Zaskakujące odkrycie. Dotyczy 98 proc. komputerów zarażonych WannaCry.

Robert Kędzierski
Eksperci z firmy Kaspersky przeanalizowali kto głównie stał się ofiarą ataku wirusa WannaCry. Wnioski są niezwykle niepokojące.

Do tej pory sądzono, że wirus WannaCry, który dwa tygodnie temu zainfekował kilkaset tysięcy komputerów na całym świecie, zagrażał głównie komputerom z Windows XP. Ten przestarzały system nie jest już bowiem chroniony przez Microsoft.

Czytaj też: Infekcja ransomware będzie cię sporo kosztować. A inne cyberzagrożenia?

Analiza ekspertów z firmy Kaspersky dowodzi, że ofiarami w olbrzymiej większości padli jednak użytkownicy Windows 7. Dotyczy ich aż 98 procent infekcji. W przypadku Windows XP jest to zaledwie... 0,2 proc.

Microsoft łata, a użytkownik?

Wnioski z analizy mogą być zaskakujące. Microsoft stworzył łatkę uodparniającą system na robaka WannaCry kilka tygodni przed przeprowadzeniem ataku. Można więc przypuszczać, że było dostatecznie dużo czasu, by użytkownicy pobrali aktualizacje. Możliwe więc, że skala skuteczności wobec Windows 7 wynika z blokowania aktualizacji przez użytkowników.

WannaCry zainfekował do tej pory 415 tys. komputerów. Biorąc pod uwagę, że ok. 50 proc. maszyn na świecie działa pod kontrolą Windows 7, a 7 proc. Windows XP efektywność robaka wydaje się nieco dziwna. Wiele wskazuje na to, że twórcy groźnego kodu wzięli na celownik właśnie użytkowników Windows 7. To jeszcze bardziej powinno zwiększyć czujność użytkowników.

Firma Malwarebytes opublikowała nagranie, które przedstawia skalę i szybkość infekcji robaka WannaCry. Globalna ekspansja zajęła mu niezwykle mało czasu, dlatego użytkownicy powinni już dziś przygotować się na pojawienie się groźniejszego kodu.

 
Więcej o:
Komentarze (35)
Zaskakujące odkrycie. Dotyczy 98 proc. komputerów zarażonych WannaCry.
Zaloguj się
  • mikrobyznesmen

    Oceniono 6 razy 6

    === Możliwe więc, że skala skuteczności wobec Windows 7 wynika z blokowania aktualizacji przez użytkowników. ===

    Wcale nie trzeba aktywnie blokować. Win 7 ma problemy ze ściąganiem aktualizacji, często trzeba kombinować z WSUS Offline Update a programy wewnętrzne do "naprawiania Update"są bezradne - ściąganie aktualizacji nie rusza choćby użytkownik bardzo chciał.

  • szejski

    Oceniono 6 razy 4

    Czyli jedyne wyjście to przesiadka na Windows 10, który aktualizuje się sam. Trwa to przynajmniej z godzinę i to zazwyczaj wtedy, kiedy włączamy komputer, bo mamy coś pilnego do zrobienia. Im sprawa pilniejsza, tym przestój związany z aktualizacją jest dłuższy.

  • longmanus1

    Oceniono 5 razy 3

    Windows Xp 0,2 % - nic dziwnego, z XP korzystają ludzie określani jako geek (dzień dobry), którzy może i konserwatywnymi, ale świadomymi użytkownikami, którzy nie otwierają każdego .exe w załączniku maila,
    nawet (a zwłaszcza) jeśli jest napisane w tytule, że jest do wygrania iPhone ;-) lol (do widzenia).

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawy skutek uboczny wynika z tej mapki. Na najwięcej żółtego jest w Europie.
    Jakieś wnioski?

  • fagusp

    Oceniono 1 raz 1

    Zdziwienie??? A niby dlaczego?
    Od 2 lat Microsoft skutecznie zniechęca użytkowników Win7 do instalowania aktualizacji. I żeby było jasne - nie chodzi tylko o aferę związaną z naganianiem na instalację W10. Znacznie poważniejszy problem stanowi systemowe i zamierzone przez Microsoft obniżenie wartości użytkowej Windows 7 (chociażby poprawki wprowadzające telemetrię czy wprowadzenie domyślnego "zabezpieczenia" systemu uniemożliwiającego odczyt dysków DVD z grami z zabezpieczeniem DRM).
    Oczywiście są zapaleńcy, którzy przed instalacją analizują każdą poprawkę. Co wymaga sporo wysiłku - bo te najbardziej nazwijmy to "kontrowersyjne" w swoim opisie zawierają jakąś ogólną formułkę, a ujawnienie że to kupa wymaga kopania się w anglojęzycznym opisie który trzeba znaleźć na stronie Microsoftu, zaś w rozwlekłym opisie zdanie ujawniające kupę to kilka słów.
    Tak więc gros użytkowników, żeby nie tracić czasu, podjęła najbardziej racjonalną decyzję - i wyłączyła aktualizacje w ogóle, stwierdzając, że uszkodzenie systemu przez hakerów - to ryzyko, a celowe spieprzenie go przez Microsoft - to pewnik.

  • ponq

    Oceniono 1 raz 1

    Wymiękam. Firmy security prześcigały się w statystykach i mam wrażenie, że cały świat o tym doskonale wiedział... dla Pana Roberta jest to nowość. Nie pierwszy zresztą raz mam wrażenie, że dla Pana Roberta wystarczy, że w artykule pojawi się Kaspersky i już jest o czym pisać. Proponuję porozmawiać ze specjalistami z firm takich jak Symantec, Cisco, Checkpoint, F5, PaloAlto, IBM itp. Można zmienić odrobinę punkt widzenia na atak WannaCry. Proponuję również przeczytać o grupie Lazarus i o ich powiązaniach z tym atakiem. Rośnie nam potentat w branży cyberkryminalnej i nic nie możemy z tym zrobić.

  • xynat

    Oceniono 1 raz 1

    Znam ludzi, którzy nie instalują żadnych programów antywirusowych ani innych zabezpieczających. O windows update już nawet nie ma co marzyć, wiele osób blokuje aktualizacje bo "spowalniają system".

  • fabricated

    Oceniono 3 razy 1

    Problem nie tkwi w systemie operacyjnym. Jego źródło mieści się między oparciem krzesła a klawiaturą.

  • maszaikasza

    Oceniono 1 raz 1

    Nic w tym zaskakującego. Ofiarami ataku były w większości wielkie korporacje, które utrzymują tysiące stanowisk komputerowych. Czasami na jednego administratora przypada średnio kilkaset stacji roboczych. Microsoft wypuścił łatkę kilka tygodni wcześniej, co przy realiach działania działów IT w dużych firmach, jest czasem stosunkowo krótkim. Czasami wgranie patcha w calej firmie trwa i pół roku. Ale cóż, tak się kończy bagatelizowanie zasad bezpieczeństwa sieciowego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX