Microsoft ma dwa problemy z Windows 10. Przerośnięty system i kłopotliwa aktualizacja

Robert Kędzierski
Aktualizacja Creators Update jest dostępna dla użytkowników Windows od ponad dwóch tygodni. Microsoft wydał właśnie oświadczenie w którym apeluje, by jej nie pobierać. Chodzi o konkretnych konsumentów. To nie jedyny problem, jaki mają ostatnio korzystający z Windows.

Od 11 kwietnia użytkownicy Windows 10 mogą pobierać aktualizację Creators Update. Wprowadza szereg zmian, głównie związanych z rzeczywistością rozszerzoną,  lepszą integracją z Xbox, zwiększoną ochroną. Nowa wersja systemu wprowadza też znacznie czytelniejsze powiadomienia i poprawioną wersję przeglądarki Edge. 

Czytaj też: Odkryto przygotowania do globalnego ataku na internet?

Dostęp do aktualizacji jest możliwy na dwa sposoby: poprzez usługę Windows Update oraz aplikację Asystenta Aktualizacji. W pierwszym przypadku nowa wersja systemu pobiera się i instaluje automatycznie. Aplikacja służy natomiast do ręcznego instalowania poprawek.

Microsoft zaapelował właśnie, by nie pobierać Creators Update w drugi sposób. Firma odebrała sporo sygnałów od użytkowników, u których aktualizacja wywołała problemy. Chodzi szczególnie o właścicieli starszych maszyn. 

Jedynym sposobem na uniknięcie zdestabilizowania maszyny jest poczekanie na aktualizację dostępną przez Windows Update. Kiedy będzie gotowa pobierze i zainstaluje się samodzielnie. Wtedy nie powinna już sprawiać kłopotów. 

Windows 10 mógłby być znacznie mniejszy?

Użytkownicy Windows mają też inny powód do frustracji. Według pewnego blogera Microsoft popełnił błąd projektując Windows 10. Miał bowiem użyć specyficznego sposobu zapisywania plików graficznych stanowiących szatę graficzną systemu. Pliki PNG umożliwiają bowiem przechowywanie znacznie większej ilości danych, niż widzimy po ich otwarciu. Chodzi o standard XMP stworzony przez Adobe. Pozwala on zapisać w pliku graficzny również informacje GPS, opisy przestrzeni kolorów i inne dane. Problem w tym, że w systemie są one kompletnie niepotrzebnie. Microsoft mógłby użyć optymalizacji przy zapisie PNG i tym samym znacznie odchudzić pliki. I to o kilkadziesiąt procent. To pozwoliłoby na wygodniejsze korzystanie z Windows 10 właścicielom mniejszych, a zatem tańszych, dysków SSD. 

***

Więcej o:
Komentarze (78)
Microsoft ma dwa problemy z Windows 10. Przerośnięty system i kłopotliwa aktualizacja
Zaloguj się
  • zibbey

    Oceniono 11 razy 9

    Z Windows "skończyłem" na XP, teraz korzystam z Ubuntu 16.04 i jestem zadowolony. Sąsiedzi mówią, że znacznie cichszy i nie przeklinam tak dużo.

  • jami88

    Oceniono 9 razy 7

    Kiedyś twórcy wielu aplikacji dodawali tzw. skórki - każdy mógł wybrać sobie interfejs, jaki najbardziej mu odpowiadał.
    Dlaczego MS nie ma skórki "Windows 2000" (używam W7 z raką właśnie "skórką) - ale bez konieczności instalowania kafelków i innych takich wodotrysków. Na pewno system by się nieźle odchudził,

  • rodak_z_perth

    Oceniono 8 razy 6

    Aktualizacja trwała 3 godziny. To jakiś żart.
    Mam W10 ale z niego nie korzystam. Zdecydowałem się na postawienie drugiego systemu - Linuxa - i teraz praca na PC to poezja.

  • spoter

    Oceniono 3 razy 3

    "Przerośnięty" jak Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 80-tych

  • uthark

    Oceniono 2 razy 2

    Windows 10 to żaden system operacyjny. To barokowe oprogramowanie - przerost formy nad treścią - z 99% niepotrzebnych nikomu funkcji. System operacyjny musi być prosty i pozbawiony wodotrysków. Jak ktoś chce wodotryski, to niech sobie dogra.

  • borman60

    Oceniono 2 razy 2

    U mnie aplikacja aktualizuje się przez 3-4 godziny ,następnie komunikat ,że nie można ukończyć aktualizacji i wycofywanie zmian trwa też 3-4 godziny .To zaczęło się 12.04.2017 .Co z tym robić ?

  • wrednylewarek

    Oceniono 10 razy 2

    jak przyjemnie posłuchać kiedy jeden nieuk krytykuje drugiego nieuka ...... już od 20 lat KAŻDY windows jest przerośnięty .... wynika to z niechlujstwa koderów MS, którzy nie dość że uparcie próbują utzrymać kompatybilność w dół (co i tak nie wychodzi) więc nadal system MUSI wciągać przerośnięty rejestr OS i podtrzymywać kompletnie niepotrzebne użytkownikowi usługi i procesy ..... do tego dochodzi połączenie nieuctwa i ekonomi = koderom nie opłaca się szukać błędu w bloku .... więc zostawiają taki blok wyłączony i piszą od nowa .... w efekcie windows10 zawiera w sobie ok. 50% skompilowanego "pustego kodu" ..... minęły już czasy takich mistrzów ja David Braben , który potrafił napisać grę przygodową na 48kB dla ZX spectrum :) ..... ale dzisiaj mistrzowie są albo hakerami albo pracują na linux'ie .... dla MS opłaca się zatrudniać tanich partaczy

  • jagoda.r-m

    Oceniono 1 raz 1

    Aktualizacja spowodowala zapetlenie sie systemu. Po prostu nie dalo sie go uruchomic. Kompletna klapa!

  • lekarzzewsi

    Oceniono 1 raz 1

    Nie lubię rzeczy, które chcą mnie na siłę uszczęśliwiać, dlatego po kilku miesiącach obcowania z win10 i blokadach komputera związanych z samo się instalującą aktualizacją nie do zatrzymania, wróciłem do win7.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX