IEM 2017: wirtualna rzeczywistość już jest niesamowita, a to nie wszystko. Wrażenia z pierwszego dnia Mekki graczy

Jesteśmy na Intel Extreme Masters 2017 w Katowicach. To wydarzenie jest Mekką graczy, istnym rajem miłośników wirtualnej zabawy. Fanów kuszą zwłaszcza rozgrywane w Spodku turnieje. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej rozrywce przyszłości.

Intel Extreme Masters to wielka, ogólnoświatowa impreza odbywająca się już po raz piąty z rzędu w Polsce - w Katowicach. Wydarzenie cieszy się ogromną popularnością. Pod katowickim Spodkiem ustawiają się bardzo długie kolejki, a fani e-sportu od wczesnych godzin czekają na wejście. Impreza z roku na rok przyciąga coraz więcej ludzi, dlatego tym razem została podzielona na dwa weekendy. 

Poza areną, gdzie odbywa się e-sportowa rywalizacja - obserwowana na żywo przez dziesiątki tysięcy widzów - jest także strefa EXPO. Tam można zobaczyć i dotknąć najnowszych rozwiązań technicznych umożliwiających coraz bardziej zaawansowaną rozrywkę.

Z mojej perspektywy, raczej "niedzielnego" gracza, szczególnie ciekawie prezentują się gry z zakresu wirtualnej rzeczywistości. Segment ten z roku na rok coraz bardziej się rozwija, a ja - obserwując dzisiejsze technologie - nie mogę doczekać się przyszłości.

Zwłaszcza, że producenci nie zapominają o VR. Na halach EXPO pojawiło się dużo headsetów, które przetestować mogli uczestnicy wydarzenia. Odwiedziłem także stoisko Intela w strefie mediów, gdzie prezentowane gry wywarły na mnie ogromne wrażenie.

Intel Extreme Masters 2017Intel Extreme Masters 2017 fot. Bartłomiej Pawlak

Hełm to nie wszystko - jak całkiem przenieść się do innego, wirtualnego świata?

Po założeniu hełmu przenosimy się do zupełnie innego świata. Obraz prezentowany jest w trójwymiarze i pokrywa całe pole widzenia oczu. Dzięki temu gracz wizualnie odcięty jest od rzeczywistości. Obracając głowę można rozglądać się po wirtualnych pomieszczeniach. Schylając się i wędrując po niewielkiej przestrzeni robimy to samo w grze.

Dla tych, którzy korzystali z zestawów VR to oczywiste, tym którzy nie mieli jeszcze okazji ich użytkować nic nie zastąpi przetestowania gier w wirtualnej rzeczywistości.

Kolejnym obowiązkowym elementem są dobre słuchawki i pady lub inne akcesoria do sterowania. Świetne wrażenie robi m.in. widok rąk, w których trzymamy pady. Obracając nimi w rzeczywistości obracamy także wirtualnymi rękami w grze. 

Pady przydają się do walki wręcz lub strzelania. To jednak nie wszystko. Na stoisku Intela mogliśmy zobaczyć także nieco bardziej zaawansowane "akcesorium" - deskę windsurfingową.

W grze steruje się zatem obracając żagiel, tak jak robi się to w rzeczywistości. Na chętnych, którzy spróbowali, czekała jednak pozytywna niespodzianka. Podstawa, na której umieszczona jest deska wyposażona była w siłowniki, które pozwalają jej się poruszać. Dzięki temu wirtualnie płynąc rzeczywiście skaczemy na falach. Tak więc poza zmysłem wzroku, słuchu i dotyku "oszukiwany" jest także równowaga, a to robi niesamowite wrażenie.

Pozostaje tylko czekać kiedy producenci dorzucą do tego akcesoria oddziaływające na zmysł smaku i węchu. Nad tym prace już trwają.

Intel Extreme Masters 2017Intel Extreme Masters 2017 fot. Bartłomiej Pawlak

Poza wrażeniami wizualnymi w goglach, w VR świetna jest także dawka aktywności fizycznej. Już w przypadku opisanych wcześniej zestawów przy kilkunastominutowej rozgrywce można się trochę zmęczyć. Co jednak, gdy w grze będziemy musieli biegać?

Tu z pomocą przychodzi Virtuix Omni, a więc okrągła bieżnia. Jej podłoże jest bardzo śliskie, co w połączeniu ze specjalnym obuwiem pozwala na bieganie (w miejscu) i poruszanie się w ten sposób w przestrzeni. Oczywiście mamy pełną kontrolę nad każdym czynnikiem, jak kierunek czy szybkość poruszania się.

Przyszłość gier z zakresu wirtualnej rzeczywistości wygląda więc bardzo obiecująco. Z pewnością będą powstawać kolejne akcesoria rozwijające możliwości headsetów VR. Dojdzie także możliwość rywalizacji z osobami znajdującymi się fizycznie obok, jednak w wirtualnym świecie.

Powstają zresztą nowe technologie, które jeszcze bardziej ubarwią wirtualną rozrywkę. Jednym z nich może być śledzenie ruchu gałek ocznych, o czym wspomniał Frank Soqui (Dyrektor Generalny ds. VR i gier w Intelu) na spotkaniu z dziennikarzami. To wszystko wymaga coraz większej mocy obliczeniowej, do "udźwignięcia" licznych systemów wspomagających zabawę.

Intel Extreme Masters 2017Intel Extreme Masters 2017 fot. Bartłomiej Pawlak

Poza VR na IEM, uczestnicy mogą zapoznać się także z niezwykłym sprzętem, takim jak Acer Predator 21X zaprezentowany na zeszłorocznych targach IFA w Berlinie. To ogromny, ważący 8 kg laptop z 21-calowym zakrzywionym ekranem. Wymiary tego urządzenia robią wrażenie.

Dla gości IEM przygotowane są także różne atrakcje i aktywności poszczególnych firm. Zobaczyć można ciekawe nowinki technologiczne, spróbować się w wirtualnych pojedynkach czy spotkać znanych graczy.

W niedzielę, 5 marca ostatni dzień rozgrywek na Intel Extreme Masters i wielki finał Counter-Strike: Global Offensive. Łączna pula nagród wynosi ponad milion złotych.

Więcej o:
Skomentuj:
IEM 2017: wirtualna rzeczywistość już jest niesamowita, a to nie wszystko. Wrażenia z pierwszego dnia Mekki graczy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX