Będą zmiany w Google Maps. Gigant z Mountain View chce zarabiać na nich więcej

Daniel Maikowski
Jeśli korzystasz z Map Google, to przygotuj się na kolejne zmiany. Firma z Mountain View szuka sposobu na to, aby zwiększyć przychody z jednej z flagowych usług. To oznacza więcej reklam i sponsorowanych treści.

W czwartek Alphabet opublikował najnowsze wyniki finansowe. Jak można było się spodziewać liczby prezentują się solidnie i przekroczyły oczekiwania analityków. W ostatnim kwartale amerykański gigant osiągnął przychód na poziomie 24,75 mld dolarów (wzrost o 22 proc. r/r/), co sprawiło, że zysk na akcję (EPS) wyniósł 7,73 dolarów, choć rynek spodziewał się, że będzie to "jedynie" 7,41 dolarów.

Podczas spotkania z inwestorami Sundar Pichai, prezes Google, najważniejszej odnogi koncernu Alphabet przyznał, że jednym z priorytetów firmy w najbliższym czasie będzie zwiększenie przychodów z jednej z kluczowych usług – Google Maps.

Pichai podkreślił, że Mapy mogą liczyć na bardzo solidny przyrost użytkowników, a to m.in. dzięki temu, że na rynkach wschodzących sprzedaje się coraz więcej smartfonów. Czynnikiem sprzyjającym dla rozwoju usługi ma być również rosnące zainteresowanie technologią rozszerzonej rzeczywistości, w której Mapy będą odgrywać ważną rolę.

Więcej reklam i sponsorowanych treści

Pichai nie zdradził szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób koncern z Mountain View chce "wycisnąć" jeszcze więcej z  Google Maps. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że możemy spodziewać się większej ilości reklam i sponsorowanych treści.

Z całą pewnością zauważyliście zmiany, które pojawiły się w Google Maps w ostatnich miesiącach. Jeśli otworzycie Google Maps podczas podróży w piątkowy wieczór, to zaczniemy pokazywać wam informacje na temat rzeczy, które możecie zrobić, miejsce, w których możecie zjeść i tak dalej.

- podkreślił Sundar Pichai.

Strategia dotycząca Google Maps wydaje się klarowna. Nie powinniśmy spodziewać się raczej, że koncern z Mountain View zacznie bombardować użytkowników agresywnymi reklamami, banerami i pop-upami. Reklamy i sponsorowane treści będą raczej sprytnie ukrywane pod postacią spersonalizowanych wskazówek i sugestii.

Źródło:

Business Insider

Więcej o:
Komentarze (13)
Będą zmiany w Google Maps. Gigant z Mountain View chce zarabiać na nich więcej
Zaloguj się
  • chateaux

    Oceniono 6 razy 6

    Amerykanie są mądrzejsi niż managerowie gazety.pl. którym skutecznie udało sie rozpropagować w Polsce AdBlock.

  • octopus_buster

    Oceniono 3 razy 3

    No i dobrze. Bo te płachty, które zasłaniają cały monitor i spowalniają kompa niczym w Matrixie to kompletna porażka.

  • Janusz S

    Oceniono 3 razy 1

    Tak na marginesie, to na sukces google maps zapracowali wolontariusze uzupełniający dane obiektów w mapach.

  • igraszkabis

    Oceniono 5 razy 1

    Może zamiast reklam i innych debilizmów, niech wypuszczą płatną dopracowaną wersję. W starym GM można było planować podróż, spalanie, koszty. To wszystko znika na rzecz nieprzydatnych bajerów, które spowalniają pracę aplikacji.

  • mniklasp

    0

    w Google maps ja potrzebuje szybko stacje benzynowa i restauracje o moich upodobaniach, swietnie ze firmy beda placic dla Googla to co ja jako konsument szybko potrzebuje, poza tym codzi o szybkie przekierowanie mojego samochodu jezeli jest kolizja lub inna przeszkoda jak wolny trafic. Mialem Waze i jest swietny ale zabiera pamiec

  • allegropajew

    Oceniono 3 razy -3

    Od kiedy pojawiła sie możliwość offline, przesiadłem się na Google Map i nie używam niczego innego. Ustawiłem WiFi only i nie zamierzam tego zmieniać. Jak jadę na wczasy to pobieram w domu obszar docelowy z planowanymi wycieczkami, po czym każę się prowadzić nawigacji z domu tamże, na co googelki pytają się, czy uzupełnić obszary offline i wczytują całą trasę dom-wczasy jako jeden obszar o takiej nazwie, jak wybrany punkt docelowy.

    I NIE ZAMIERZAM KORZYSTAĆ Z TEGO ONLINE, chyba że internet będzie w komórce ZA DARMO!

    Gościula

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX