Twórca Ubera ucieka do przodu. W obliczu gigantycznych strat zapowiada coś nietypowego

Robert Kędzierski
Uber, jedna z najważniejszych firm technologicznych na świecie, prawdopodobnie wejdzie niedługo na giełdę. Firma, która przynosi regularne straty ma szansę na kolejne miliardy?

Wyniki Ubera, firmy która stworzyła społecznościowy system komunikacji dostępny niemal na całym  świecie, są niepokojące. Spółka po raz kolejny odnotowała stratę  -tym razem na poziomie 708 mln dol. W wynikach finansowych można doszukać się pozytywnych sygnałów - po pierwsze strata jest mniejsza od poprzedniej, wynoszącej 991 mln. dol. Po drugie, jak wyjaśnia CNN, przychody zwiększyły się aż o 18 procent. 

W ocenie samego Ubera stan firmy określany jest jako dobry. Tylko w zeszłym roku spółka straciła jednak niemal 3 miliardy dolarów. Łącznie straty wynoszą już ponad 5 miliardów. 

Pomimo takich wyników wycena Ubera wciąż utrzymuje się na astronomicznym poziomie 68 mld dol. Razem z ogłoszeniem wyników firma podała dość nietypową informację: spółkę opuszcza Gautam Gupta, szef finansów. Firma poszukuje więc nowej osoby na stanowisko dyrektora finansowego. Wymagania? Doświadczenie w spółce giełdowej albo spółce wprowadzanej na giełdzie.

W ten sposób Travis Kalanick jasno daje znać jakie są jego plany. Chociaż nad Uberem zbierają się czarne chmury firma chce pozyskać znacznie większe pieniądze niż do tej pory. Zebrane od prywatnych inwestorów 15 miliardów dolarów zostały wydane mniej więcej w połowie. Jak wyjaśnia Market Watch Uber wciąż ma w kasie 7,2 mld dol. Jeśli wejdzie na giełdę może mieć wkrótce znacznie więcej. Wystarczy przypomnieć debiut Snapchata

Czytaj też: Czarne chmury nad Uberem. Coraz więcej problemów. 

Zapewne jeszcze przed wejście Ubera na giełdę wyjaśni się jego dalszy los w Unii Europejskiej. Unijne władze opracowują bowiem stanowisko, które ma określać sposób traktowania firm takich jak Uber.

Polski rząd, nie czekając na unijne stanowisko, zapowiedział już, że ureguluje kwestię "społecznościowych taksówek" - od przyszłego roku kierowcy pracujący dla Ubera będą musieli posiadać te same uprawnienia, co zwykli taksówkarze. Przepisy nie zostały jeszcze przyjęte dlatego nie wiadomo, czy zmiana prawa sprawi, że firma zniknie z Polski. Jest to jednak możliwe, bo do tej pory Uber wycofał się już z kilku europejskich krajów, m.in. Danii, Węgier i Bułgarii. 

Więcej o:
Komentarze (7)
Twórca Ubera ucieka do przodu. W obliczu gigantycznych strat zapowiada coś nietypowego
Zaloguj się
  • mocno_kwasny

    Oceniono 6 razy 4

    Pomimo takich wyników wycena Ubera wciąż utrzymuje się na astronomicznym poziomie 68 mld dol.
    Hohoho to chyba jakiś wałek panowie i panie ?

  • yyyggg13

    Oceniono 5 razy 3

    Wyborcza ma wieksze straty, a jakims cudem jeszcze egzystuje.

  • jorgosj23

    0

    "od przyszłego roku kierowcy pracujący dla Ubera będą musieli posiadać te same uprawnienia, co zwykli taksówkarze" - czyli w Warszawie będą mogli jeździć Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem? A BUS-pasy? Także będą dla Ubera dostępne? A dzieci będzie można wozić bez fotelików? Jak te same uprawnienia to te same. Panowie taksówkarze chcą aby rząd wykończył dla nich konkurencję. Nieładnie.

  • Oceniono 4 razy -2

    Pytanie do Leszka Balcerowicza, jak to możliwe? Jak, firma przynosząca tak kolosalne straty ma wycenę giełdową z kosmosu? Bo w ekonomii kapitalizmu liczy się już tylko WRAŻENIE, tak się porobiło. Nawet wyniki finansowe nie mają znaczenia, gdy się spółkę „odpicuje”. Sam UBER to prymitywny pomysł, realizowany przez kilku jeszcze większych prymitywów, ale za to doskonale się wpisujący w „trendy”. Jak kiedyś „dotcomy” tak dziś „sharing economy” czeka na swój krach, będzie leciało, do zera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX