Ta firma wszczepia pracownikom podskórne implanty. Twierdzi, że dla ich wygody

Robert Kędzierski
Mają wielkość ziarenka ryżu, umieszcza się je między kciukiem a palcem wskazującym. Maleńkie implanty stały się codziennością w pewnej szwedzkiej firmie. Pracownicy powinni być z nich zadowoleni?

Szwedzka firma Epicenter zaproponowała swoim 150 pracownikom dość nowatorską innowację. Chętni mogą poddać się zabiegowi wszczepienia specjalnego układu elektronicznego. Wszystko po to, by mogli wygodniej otwierać drzwi zabezpieczone kodem.

Pracownicy nie muszą już go pamiętać, ani nosić ze sobą specjalnego breloczka, który należy przyłożyć do czytnika. Drzwi otwierają dłonią. Pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym mają bowiem niewielki chip NFC -  Near Field Communication - komunikacja bliskiego zasięgu.

Czytaj też: NFC służy też do płacenia. Zobacz, jak to działa. 

Układ NFC w formie implantuUkład NFC w formie implantu Fot. Wikipedia

Każdy może zostać "cyborgiem"

Ten programowalny układ może umieścić pod skórą każdy. Zabieg nie wygląda zbyt estetycznie, trwa jednak chwilę. 

Gotowy zestaw umożliwiający wszczepienia układu kosztuje ok. 100 dolarów. 

Do czego to służy?

NFC, bez względu na to, czy znajduje się w implancie, naklejce czy breloczku, ma identyczne działanie. Można go zaprogramować dowolnie - do przekazywania kodu PIN, otwierania strony, uruchamiania aplikacji. Programowania dokonuje się np. za pomocą smartfona z NFC i prostego programu, który zapisuje w układzie wybraną funkcję. Chip można w każdej chwili równie prosto przeprogramować. 

Pracownicy Epicenter od 2015 roku wykorzystują chip np. przy wejściu na firmową siłownię, do obsługiwania automatów z napojami. Według kierownictwa firmy zapewnia im to większą wygodę i swobodę - wyjaśnia BBC.

embed

Komunikacja pomiędzy układem, a odbiornikiem - smartfonem lub czytnikiem - odbywa się drogą radiową. Co istotne NFC jest wzbudzane tylko w chwili, kiedy odbiornik znajduje się bardzo blisko. Cały czas pozostaje więc uśpione, nieaktywne  - nie emituje fal.  Chip w telefonie generuje pole, które na chwilę zasila drugie urządzenie.

Otwieranie drzwi może wyglądać więc jak płacenie za zakupy kartą zbliżeniową. Kluczem staje się jednak dłoń. 

Czy zgodzilibyście się na wszczepienie implantu NFC? Czy waszym zdaniem jest to znaczne ułatwienie czy odebranie części wolności i anonimowości? 

Więcej o:
Komentarze (43)
Ta firma wszczepia pracownikom podskórne implanty. Twierdzi, że dla ich wygody
Zaloguj się
  • kapitan.kirk

    Oceniono 14 razy 12

    <<<Pracownicy Epicenter od 2015 roku wykorzystują chip np. przy wejściu na firmową siłownię, do obsługiwania automatów z napojami. Według kierownictwa firmy zapewnia im to większą wygodę i swobodę>>>

    I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy, otrzymują pieczęć na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma pieczęci - imienia Bestii lub liczby jej imienia.
    (Apokalipsa 13, 16-17)

    Pozdrawiam ;-)

  • macw1975

    Oceniono 6 razy 6

    Hej, mam pomysł. A może by tak zachipować tych uchodźców co to niby uciekając przed wojną tłumnie przybywają do europy? Oczywiście blizna po usunięciu takiego chipu to powód do natychmiastowej deportacji.

  • pamejudd

    Oceniono 5 razy 5

    News cokolwiek nieświeży.

    P. Kędzierski powinien jednak - jak sam proponował - zanieść CV do "Biedronki".

  • Jakub Szczytowski

    Oceniono 4 razy 4

    Dziś na targach akurat o tym rozmawiałem z producentem etykiet NFC, poza otwieraniem drzwi potrafią przesyłać inne dane np. geolokalizacyjne, dotyczące ruchu obiektu na którym (a w tym przypadku w którym) jest zainstalowane. Tak więc jest to inwigilacja "dla wygody"....

  • shark_ik

    Oceniono 3 razy 3

    trzeba byc niezlym swirem aby dac sobie wszczepic takie g...no

  • maxthebrindle

    Oceniono 5 razy 3

    Zdjęcie ilustracyjne, podpisane:
    'Implant NFC (Fot. YouTube/Wikipedia za dangerousthings.com)'
    przedstawia raczej na pewno wkłócie dożylne, popularnie zwane 'venflonem' a fachowo - kaniulą dożylną. Igła jest wkłóta w żyłę, dość daleko od palca wskazującego i kciuka, zaś zakładany opatrunek sugeruje, że pozostanie tam na dłużej, w celu na przykład podania leku, albo częstego pobierania krwi do badań, albo obu tych czynności.
    To celem wyjaśnienia, bo komentować głupot poszczegolnych redaktorow już się odechciewa...

  • lewa-tywa

    Oceniono 13 razy 3

    Przerost formy nad treścią. W wielu przypadkach w zupełności wystarczy odcisk palca a w miejscach newralgicznych można dodatkowo zastosować skanowanie tęczówki oka.

    Każde ciało obce w organizmie to potencjalne źródło infekcji, alergii czy uruchomienia mechanizmów obronnych organizmu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX