MyPhone City to smartfon, który zaskakuje tylko raz. I jest to jego zaleta [RECENZJA]

MyPhone City to 5-calowy telefon z półki niskobudżetowych urządzeń. Kosztuje 559 zł i od 10 lipca jest dostępny w polskich sklepach. Sprawdziłem czy jest to odpowiednia propozycja dla osób szukających taniego smartfona.

Wygląd i jakość wykonania

Od razu po wyjęciu telefonu z pudełka czekało na mnie pierwsze zaskoczenie. Ten smartfon jest naprawdę ładny, oczywiście jak na niewiele ponad 500 zł, które trzeba na niego przeznaczyć. Na żywo wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach prasowych.

Plecki zostały wykonane z metalu, a na górze i dole znalazły się plastikowe, lekko chropowate wstawki (pozwalające na sprawne działanie anten). Ciekawe zagranie, które moim zdaniem dodaje uroku. Krawędzie i przyciski to również tworzywo sztuczne, tym razem gładkie i błyszczące.

myPhone CitymyPhone City fot. Bartłomiej Pawlak

Telefon wygląda dobrze i mógłby spokojnie podjąć rękawice nie jednego, znacznie droższego konkurenta. Zwłaszcza, że producent nie zapomniał dodać lekko zaokrąglonego na rogach szkła 2,5D chroniącego ekran.

Telefon bardzo wygodnie leży w dłoni i jest lekki, a czytnik linii papilarnych został umieszczony na odpowiedniej wysokości. Jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie. Nic tu nie odstaje, nie ugina się, a przyciski i tacka kart SIM są odpowiednio solidnie umieszczone w obudowie.

myPhone CitymyPhone City fot. Bartłomiej Pawlak

Przyczepić mogę się tylko do jednego - lekko wystającego aparatu. To nie tylko psuje wygląd, ale także bardzo przeszkadza w niektórych sytuacjach.

Warto jeszcze zaznaczyć, że na dolnej krawędzi znalazły się dwie maskownice głośników, a właściwie głośnika, bo pod jedną z nich kryje się mikrofon. Port Micro USB znalazł się z kolei na górnej krawędzi, obok gniazda słuchawkowego. Rozwiązanie dość dziwne i rzadko spotykane.

myPhone CitymyPhone City fot. Bartłomiej Pawlak

Specyfikacja i szybkość działania

Specyfikacja jest typowa dla tej półki cenowej. Jest GPS, Bluetooth 4,1, LTE czy hybrydowy Dual SIM (2 x SIM lub 1 x SIM i 1 x SD). Brak tu NFC, co jest całkowicie normalne w tej cenie - zamiast tego jest Hot Knot.

Procesor to dość wolna jednostka MediaTek MT6737, dokładnie ta sama, które użyto w testowanym przeze mnie wcześniej smartfonie Pelitt T1 Plus. Jest także 2 GB RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej, a wyniki w AnTuTu oscylują nieco poniżej granicy 30 tys. punktów. Typowe w urządzeniach za ok. 500 - 600 zł.

Screeny z telefonu myPhone CityScreeny z telefonu myPhone City fot. screeny

Cieszy obecność niemal czystego Androida 7.0. W oczy szybko rzuciła mi się funkcja DuraSpeed, którą zaimplementowano w programowaniu. Ma przyspieszać działanie aktualnie używanych aplikacji ograniczając działanie tych pracujących w tle.

Polecenia są wykonywane dość sprawnie, podobnie jak w większości smartfonów w tej cenie. Poruszanie się po podstawowych aplikacjach nie sprawia żadnego problemu. Na otwarcie nieco bardziej skomplikowanych trzeba chwilkę poczekać, jednak smartfon ani razu nie odmówił współpracy. 

Screeny z telefonu myPhone CityScreeny z telefonu myPhone City fot. screeny

Po testach Pelitta T1 Plus wolałem dokładnie sprawdzić tłumaczenie systemu. Na szczęście w tym przypadku nie zauważyłem żadnych problemów. Nawet bardziej ukryte opcje w ustawieniach są w języku polskim.

Ekran ma przekątną 5 cali i rozdzielczość HD (1280 x 720 pix), a więc całkowicie typową dla tej półki cenowej. Zagęszczenie pikseli wynosi 294 ppi, jest więc całkiem niezłe. Kolory są odpowiednio odwzorowane, a jasność odpowiednia, choć mogłaby być nieco lepsza.

Pochwalić trzeba jeszcze czytnik linii papilarnych. Po pierwsze za to, że jest, co w tej cenie zdarza się raczej rzadko. Po drugie za to, że działa całkiem szybko i sprawnie. Nie jest to poziom flagowców, jednak na jego funkcjonowanie nie mogę zbytnio narzekać.

myPhone CitymyPhone City fot. Bartłomiej Pawlak

Odpowiednia jest także jakość połączeń, dźwięku wydobywającego się z gniazda słuchawkowego czy funkcjonowanie modułów łączności. Smartfon na tym polu w żaden sposób się nie wyróżnia, po prostu sprawnie działa.

Bateria ma pojemność 2400 mAh, co nie wróży rewelacyjnego czasu pracy. Jest oczywiście typowo. Smartfon pozwalał na 1,5 dnia średnio aktywnego użytkowania. Przy większym wysiłku wystarczał na jeden, pełny dzień. Do zestawu została dołączona ładowarka o natężeniu 1A.

Aparat

Zdjęcie zrobione smartfonem myPhone CityZdjęcie zrobione smartfonem myPhone City fot. BP

Aparat nie jest mocną stroną testowanego telefonu, jednak absolutnie nie jest też jego piętą achillesową. Ma 13 Mpix, a zdjęcia nim wykonane są dość standardowe w tej półce cenowej. Po raz kolejny - jest typowo.

Podobnie jak większość smartfonów za ok. 550 zł, myPhone City nie jest smartfonem dla fanów mobilnej fotografii. Oczywiście może posłużyć do sporadycznego uchwycenia ważnych momentów, nie zastąpi jednak kompaktowego aparatu na wakacyjnym wyjeździe.

Zdjęcie zrobione smartfonem myPhone CityZdjęcie zrobione smartfonem myPhone City fot. BP

Oprogramowanie to standardowa aplikacja aparatu, która znajduje się domyślnie w Androidzie. Nie jest zbyt wygodna, jednak nadaje się do sporadycznego fotografowania. Trzeba dodać, że - w przeciwieństwie do tej, obecnej w Pelittcie T1 Plus - ta z myPhone'a została dobrze przetłumaczona na język polski. 

Więcej zdjęć zrobionych testowanym urządzeniem można zobaczyć w TYM miejscu.

Podsumowanie

Bardzo mnie cieszy, że urządzenia kosztujące 500 - 600 zł stają się coraz lepsze. Wiele z nich ma już 2 GB pamięci RAM, 16 GB miejsca na dane i dobrze wykonaną obudowę.

myPhone CitymyPhone City fot. Bartłomiej Pawlak

MyPhone City dostał dodatkowo czytnik linii papilarnych i - przynajmniej dla mnie - wyróżnia się na tle konkurentów wyglądem. Moim zdaniem smartfon jest dość ładny, choć jest to oczywiście kwestia indywidualnych upodobań.

Kiedy wyjmowałem smartfon z pudełka nie wiedziałem czego mogę się spodziewać. W pierwszej chwili zaskoczył mnie wygląd, jakość wykonania i skaner odcisków palców. Dalej było już całkiem standardowo, typowo - bo tego słowa używałem chyba w tym tekście najczęściej.

MyPhone City to urządzenie przeznaczone dla początkujących użytkowników lub osób, które potrzebują taniego smartfona i potrafią zaakceptować typowe dla tej półki cechy.

Moim zdaniem to telefon, który zaskakuje raz, zaraz po wyjęciu z pudełka, a potem po prostu nie psuje dobrego wrażenia.

...

24, 25 50. Zapamiętaj te cyfry. Bo to one zdecydują o tym, jak będzie wyglądać twoje wideo

Więcej o:
Komentarze (13)
MyPhone City to smartfon, który zaskakuje tylko raz. I jest to jego zaleta [RECENZJA]
Zaloguj się
  • roro1000000

    Oceniono 2 razy -2

    jeźeli chodzi o jego zdolnosci to na pewno poradzi sie spierdzielić po 2 latach..dałem sie slkusić na krugera z macem i po 2 latach i paru dniach był do wyrzucenia /ekran przestał reagować/..teraz mam s7 i jest mega..jak chcesz miec fun to trza zapłacic

  • Paradoks Czasowy

    Oceniono 4 razy -2

    Nie ma to jak dać czytnik przy braku NFC. Ciężko polecić taki telefon początkującym potem będą narzekać ??

  • mr_gm

    Oceniono 1 raz -1

    Pomyłka, gdyż nazwa My Phone City wskazuje, że to smartfon angielski lub amerykański.

  • 162tony

    Oceniono 1 raz -1

    "Co potrafi polski smartfon za 560 zł? Sprawdziliśmy [TEST] Co potrafi polski smartfon za 560 zł? "
    Polski ...

  • do100jnik

    Oceniono 1 raz -1

    co to znaczy smartfon dla początkujących

  • Michał Spichalski

    0

    Wystający "obiektyw" może się szybko porysować, przecież odkłada się telefon zawsze dołem na stół a nie wyświetlaczem... Poza tym... Zadanie na dziś: znajdź 5 różnic z Xiaomi Redmi Note 4?

  • Aleksandra Nawrot

    0

    mam ten telefon i jestem bardzo zadowolona, bardzo sprawnie działa a czytnik odcisków palców jest bardzo wygodny :)

  • okobar79

    0

    559 PLN to niskobudżetowy? to co powiecie o 150 PLN czy 200?
    i jaki on polski.... w Polsce to co najwyżej jest on wkładany do pudełek...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX