Koniec wojny Apple z Nokią. Finowie w końcu odetchną i jeszcze zarobią

Kamil Mizera
Trwająca wojenka patentowa między Goliatem a Dawidem właśnie się zakończyła. Apple i Nokia nie tylko się dogadali, ale również zawiązali nowe porozumienie, na którym Finowie na pewno nie stracą.

Wszystko zaczęło się w grudniu zeszłego roku, kiedy to Nokia pozwała firmę z Cupertino o naruszenie blisko 32 patentów. Wcześniej Apple z Finami mieli umowę licencyjną, na mocy której firma Cooka korzystała z części rozwiązań opatentowanych przez Nokię. Jednak fińska firma stwierdziła, że Apple za wiele technologii, które wykorzystuje w swoich urządzeniach, nie płaci i wypowiedziała sądową batalię gigantowi.

Apple w swoim stylu na dzień dobry wstrzymało sprzedaż produktów Nokii w swoich sklepach, odwdzięczając się w ten sposób adwersarzowi za pozwy. Te czasy są już jednak za oboma firmami, które właśnie ogłosiły zawarcie ugody i nowych umów licencyjnych.

Na ich mocy Nokia będzie dostarczać Apple usługi i produkty z zakresu infrastruktury sieciowej. W zamian firma Tima Cooka przywróci sprzedaż produktów Nokii w swoich sklepach (lepiej znanych pod marką Withings), a nawet będzie współpracować z Finami w zakresie rozwoju rozwiązań dla zdrowia. Co więcej, Apple wypłaci Nokii odpowiednią kwotęz góry oraz będzie opłacać licencje. Firmy nie zamierzają jednak informować o wysokości tych zobowiązań. Niemniej jednak taki układ może oznaczać, że zawarte porozumienie jest korzystniejsze dla Finów.

Nokii zakończenie wojny i wznowienie sprzedaży w sklepach Apple na pewno się przyda. Firma stara się wrócić na rynek smartfonów, któremu w ostatnim czasie zaprezentowała 3 modele: Nokia 3, 5 i 6, a w przygotowaniu jest flagowiec.

Zobacz, jak wygląda i co wiemy o flagowcu Nokia 9

Jednak smartfony nie stanowią już trzonu biznesu Nokii. Firma przede wszystkim pracuje nad rozwiązaniami telekomunikacyjnymi i nowym standardem 5G. Mocno inwestuje również w rozwiązania związane z medtechem i to raczej w wydaniu premium. Wyrzucenie ze sklepów Apple raczej nie służyło Nokii.

Nową umowę z Cupertino można więc rozpatrywać w kategoriach sukcesu, choć z pewną dozą ostrożności, gdyż nie wiemy do końca, jakie warunki wynegocjowali prawnicy Apple. 

Więcej o: