Części twojego następnego auta powstaną na drukarce 3D? Ford już nad tym pracuje

O ile do tej pory drukarki 3D nie zdołały przebić się do powszechnej świadomości konsumentów jako nieodzowny sprzęt w każdym domu, o tyle branża motoryzacyjna zaczyna dostrzegać coraz więcej korzyści z ich istnienia. Przemysłowe zastosowanie druku 3D testuje między innymi Ford.

Dotychczasowe metody przemysłowego druku 3D mają swoje oczywiste ograniczenia. Jeden z największych problemów stanowi rozmiar tworzonej części ograniczony gabarytami samego urządzenia lub pojemnika z proszkowym filamentem, w jakim zostaje utrwalony promieniami lasera.

Wydaje się, że rozwiązanie tej kwestii znaleźli specjaliści z firmy Stratatys. Opracowana przez nich prototypowa drukarka Infinite Build 3D łączy dotychczasowe metody produkcji, wykorzystując mechaniczne ramię robota przemysłowego z podajnikiem i drukowanie w technice przyrostowej FDM (Fused Deposition Modeling).

 

Różnica polega na sposobie nakładania kolejnych warstw. Ramię przemysłowego robota może bowiem pracować w pełnych trzech wymiarach, co pozwala osiągnąć bardziej złożone kształty. Niebagatelne znaczenie ma również specjalny materiał w formie granulatu, który po podgrzaniu i stopieniu trafia do dyszy drukującej.

Czytaj też: Fiat znów przeniesie produkcję Pandy do Polski? Mają o tym zdecydować niższe koszty pracy

Ford zdaje się dostrzegać korzyści płynące z przemysłowego wykorzystania druku 3D, zarówno dla siebie, jak i samych klientów. Ograniczenie kosztów prototypowania, czy zmniejszenie wagi samych części to istotne zalety tej technologii. Oczywiście, zanim zobaczymy ją w powszechnym użyciu może minąć jeszcze kilka dobrych lat.

Więcej o:
Komentarze (22)
Części twojego następnego auta powstaną na drukarce 3D? Ford już nad tym pracuje
Zaloguj się
  • kocurxtr

    Oceniono 12 razy 6

    "O ile do tej pory drukarki 3D nie zdołały przebić się do powszechnej świadomości konsumentów jako nieodzowny sprzęt w każdym domu"

    głupi tekst

    żeby korzystać z drukarek potrzebny jest soft pozwalający na projektowanie modeli 3D - i to w sposób właściwy dla technologii druku i z uwzględnieniem specyfiki danej drukarki (np. czy pozwala na zastosowanie dodatkowego matriału podporowego itp)
    modele CAD dostępne na sieci - z bibliotek, to najwyżej zabawki - bo dla konkretnej potrzeby i tak trzeba modelować samodzielnie
    nie dość, że dla przeciętnego Kowalskiego to jest zbyt trudne, to jeszcze dobry soft kosztuje ogromną kasę...

    sama drukarka dobrej jakości (z której wychodzą dość wierne wymiarowo i dobrej jakości detale) to wciąż wydatek od 9-15 tysi...
    więc nie mówmy o 'przebiciu się do świadomości' - lecz o zbyt wysokich kosztach całościowej zabawy...

    P.S. używamy drukarek na co dzień w pracy - pierwszą był dwudyszowy składak (za okoł 3.5 tys.) - pracował tak sobie
    druga już jest nieco lepsiejsza - za około 14 tysi
    pracowałem też okazjonalnie na stratasys-ie - ale to zupełnie inna liga; osiągalna tylko dla ośrodków akademickich/badawczych czy poważniejszych przedsiębiorców...

    sam druk detali - masowa produkcja moim zdaniem bardziej opłaca się wtrysk tworzywa - lepsza powtarzalność i parametry mechaniczne detali
    ale do prac badawczo-rozwojowych - druk to supersprawa

  • japka_putina

    Oceniono 14 razy 4

    Artykuł o niczym. Druku 3 D nie stosuje się w masowej produkcji, bo jest zbyt czasochłonny i zbyt drogi. Pierwsze modele i przedprototypy, to zupełnie inne zagadnienie.

  • fackir

    Oceniono 1 raz 1

    to raczej zla wiadomość. jeszcze bardziej zostanie obniżona nastawialność części. być może auta będą tańsze ale części zamienne jeszcze droższe a ilość nienaprawialnych części większa.

  • paseo

    0

    NIC nie zastapi elementow z wtryskarek;szybkosc ,absolutna powtarzalność a przede wszystkim jednolitość w przekroju i dowolnie gladka powierzchina,nieosiagalna dla drukarek nakładających kolejne wartwy i to przeważnie w postaci "sznurka".

  • felicjan.dulski

    0

    Drukarka 3D może zastępić czy też wyręczyć modelarza, rzemieślnika "rzeźbiącego" wzorce (modele), na podstawie których tworzy się formy odlewnicze i wtryskowe. Modele z drukarek mogą być precyzyjniejsze, doskonałe pod względem geometrycznym od wykonanych ręcznie. Mało tego, zawsze można raz dwa wykonać drugi model i następny, albo zmodyfikowany. I tu jest pies pogrzebany, bo wtryskarka jest tańsza i szybsza od drukarki 3D. A bloku silnika na drukarce nie zrobisz. Model owszem.

  • przemekthor

    Oceniono 2 razy 0

    Druk 3D w porównaniu do wtryskarek to trochę jak atramentówka przy offsecie...

  • kasan-der

    0

    niech lepiej zrobia takie auto zeby palilo 1 litr na 100km

  • jeddd

    0

    Nie ma co liczyć na to, że zobaczymy niższe ceny. Od lat auta mają coraz tańsze materiały i gorsze, wystarczy usiąść do BMW, Audi, Volvo czy Mercedesa sprzed 10-15 lat i do dzisiejszych różnica jest ogromna. Dzisiejszym autom premium bliżej do koreanskich aut niż do tego jakie były 20 lat temu, ale jakoś Mercedesy nie tanieją. Kwestia jest prosta, przeciętny zysk producenta auta na jednym samochodzie wynosi około 500 dolarów (wszystkie marki i segementy). Z czego miałby uciąć. To salon sprzedaży najwięcej zarabia, czasami nawet 200% marży.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX