja UberEATS źródło: zrzuty ekranowe

Realizacja

Po przyjęciu zamówienia dostaniemy szacunkowy czas dostawy, który jest aktualizowany na bieżąco. Jak widać proces składa się z kilku etapów. W wybranej przez nas restauracji przygotowywane jest zamówienie, które po odebraniu przez kuriera UberEATS zostanie przetransportowane pod nasze drzwi.

Należy wziąć pod uwagę godziny, w których składamy zamówienie. Moje poszło w okolicach godziny 17:30, kiedy ruch na mieście jest dość duży, zatem i czas realizacji zamówienia może się nieco wydłużyć. Dostawca pojawił się w moich drzwiach w 27 minut. Po wszystkim aplikacja wymaga od nas oceny zarówno jakości samego dania, jak i konkretnego dostawcy.

Podsumowanie

UberEATS stanowi ciekawą alternatywę dla dotychczasowych sposobów zamawiania jedzenia. Na pewno daje nam możliwość transportu jedzenia z miejsc, którego tego do tej pory nie oferowały. Wygodę obsługi zapewnia również dobrze zrobiona aplikacja mobilna. Na minus zaliczyłbym za to ograniczony (póki co) zasięg działania usługi. 

Komentarze (13)
Jak działa UberEATS? Sprawdzamy dostawy jedzenia przez Ubera
Zaloguj się
  • kawiarniany.filozof

    0

    No tak, następny infomercial ubera w gazeta.pl. Rzeczywiście wielkie wydarzenie - następna firma dowożąca jedzenie. O pizzaportalu albo pyszne pl szanowny redaktor nie słyszał? Od powstania ubera zachowujecie się jakbyście byli ich działem PR. Uber zrobił to, uber zrobił tamto, aplikację obsługuje się tak a tak, tu dowożą, a tu jeszcze nie... Błe.

  • alphaalpha1

    0

    po sciagnieciu apki i wpisaniu kodu "uberpromocja", dostaniecie kupon znizkowy na 25pln.

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 1 raz -1

    W restauracji mogą napluć, kurier może napluć - pewnie zarobi z 5 -7 zł na godzinę na czysto. To wszystko działa dla zysku, czyli jak najmniej się narobić i jak najwięcej zarobić, a człowiek nie świnia wszystko zje. Świniom zabroniono zjadać żywność z hipermarketu, którą się utylizuje, bo by się zatruły, tak samo resztki jedzenia z restauracji. Innego wytłumaczenia nie znajduję. Nawet suchy chleb dla koni przestali zbierać.

  • mzyo

    Oceniono 3 razy -1

    Przypadkowa osoba, o przypadkowym stanie zdrowia, będzie wozić Twoje jedzenie. Brawo.

  • kniazwitold

    Oceniono 1 raz -1

    Tekst zapasowy - lepiej napisać - brednie do zapychania miejsca na stronie, bo nic innego nie potraficei napisać.
    A sprzedaż lec na pysk a wy zamiast wywalić tych debili i zatrudnić normalnych dzienikarzy, nadal zatrudniacie dzieci po 500 pln na dziale.

  • kundlizm

    Oceniono 4 razy -2

    Zapomnieliście dodać, że 3 na 10 dostaw nie dochodzi do skutku wskutek ataków wściekłych prymitywów z korporacji taksówkowych (głównie wyborców PiS), a kolejnych 4 na 10 to potrawy, do których te bydlaki z premedytacją napluły.

  • xorock

    Oceniono 3 razy -3

    Z Uberem nie mam problemu ale wożenie jedzenia bez żadnych badań dla kierowców z sanepidu to przesada.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX