Stworzył ją z miłości do radia. Teraz korzystają z niej ludzie na całym świecie. Poznajcie historię polskiej aplikacji Replaio Radio

Użytkownicy chwalą jej niezawodność i łatwość w obsłudze. Oto Replaio Radio - polska aplikacja stworzona przez fascynata radia z Podkarpacia. Wystarczy siedem kroków, aby mieć dostęp do 30 tys. stacji z całego świata, a jej twórcy pomóc konkurować z gigantami z Doliny Krzemowej.

Filip pracuje w Google'u. Do pracy dojeżdża około pół godziny – najpierw hulajnogą do metra, a dalej znowu hulajnogą do biura. Przebijanie się przez Warszawę upływa mu przy tradycyjnych hawajskich rytmach, granych przez internetowe radio Hawaiian Rainbow. Słucha go na smartfonie, dzięki aplikacji, którą ściągnął kilka miesięcy temu. Ceni w niej szybkość i niezawodność działania oraz możliwość zmiany wyglądu interfejsu i jego prostotę. Łatwość obsługi to konik Filipa – jako Interaction Designer stara się tak zaprojektować interfejs Google Cloud, aby jego używanie było jak najprostsze.

„To jest polski produkt? Dobra robota!” - skomentował na początku maja na fanpage'u aplikacji Replaio, gdy dowiedział się, kto ją stworzył.

„W 100 procentach polski, z Krosna” - odpisał mu Krzysiek Śmiałowski, jej twórca.

„Piona!” - napisał Filip.

Krok 1. Znajdź Replaio w Google Play

38-letni Krzysiek Śmiałowski nosi w sobie trzy bakcyle. To dzięki nim stworzył Replaio.

Z bakcylem radiowym żyje od ponad 30 lat, odkąd jako mały chłopiec dostał od rodziców radiobudzik. Podłączał do niego słuchawki i łapał „Radio dzieciom”. W wieku 18 lat biegał z kolei po mieszkaniu z anteną, w poszukiwaniu sygnału rzeszowskiej Radiostacji. - Dzięki radiu odkrywam nową muzykę, ale cenię jednocześnie jego „ludzką twarz”, lubię jak nie tylko gra, ale i mówi: informacje, wywiady czy ciekawostki – tłumaczy swój sentyment do niego.

Krzysiek przez kilka lat pracował w firmie informatycznej. W 2007 roku odszedł i założył własną działalność – projektowanie stron i sklepów internetowych. Rok później trafił przypadkowo do komisu ze sprzętem elektronicznym. Zobaczył tam używanego iPhone'a 3G. Poczuł, że musiał go mieć. Tak zaczęło się jego zainteresowanie technologią mobilną – bakcyl numer dwa.

Ostatniego bakcyla złapał w 2009 roku, podczas XRAii – odbywającego się w Rzeszowie cyklu spotkań fascynatów internetu i nowych technologii. - To był mój pierwszy prawdziwy kontakt z branżą – wspomina. - Słuchałem prezentacji, które strasznie mnie nakręcały. Michał Śliwiński opowiadał o Nozbe.com, a Rafał Agnieszczak o Fotce.pl. Nabrało mnie, aby stworzyć coś własnego.

W 2010 roku w podkarpackim Krośnie powstała firma Hivedi. Rodzinne miasto Krzyśka ma niespełna 50 tys. mieszkańców, niemal stuletnią tradycję hutniczą i raczej skromną branżę informatyczną, do tego w podstawowym wydaniu. Początkowo Hivedi pisało aplikacje pod zamówienie. Na boku rozwijał się też start-up Posdi - aplikacja organizująca pracę i obniżająca koszty działania firmy. Klienci bardzo ją sobie chwalili. Pojawił się nawet inwestor, ale w tym samym czasie przyszło duże zlecenie zewnętrzne. Start-up musiał pójść w odstawkę.

Replaio TeamReplaio Team Damian Filer Krzanowski

Krzysiek obiecał sobie, że nigdy więcej nie powtórzy case'u Posdi, dlatego obecnie skupia się przede wszystkim na Replaio – zachwalanym przez Filipa playerze radiowym. Oprócz Krzyśka - product ownera, architekta i programisty backendu – pracują nad nim jeszcze dwie osoby – programista Androida Michał i grafik Sławek. Wszyscy trzej byli rozczarowani dostępnymi na rynku aplikacjami radiowymi: ich gadżeciarskimi i mało czytelnymi interfejsami, wolnymi wyszukiwarkami, wieszającymi się streamami, niepraktycznymi hamburger menu czy wreszcie brakiem możliwości personalizacji wyglądu, chociażby zmiany koloru tła. Cel był więc oczywisty – stworzyć coś, co może z nimi konkurować, a nawet być lepsze, coś, z czego sami będą korzystać.

- Idea Replaio była taka, aby z jednej strony umożliwić słuchanie radia w jak najprostszy sposób – użytkownik wchodzi, łatwo odnajduje stacje i szybko je uruchamia – a z drugiej wzbogacenie aplikacji o bardziej zaawansowane funkcje – tłumaczy Krzysiek.

Czyli prostota klasy premium. Prace nad nią trwały kilka miesięcy. W maju zeszłego roku aplikacja zadebiutowała w sklepie Google Play.

Krok 2. Pobierz aplikację

Radio ma się bardzo dobrze, a smartfony jeszcze lepiej. Średnia dobowa liczba słuchaczy radia w Polsce to 26 mln osób. Prawie co dziesiąty rodak słucha go w internecie. Globalnie, w samych Stanach Zjednoczonych żyje 265 mln regularnych radiosłuchaczy, z czego 200 mln słucha swoich ulubionych rozgłośni na smartfonach. A tych przybywa na świecie lawinowo. Obecna liczba urządzeń to ponad 2 mld, a do 2020 roku ma ich być blisko o miliard więcej. Potencjał rynku aplikacji radiowych jest zatem ogromny.*

Ale i konkurencja jest spora i silna. Tylko jedna z analogicznych aplikacji – stworzone w San Francisco TuneIn Radio – ma na liczniku setki milionów pobrań. Dziesiątkami milionów użytkowników poszczycić się może z kolei ulokowane w San Jose Simple Radio. Krzysiek jest jednak pewny, że Replaio może konkurować nawet z gigantami z Doliny Krzemowej. Oczywiście nie będzie to proste, ale początek jest obiecujący. Mimo że zespół koncentrował się dotychczas wyłącznie na sprawach technologicznych, odkładając na bok marketing, aplikację zainstalowano już na 25 tys. urządzeń na całym świecie. Najwięcej w Polsce, USA i na Wyspach Brytyjskich, ale na geograficznej mapie pobrań są także egzotyczniejsze zakątki globu – Indie czy Japonia.

Replaio RadioReplaio Radio Replaio Radio

Krok 3. Wybierz ulubione stacje

Na listę stacji radiowych, których regularnie słucham, załapało się pięć rozgłośni. W sumie niewiele, ale słuchanie każdej z nich na smartfonie oznacza instalację pięciu aplikacji. Żeby zmienić stację, muszę nimi żonglować. Wpisuję ich nazwy w wyszukiwarkę Replaio. Są wszystkie. Dodaję je do listy ulubionych stacji. Obsługa jest banalnie prosta i intuicyjna, a dzięki minimalistycznemu designowi poszczególne funkcje są bardzo czytelne. Mniej znaczy więcej, jak to mówią. I lepiej.

Stacje przełączam w okamgnieniu. Słuchający dziesiątek rozgłośni radiomaniacy będą wniebowzięci. Podobnie jak ci, którzy lubią eksplorować eter, bo obszar ich poszukiwań to ponad 30 tys. stacji z całego świata. Odkrywać je można na kilka sposobów, np. po gatunku lub tematyce muzyki (kawałki bożonarodzeniowe czy dźwięki natury), typie audycji (m.in. informacje i sport) czy lokalizacji, czy po prostu po haśle. Przykład? W wyszukiwarkę wpisuję „Depeche Mode” - nazwę legendarnego zespołu. Wiem, że grupa ma w Polsce stację radiową, grającą wyłącznie jej kawałki. Dzięki Replaio okazuje się, że podobne rozgłośnie działają też w Niemczech, Czechach, na Ukrainie i w Rosji.

W jednej z nich leci właśnie cover, którego dotąd nie słyszałem. Zazwyczaj nie lubię obcych interpretacji, ale do tej tupię nóżką i chętnie bym ją jeszcze kiedyś usłyszał. Zapisać nazwę? Nie trzeba, klikam w ikonkę Spotify, Replaio łączy się z moim kontem w serwisie i dodaje utwór do playlisty.

Krok 4. Ustaw alarmy i przypomnienia

Podstawową wersję Replaio można pobrać bezpłatnie. Jest też kosztująca kilkanaście złotych wersja premium. Warto zainwestować, bo masz w niej dostęp do dodatkowych funkcji, m.in. budzika i przypomnienia o audycjach, a i reklamy nie będą cię irytować, przekonuje Krzysiek.

Co więcej, jakkolwiek trywialnie to zabrzmi, ale każdy zakup to dla Replaio wsparcie: - Początkowo miał to być niewielki projekt, ale szybko okazało się, że aplikacja ma duży potencjał. Oprócz pieniędzy zainwestowaliśmy w nią swoje doświadczenie i czas. Gdyby wycenić to rynkowo, wyszłoby kilkaset tysięcy złotych – szacuje.

Na razie na niej nie zarabiamy, ale jesteśmy przekonani, że kiedyś zaczniemy, bo to po prostu dobry produkt. Rozglądamy się za wsparciem kogoś z zewnątrz, np. funduszu inwestycyjnego, co pozwoliłoby nam skupić się wyłącznie na aplikacji, bez konieczności realizowania w międzyczasie zleceń zewnętrznych.

Krok 5. Zabierz Replaio do auta

Najwięcej czasu na słuchanie radia mam w drodze do pracy. Dojeżdżam dwadzieścia kilka kilometrów. Na południowo-wschodnich rubieżach kraju wybór stacji oszałamiający nie jest. Łapię ich w aucie może z tuzin, w tym stację z Torunia na trzech częstotliwościach i dwie rozgłośnie słowackie. Przynajmniej międzynarodowo. Ale smartfon, tak czy siak, mam ze sobą, więc dlaczego nie skorzystać z katalogu 30 tys. stacji?

- Po ostatniej aktualizacji jest to jeszcze prostsze, bo aplikacja zyskała integrację z Android Auto, które pozwala na znacznie szersze wykorzystanie telefonu w samochodzie. Nasz player jest bodaj pierwszym w Polsce, który ma tę funkcję - to jedna z rzeczy, z której Krzysiek jest najbardziej dumny. – Dzięki niej totalnie uniezależniasz się od tradycyjnego radia. Ale nawet jeśli nie masz w samochodzie radia obsługującego Android Auto – podkreśla – to nadal możesz korzystać z aplikacji. Wystarczy podłączenie dźwięku ze smartfona do wyjścia AUX i możesz słuchać, czego chcesz.

Korzystam właśnie z tej drugiej opcji. Przez pół godziny drogi słucham więc stacji LBC z Londynu. Ale zamiast radiowej oferty toruńsko-słowackiej, równie dobrze mogę słuchać rozgłośni z Nowego Jorku, Tokio czy Sydney.

Replaio Radio Android AutoReplaio Radio Android Auto Replaio Radio

 Krok 6. Podziel się opinią

Podobnie jak Filip, zdecydowana większość użytkowników chwali prostotę i niezawodność aplikacji. Głosy krytyczne zdarzają się rzadko i nigdy nie pozostają bez odpowiedzi, wyjaśnienia lub propozycji rozwiązania problemu.

- Przeżywamy każdą opinię i każdą ocenę – przyznaje Krzysiek. - W wielu z nich pojawiają się sugestie, które bierzemy pod uwagę. Większość jest na liście rzeczy, które i tak mieliśmy zrobić, ale jeśli propozycja się powtarza, to jest to dla nas sygnał, aby potraktować ją priorytetowo. Tak było na przykład z widokiem horyzontalnym. Kilka osób o tym pisało, dlatego uznaliśmy, że musimy się tym zająć w pierwszej kolejności.

Najczęściej powtarza się prośba o przygotowanie wersji aplikacji na iOS. Krzysiek jak najbardziej ma to na uwadze, bo liczba użytkowników znacznie by wzrosła, a i rozkręcający się właśnie marketing byłyby o wiele efektywniejszy. Nie wyznaczył sobie jednak konkretnej daty premiery Replaio na platformie iOS. Na razie skupia się na tym, aby aplikacja była bardziej rozpoznawalna na Androidzie.

- Jesteśmy tak naprawdę na początku drogi, na razie o jakimkolwiek sukcesie i odkorkowywaniu szampana nie ma mowy. Wciąż mamy wiele do zrobienia i równie dużo wątpliwości. Kiedy znikną? - zamyśla się. - Przy 100 tys. instalacji i około 30 tys. aktywnych użytkowników w miesiącu nie będę miał już żadnych. I mam nadzieję, że wtedy wersja na iOS będzie już dostępna.

Krzyśkiem od dawna interesują się head hunterzy. Specjalista IT regularnie otrzymuje od nich kuszące propozycje współpracy przy innych projektach. Musiałby jednak opuścić Krosno, a to na razie nie wchodzi w rachubę. Trzyma go tu Replaio, zwłaszcza bardzo pozytywny feedback od użytkowników, w tym długie na kilka tysięcy znaków maile ze słowami uznania, słane nawet z drugiego końca globu. Oprócz tego praca nad własną aplikacją daje mu wielką satysfakcję: - To że w małym podkarpackim mieście stworzyliśmy coś, czego używają ludzie na całym świecie, po prostu strasznie mnie kręci. I daje ogromnego kopa.

- Mamy kilka ciekawych pomysłów na rozwój aplikacji, m.in. poszerzenie katalogu stacji czy nowe funkcje dla nadawców, i mam nadzieję, że w przyszłości znowu pozytywnie zaskoczymy użytkowników – deklaruje Krzysiek.

I prosi o ostatni, 7. krok: trzymaj za Replaio kciuki. 

Więcej o:
Komentarze (23)
Stworzył ją z miłości do radia. Teraz korzystają z niej ludzie na całym świecie. Poznajcie historię polskiej aplikacji Replaio Radio
Zaloguj się
  • dannniello

    Oceniono 2 razy 2

    next nie przestaje mnie zadziwiać... Zwykle negatywnie z powodu bardzo słabego poziomu merytorycznego w kwestiach informatycznych. Tym razem niesamowicie długi i hurra optymistyczny tekst na temat... bardzo niszowego agregatora strumieni radiowych...
    Żeby to było naprawdę coś nowego, albo chociaż opartego na własnym kontencie, a to przecież tylko agregator... Jak odnośnik do strumienia przestanie działać to i pupa - w agregatorze też przestanie...
    Bo przecież sami z siebie transmitują dosłownie nic - chociażby z powodu problemów prawnych (no i braku serwerów, które mogłyby kodowanie w locie robić).

  • allinall

    Oceniono 1 raz 1

    Ja bardzo dużo korzystam z radia w telefonie . Po testach około 20-stu aplikacji na app wybrałem Scroble FM ... Brak ram ! + do tego czysta przejrzysta aplikacja i inteligentna , chociaż też czasem gra kiedy ktoś dzwoni :) jednak nic nie jest doskonałe.... Przetestuję tą waszą sponsorowaną aplikację i napiszę co o niej sądzę ...

  • mietasek1967

    0

    Brawo PODKARPACIE !!!

  • koza_oddam

    0

    Na WP nie ma. Nie ma to jak się ograniczyć do jednej platformy. Jakoś TuneIn Radio działa i tu i tu i to świetnie. Siłą rzeczy nie ocenię bo twórcy nie biorą pod uwagę istnienie innych platform.

  • allinall

    0

    Po pierwszym wrażeniu wygląda przyzwoicie i solidnie -oraz czysto ! No i automatycznie wybrał mój język (angielski) Niektóre aplikacje trzeba ręcznie ustawiac ...:) Wybiórcze stację działają szybko i bez problemowo ... To tylko pierwsze wrażenie ... Napiszę za miesiąc jak to radio naprawdę się spisuje !

  • optimistic

    Oceniono 2 razy 0

    Polacy znowu odkrywają koło... brawo!

  • macmus

    0

    PS Poprawiam innych, nie poprawiłem swojego podwójnego tekstu. Start-up - tylko to pierwsze.
    Przepraszam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX