NASA weryfikuje plany. Odwoła misję, która może uratować ludzkość? Powód jest trywialny

Robert Kędzierski
Po dwóch latach od przedstawienia wizji podboju Marsa NASA przyznaje, że pieniędzy wystarczy jedynie, by odwiedzić jego orbitę.

Kapsuła Orion - próba ognia

Jeszcze trzy lata temu NASA zapewniała, że trzeciej dekadzie XXI w. ludzka stopa dotknie powierzchni Marsa. Dziś amerykańska agencja weryfikuje te plany. Przyznaje wprost, że budżet w obecnym kształcie nie pozwoli na wysłanie misji załogowej na powierzchnię Czerwonej Plany. Rozwiązaniem, nad którym nie zaczęto nawet prac jest lądownik, a to przekreśla szansę przeprowadzenia misji.

Bill Gerstenmaier, szef NASA ds. lotów załogowych przyznał nawet - jak donosi Ars Technica - że przesunięcie misji załogowej na Marsa o dekadę będzie sporym wyzwaniem.

Planem możliwym do zrealizowania jest wysłanie ludzi na jej orbitę. Ale i on może się opóźnić, bo start rakiety Space Launch System został przełożony. Statek kosmiczny Orion, który ma być przełomem w podboju kosmosu również pochłonie olbrzymie środki.

Gerstenmaier przyznał też, że NASA rozważa powrót na Księżyc. Możliwe, że udamy się tam w poszukiwaniu wody i budowy bazy.

Kolonizacja Marsa może zająć stulecia

Kolonizacja Czerwonej Planety jest możliwa, chociaż od tego celu dzieli nas astronomiczna przepaść. Dziś brakuje technologii i pieniędzy. Nie ma też stuprocentowej pewności, że nasze założenia wobec tego, co czeka nas na Marsie, się sprawdzą.

W grudniu zeszłego roku Elon Musk plan stworzenia międzyplanetarnego systemu transportu - Interplanetary Transport System. Jego podstawowym elementem ma być kapsuła wielokrotnego użytku Red Dragon. Wyniesiona za pomocą rakiety Falcon Heavy (zdolnej powracać na Ziemię), napędzanej zespołem silników Raptor.

Według Muska, jego system będzie w stanie przebyć nawet tysiąc razy trasę Ziemia-Mars i przetransportować na Czerwoną Planetę milion ludzi. Pierwsza ekspedycja ma ruszyć już w roku 2024. 

Czytaj też: Lista zagrożeń czekających na Marsie jest astronomicznie długa.

Swój wkład w podbój kosmosu chce mieć też inny miliarder - Jeff Bezos, założyciel Amazona. Drugi najbogatszy człowiek świata zapowiedział, że co roku będzie sprzedawał akcje internetowego giganta o wartości miliarda dolarów. Pieniądze będzie inwestował w firmę Blue Origin, zajmującą się budową pojazdów kosmicznych. 

O swoim mieście na Marsie marzy również emir Dubaju, premier i wiceprezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejk Muhammad ibn Raszid Al Maktum. W tym celu planuje budowę miniaturowego miasta na Marsie do 2117 roku, czyli w ciągu najbliższych 100 lat. Chce, by ten cel stał się motorem do współpracy pomiędzy narodami.

Zobacz, jak możesz dodać ekstra napięcie do swojego wideo dzięki efektowi Vertigo

Więcej o:
Komentarze (42)
NASA weryfikuje plany. Odwoła misję, która może uratować ludzkość? Powód jest trywialny
Zaloguj się
  • lech2011

    Oceniono 5 razy 3

    a może by tak wysłać ekipę zwiadowczą na Marsa złożoną z prominentnych działaczy pisu ?
    One-way ticket ?

  • bezy2008

    Oceniono 5 razy 3

    Jak ja nie lubię tych nieudolnie tłumaczonych artykułów. Ech...

  • wadim.murski

    Oceniono 2 razy 2

    dopóki ludzkość będzie liczyła koszty lotu w kosmos, dopóty nie zacznie eksplorować Wszechświata

  • trudnyrynek

    Oceniono 6 razy 2

    Panie Ryszardzie Kedzierski co konkretnie zagraza Ziemi ze Ziemianie beda wynosic sie na Marsa gdzie WOGOLE NIE MA WARUNKOW DO ZYCIA , ZADNYCH !!!!!! I tutaj nastepuja pytania do Pana ?????????????

  • info0

    Oceniono 1 raz 1

    Ratować ludzkość? A po jaką cholerę? Jesteśmy najgorszymi pasożytami w galaktyce. Każdy normalny twór by się takiego czegoś chciał pozbyć a nie ratować. Ludzkość ma wybujałe EGO.

  • pigol07

    Oceniono 3 razy 1

    a tam... chińskie polecą bez nich, będą musieli, bo już im wkrótce zabraknie miejsca.
    I tu najlepsza wiadomość: zabiorą ze sobą jarka i jego wszystkich pridupasów!

  • ruski_serwer

    Oceniono 3 razy 1

    Lot na Marsa tylko w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

  • student_zebrak

    Oceniono 2 razy 0

    w dzisiejszym The Weekend Australian jest ciekawy artykul "Can subsidy-fuelled Tesla Launch under own steam?"
    ...Musk ustanowil soboe cel by wyslac na Marsa JEDEN MILION kosztem 100-200 tysiecy dolarow od glowy. Zaklada, ze potrzeba 40 do 100 lat na w pelni samodzielna cywilizacje marsjanska. Musk liczy, ze stanie to sie projektem partnerstwa publiczno-prywatnego. Wiecie, jak sie robi najlepszy interes? Wlasnie na styku, gdy straty sa panstwowe, a zyski prywatne....I tak dowiadujemy sie, ile miliardow dolarow dostal pan Musk w formie doplat, grantow, subsydiow czy zachet. Okolo 4.9 mld USD. W stanie Newada Musk dostal 1.3 mld w ramach pomocy budowy fabryki akumulatorow litowych. Z handlu kwitami srodowiskowymi mial 517 mln. Ciekawe sa grafiki - 10 kwietnia kapitalizacja firm - Tesla 51.5 mld; GM 50.2 mld, Ford 44.6. Dochod w 2016 Tesla 7 mld; GM 166 mld, Ford 152. Sprzedanych samochodow w 2016 - Tesla 84000; GM 10 milionow, Ford 6.651 miliona.
    W Honh Kongu wladze cofnely upusty podatkowe - koszt Tesli wzrosl z 75 do 130 tysiecy. W kwietniu sprzedano ZERO.Dania - po wygasnieciu programu dla samochodow elektrycznych, spadek sprzedazy wszystkich elektryczek 70%, W Danii spadek sprzedazy Tesli 94%. Tesla stracila w 2015 prawie 900 mln, w ubieglym roku strata 773 mln. W tym czasie GM sprzedal 130 razy wiecej samochodow niz Tesla (76230).
    Artykul konczy sie zdaniem: Zabawnie, on by dazyl do planety ktorej atmosfera jest niemal calkowicie zlozona z dwutlenku wegla. Musk juz powiedzial, ze wyzwaniem bedzie na Czerwonej Planecie podgrzac nieco [srodowisko] (will be to heat things up).
    ...
    dream on smart arse

  • jozef rybus

    Oceniono 2 razy 0

    Planuje emir w ciągu 100 lat juz dawno zostaną po nim tylko kośći o czym wy debile piszećie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX