Nowe modele aut Volvo od 2019 roku będą wyłącznie hybrydowe i elektryczne

Szwedzi biorą na poważnie wcześniejsze plany zakładające sprzedaż miliona elektrycznych samochodów do 2025 roku. Już za dwa lata na rynku zaczną pojawiać się nowe modele hybrydowe Volvo i pojazdy wyłącznie z silnikami elektrycznymi.

Wkrótce z fabryk Volvo zdecydowanie częściej zaczną wyjeżdżać konstrukcje hybrydowe oraz auta wyposażone w silnik elektryczny. Do 2021 roku możemy liczyć na co najmniej 5 całkowicie nowych modeli pojazdów elektrycznych, w tym dwóch hybryd pod wyczynową submarką Polestar. Oto kolejny element długofalowej strategii producenta zakładającej sprzedaż miliona zelektryfikowanych aut do 2025 roku.

Nie oznacza to bynajmniej zaprzestania produkcji samochodów z tradycyjnymi silnikami spalinowymi oraz silnikami diesla, a przynajmniej jeszcze nie w najbliższej przyszłości. Obecnie dostępne modele nadal będą oferowane w niezmienionych wariantach. Możemy za to liczyć na ich dodatkowe hybrydowe wersje. Nie da się jednak ukryć, że dalekosiężne plany Volvo są jasne. Docelowo wszystkie auta tego producenta mają mieć jakąś formę napędu elektrycznego.

 

Volvo nie jest jedynym producentem aut mocno zainteresowanym elektryfikacją swojego portfolio. Do rywalizacji z Teslą Elona Muska szykują się również tacy giganci motoryzacji, jak BMW, należące do grupy Volkswagena Audi oraz Daimler, czyli Mercedes. Ostatni z nich zapowiada premierę aż 10 nowych modeli elektrycznych do 2022 roku. Planowany na 2021 rok elektryczny iNext od BMW ma stanowić następcę flagowej serii 7.

Czytaj też: W Polsce samochody elektryczne będą rzadkością? Ten wykres może być dowodem

Zarówno Mercedes, jak i BMW liczą, że w ciągu dekady elektryczne auta będą już generować 25 proc. całej sprzedaży pojazdów obu marek.

Więcej o:
Komentarze (60)
Nowe modele aut Volvo od 2019 roku będą wyłącznie hybrydowe i elektryczne
Zaloguj się
  • wujo_prezio

    Oceniono 15 razy 7

    dla wielu klientow Volvo (zwlaszcza wieksze mofele jak XC 90 czy s/v90 nie sa juz opcja przez wzglad na slabe silniki. s90 D5 ma mniejsza moc, pojemnosc, gorsze osiagi od 6 cyl bmw czy merca cza audi a pali wiecej i ma oczywiscie gorsze osiagi wiec po co komu taki silnik. Wycofanie sie z klasycznych spalinowych problem poglebi bo nie kazdy eko swir bedzie chceil doplacici 30 000pln za hybryde aby zaoszczedzic 0,1l/100km

  • edimerc

    Oceniono 19 razy 7

    Strzelają sobie w stopę. Volvo od lat ma najlepsze diesle, m.in. za nie jest cenione, więc do tej pory zdecydowana większość klientów w Europie zamawia ten silnik, w Polsce nawet 90%. Osobiście sprawdzałem - e-drive dieslowski ma 30-50% mniejsze spalanie od benzynowego przy podobnych parametrach, jest troszkę głośniejszy na postoju.

  • bonifacy_40

    Oceniono 7 razy 3

    ciekawi mnie ile bedzie kosztowała utylizacja akumulatorów z wszystkich tych aut , gdzie to będzie robione i kto za to zapłaci , producent czy klient ?

  • play100cen

    Oceniono 4 razy 2

    To jest działanie rasistowskie szwedzkiego producenta samochodów. Rasistowskie i islamofobiczne. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć w tej decyzji uderzenia w kraje Zatoki Perskiej. Społeczności muzułmańskie w Szwecji powinny zwrócić uwagę na ten fakt.

  • przemekthor

    Oceniono 7 razy 1

    No to jest już jasne, czemu wycięli w diabły silniki powyżej dwóch litrów, w tym bardzo dobry D5 oraz 5-cio i 6-cio cylindrowe benzyny.

  • bob2436

    Oceniono 4 razy 0

    Mnie natomiast zelektryzowała wiadomość, że Volvo przenosi produkcję do Chin. Ok. niech sobie przenoszą, tylko, że równocześnie powinni zmniejszyć ceny o 20-30%. Bez tego te samochody są zwyczajnie za drogie, podobnie jak Mercedesy z Węgier i Porsche ze Słowacji.

  • wirednerves

    Oceniono 4 razy 0

    Tylko zupelnie nowo opracowane auta beda po 2019 tylko hybrydowe lub elektryczne.
    Jesli im sie spodoba beda takie V60 lub XC90 unowoczesniac przez kolejne 20 lat z silnikami spalinowymi.

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 3 razy -1

    Moją partnerkę namówiono na Toyotę Auris Hybrid. Większym "G..em" nie jechałem, większego "G..na" nie prowadziłem!!! Hybryda to dla środowiska bez porównanie większe obciążenie (Np. produkcja i recykling akumulatorów) niż nawet "brudny " diesel. Poza tym to pseudoszczędność, bo porównywalny samochód niehybrydowy pali o 1,2 litra więcej na 100 kilometrów przy różnicy w cenie około 35 tyś PLN ( I jest zdecydowanie przyjemniej wykończony i zdecydowanie się lepiej prowadzi!). Zaczynamy teoretycznie zarabiać na wyborze hybrydy po około 660 000 kilometrów. Która hybryda tyle przejedzie?! Hybryda ponadto jest niesprzedawalna po np. trzech latach użytkowania. Bo kto kupi "melexa" z akumulatorami do wymiany za np. około 12 tyś PLN?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX