Szef FBI rozwiewa wątpliwości: "Absolutna prywatność nie istnieje". Włamywanie się do urządzeń to norma

Robert Kędzierski
James Comey, szef FBI

James Comey, szef FBI (PAUL MORIGI/Brookings Institution Flickrs (CC))

James Comey, szef FBI, komentując ostatnie doniesienia WikiLeaks dotyczące narzędzi, jakimi dysponuje CIA przyznał, że całkowita prywatność to mrzonka. Wyjaśnił dlaczego.

Szef FBI już kilkukrotnie wyrażał swoje stanowisko dotyczące prywatności i szyfrowania danych. Wczoraj, komentując donosy WikiLeaks dotyczące narzędzi, jakimi ma rzekomo dysponować CIA, kolejny raz potwierdził swoje stanowisko.

Coś takiego jak całkowita prywatność w USA nie istnieje.

- stwierdził.

Wyjaśnił też, że wolność obywatela to jedno, a prawo władz do ingerowanie w nią to drugie.

Każdy z nas ma racjonalne oczekiwanie zachowania prywatności dotyczące domu, samochodu czy urządzenia. Ale jeśli sąd lub rząd mają odpowiedni poziom, to za pomocą odpowiednich procedur mogą naruszyć tę prywatność. [...] Nawet nasze wspomnienia nie są wyłącznie nasze. Każdy z nas, w odpowiednich okolicznościach, może być zmuszony przez sąd do składania zeznań dotyczących naszej prywatnej komunikacji.

Zagrożeniem jest wyciek

Według Comeya CIA stoi na straży bezpieczeństwa narodowego USA. I jeśli przeciętny Amerykanin powinien się czymś martwić, to publikacją WikiLeaks, która obnaża sposób działania rządowej agencji. 

Ta publikacja nie tylko naraża amerykański personel i prowadzone operacje, ale także uzbraja naszych wrogów w narzędzia i informacje, którymi można wyrządzić nam krzywdę.

- stwierdził cytowany przez Guardiana

Osłabić szyfrowanie

Szef FBI po raz kolejny stwierdził, że szyfrowanie danych, coraz częściej stosowane w smartfonach, jest zbyt wielkim problemem dla śledczych. Przyznał, że do tej pory uniemożliwiło ono dostanie się do zawartości 43 procent urządzeń, jakie stały się obiektami śledztw. 

W najsłynniejszej ostatnimi czasy sprawie tego typu FBI sobie poradziło. Za pomocą zewnętrznej firmy rozszyfrowało iPhone'a należącego do terrorysty. Wydało na to milion dolarów, ale może sobie pogratulować sukcesu. 

Spór o wyższość prawa do prywatności nad prawem do walki z terroryzmem będzie zapewne wracał. Szyfrowanie jest mieczem obosiecznym, podobnie jak jego brak. Stworzenie zabezpieczeń, które można złamać w sposób mniej czasochłonny mógłby oznaczać właściwie koniec prywatności dla milionów użytkowników produktów Apple i to nie tylko w USA, ale również na całym świecie.

Czytaj też: CIA złamało szyfrowanie WhatsApp? Nie musiało, by czytać twoje wiadomości. 

We wtorek WikiLeaks opublikowało 8761 dokumentów i plików pod zbiorczą nazwą Vault 7, które mają zawierać opis narzędzi, jakimi posługuje się CIA do przełamywania zabezpieczeń w różnych urządzeniach. Najsłynniejsza agencja wywiadowcza może włamywać się do smartfonów z Androidem i iPhone'ów. W przecieku pojawiają się nawet informacje o narzędziu  "Weeping Angel", dzięki któremu agencja ponoć była w stanie nagrywać rozmowy toczące się w pomieszczeniu, w którym znajdował się "inteligenty" telewizor.

Ostatni więzień wojny koreańskiej - historia szpiega CIA, który w chińskiej niewoli przeżył 20 lat

Zobacz także
Komentarze (9)
Szef FBI rozwiewa wątpliwości: "Absolutna prywatność nie istnieje". Włamywanie się do urządzeń to norma
Zaloguj się
  • needmoney

    Oceniono 4 razy 2

    To ten sam idiota który stwierdził że Polacy współpracowali z Niemcami podczas drugiej wojny światowej i są współwinni holokaustu ...

  • m.godwin

    Oceniono 4 razy 2

    Bardzo mocne szyfrowanie ma jedna niezaprzeczalną zaletę. Płacąc milion dolarów zewnętrznej firmie, można z całkowicie losowego ciągu bajtów wyciągnąć dowolny tekst, jaki tylko sobie śledczy zamarzy. Bo kto udowodni, że go tam nie było?

  • derp970

    Oceniono 5 razy 1

    Najwyższy czas zająć się na poważnie, tą skorumpowaną, zgniłą organizacją przestępczą i terrorystyczną, zwaną CIA. Zacznijcie robić w końcu swoją robotę, presstytutki. Rzygać mi się chce, gdy czytam te brednie propagandowe. DOŚĆ TEGO!

    "I will splinter the CIA into a thousand pieces and scatter it into the winds."
    - JF. Kennedy

    www.politico.com/magazine/story/2015/10/jfk-assassination-john-mccone-warren-commission-cia-213197

  • myslacyszaryczlowiek1

    0

    Problem świata polega na tym, że niektórzy nie mogą żyć bez wrogów. Takie bezrozumne gnojki zapominają o jednym, że akcja tworzy reakcję. Że jeśli osiągniemy jakieś zyski, kosztem kogoś to u tego kogoś tworzy poczucie krzywdy i chęć rewanżu. Więc sami tworzymy sobie wrogów. Przecież ta cała kultura USA to jest w 90 procent kult przemocy, kult bycia cwańszym, kult ogrywania. A 96 procent ludzi ma psychikę nastawioną na współpracę, a nie na rywalizację. Problemem jest te 4 procent, zajmujących szczyty władzy, które osiągnęły te szczyty dzięki braku moralności, braku skrupułów, a często poprzez zniszczenie w sobie tej wewnętrznej moralności. Często to zniszczenie następuje poprzez indoktrynację religijną, jeśli ona zawiera w swoich naukach wyższość i pogardę dla innych ludzi.

  • drzejms-buond

    0

    czym innym jest SZPIEGOWANIE a czym innym celowe rozprzestrzenianie wirusów i spywarów ...a tym zajmował się oddział frankfurcki FBI. Pan Efbiaj mnie swoją arogancką wypowiedzią nie uspokoił !

  • maxthebrindle

    0

    Zanim świat stał się 'on-line' służby zakładały podsłuchy, czytały listy, używały mikrofonów kierunkowych i kamer z teleobiektywami, pluskiew w ścianach etc. Wszystkie służby - komunistyczne, demokratyczne, jakiekolwiek. To, co robią obecnie łamiac wasze telefony i czytając maile - nie jest zatem niczym nowym: ot, narzędzia dostowowane do nowych metod komunikacji.
    Jeśli jednak ktoś całe swoje życie, włącznie z najintymiejszymi jego sz czegółami - trzyma w urządzeniach będących permanentnie on-line, albo w chmurze i do tego jest uzależniony od aplikacji i serwisów, o których wiadomo, że jedyne co robią, to zbierają informacje i profiluję ciągle podłączonego użytkownika, śledząc każdy cyfrowy ślad jego działalności - to ta osoba sama prosi się o kłopoty...

  • wyksztalcony_inaczej

    Oceniono 4 razy 0

    >>>Nawet nasze wspomnienia nie są wyłącznie nasze
    Zbyszek ?

  • ludzkiipan

    0

    jasne i najlepiej zeby ludzie na golasa chodzili, a pies zeby mogl palcowke zrobic w kazdej chwili czy ktos nie ukrywa narkotykow i oczywiscie pies moze wejsc do mieszkania o kazdej porze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje