PiS chce wywłaszczyć programistów. To może uderzyć w całą branżę. "Korupcjogenne przepisy"

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro ((Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta))

Rząd chce zapewnić sobie prawo do przenoszenia na Skarb Państwa praw do systemów informatycznych wykorzystywanych przez sądy i prokuraturę. Branża IT odpowiada: to wywłaszczanie programistów.

Kilka dni temu Sejm przyjął nowelizację ustaw o ustroju sądów powszechnych oraz o KRS. Obydwa projekty były krytykowane zarówno przez opozycję, jak i ekspertów, którzy podkreślali, że nowe prawo wpłynie negatywnie na niezawisłość sądów.

"Dzisiaj o 16:41 roku pańskiego 2017 zakończył w Polsce życie trójpodział władzy" - skomentował przyjęcie ustaw przez Sejm Michał Stasiński z klubu PO.

Nowe prawo  znacząco wzmacnia pozycję ministra sprawiedliwości i jego kontrolę nad sądami. Dziś prezesów w apelacjach i okręgach wskazuje minister sprawiedliwości za zgodą zgromadzeń ogólnych, czyli sędziów. Po zmianach, minister będzie dodatkowo typował także prezesów i wiceprezesów w sądach najniższego szczebla - rejonowych.

Los programistów w rękach ministra Ziobry?

W toku gorącej dyskusji nie wszyscy zwrócili jednak uwagę na fakt, że nowa ustawa o ustroju sądów powszechnych będzie miała poważne konsekwencje nie tylko dla samych sędziów, ale również dla dynamicznie rozwijającego się w Polsce sektora IT.

Jak donosi „Puls Biznesu”, nowe przepisy mają zapewnić ministrowi sprawiedliwości prawo do przenoszenia na skarb państwa autorskich praw majątkowych do systemów informatycznych wykorzystywanych przez sądy, prokuratury i komorników.

Chodzi o artykuł 175f projektu ustawy, którego treść brzmi następująco:

§ 1. Minister Sprawiedliwości może, w drodze decyzji, przyznać Skarbowi Państwa uprawnienia wynikające z autorskich praw majątkowych do programu komputerowego obsługującego sądowe systemy informatyczne, zwanego dalej „programem komputerowym”, w zakresie niezbędnym do wykonywania zadań sądów.

W praktyce oznacza to, że jeśli minister Zbigniew Ziobro lub jego następca uzna to za stosowne, to będzie mógł wywłaszczyć dowolną firmę informatyczną, która dostarczyła oprogramowanie dla sądów lub prokuratury. Co więcej, nowe przepisy miałyby objąć zarówno małe jednoosobowe firmy, jak również wielkie międzynarodowe koncerny.

Na jakiej podstawie miałoby dojść do wywłaszczenia? 

§ 2. Decyzja, o której mowa w § 1, może zostać wydana, jeżeli zagrożona jest sprawność działania lub ciągłość funkcjonowania programu komputerowego lub systemu teleinformatycznego wykorzystującego program komputerowy, lub jeżeli zapewnienia ich sprawności działania lub ciągłości funkcjonowania wymaga ważny interes państwa lub dobro wymiaru sprawiedliwości, a porozumienie w tym zakresie z osobą, której przysługują autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, napotyka przeszkody.

- czytamy w projekcie ustawy.

Ustawa zakłada również, że jedynym roszczeniem, do którego mieliby prawo twórcy wywłaszczonego oprogramowania byłoby wynagrodzenie. 

Branża krytykuje

Nowe przepisy spotkały dużą krytyką ze strony branży IT. Niektórzy sugerują nawet, że być może resort sprawiedliwości ma dziś problem z jedną z firm i chce szybko otworzyć sobie furtkę do przejęcia kontroli nad przygotowanym przez nią oprogramowaniem.

Wywłaszczanie twórców oprogramowania, dla których ochrona praw autorskich stanowi podstawowy mechanizm ochrony ich interesów i produktów, uważamy za niedopuszczalne.

podkreśla Borys Stokalski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

Zwraca on również uwagę na fakt, że jeśli nowe przepisy zostałyby zastosowane do oprogramowania, które już teraz wykorzystywane jest przez sądy i prokuratury, to będzie to stanowić naruszenie umów zawartych z poszczególnymi firmami.

Jego zdaniem nowe przepisy mają również charakter korupcjogenny, gdyż decyzja o uwłaszczeniu oprogramowania miałaby być podejmowana w sposób arbitralny.

Zobacz, jak możesz dodać ekstra napięcie do swojego wideo dzięki efektowi Vertigo

Zobacz także
  • Czyje wynagrodzenia najszybciej rosną? Zobacz, komu pensje w Polsce rosną najszybciej. Czołówka może cię zaskoczyć [RANKING]
  • Minister Ziobro chce ograniczyć zarobki komorników Minister Ziobro chce ograniczyć zarobki komorników. Rząd przyjął projekt uchwały 
Komentarze (489)
PiS chce wywłaszczyć programistów. To może uderzyć w całą branżę. "Korupcjogenne przepisy"
Zaloguj się
  • elenem

    Oceniono 101 razy 89

    Coż... jak widać każda branża dostanie pod dupie od PIS. Taka jest cena złych wyborów drodzy Państwo. Nastepnym razem bedziecie mądrzej głosować, jesli będzie ..nastepny raz.

  • wooki74

    Oceniono 64 razy 56

    zaczyna się.... juz widze co będzie jak si\e programiści do "sądu" teraz odwołają :PPP

  • John Boeing

    Oceniono 21 razy 17

    Pis, komuniści, zlodzieje. W jednym szeregu z nasistami i komunistami

  • adashofman1

    Oceniono 16 razy 14

    Dziki kraj, dzikie obyczaje.

  • rezun-one

    Oceniono 15 razy 13

    Ziobro może o tym nie wiedzieć ale są złośliwi programiści potrafiący zadbać o swoje prawa.
    Wystarczy prosty rozkaz wprowadzony przez "tylną furtkę" do programu i program przestaje spełnić swoje funkcje.
    Przykład przyszedł z USA w programach do obsługi wirówek do uranu.
    Nie można kraść bezkarnie panie Ziobro, nawet jak się jest z PiSem.

  • kzet69

    Oceniono 17 razy 13

    Państwo uchwala ustawę legalizującą... złodziejstwo.... Aaa to nie jest złodziejstwo? To czy ja mogę przyznać sobie uprawnienia wynikające z autorskich praw majątkowych do programu komputerowego obsługującego mój system informatyczny, zwanego dalej „programem komputerowym”, w zakresie niezbędnym do wykonywania moich zadań ?

  • 1stanczyk

    Oceniono 16 razy 12

    Sprawa nie jest taka prosta jak próbuje przedstawić to w propagandowej notatce GW.

    Nasze państwo przez długi czas w minionym 24 leciu było dojną,nierzadko korupcyjną krową, dla sektora IT.

    Obiektywnie rzecz ujmując należałoby zapytać Streżyńską (obecnego ministra cyfryzacji) ile kosztowały nasze panieństwo dotychczasowe programy cyfryzacji, ile z nich okazało się "nie trafionych", kto zawinił i kto poniósł koszta.

    Ile z nich było zwyczajnie nieprawdopodobnie spieprzonych (jak np ten którym sędziowie z Panstwowej Komisji Wyborczej tłumaczyli swoja kompromitacje w czasie ogłaszania wyników wyborów samorządowych).

    Ile było ujawnionych afer korupcyjnych przy realizacji projektów informatyzacji w różnych sektorach naszego państwa ?

    Nowoczesne państwo nie może obyć się bez informatyki ale tez nie może z tej racji stać się (tak jak to dotychczas niejednokrotnie wyglądało: patrz ZUS ) zakładnikiem tej czy innej firmy IT.

    Relacje pomiędzy firma IT i jej, nie tylko zresztą państwowym klientem z racji na newralgiczna pozycje systemów informatycznych w przedsiębiorstwie czy w administracji (nieomal wszędzie) , wymagają dwustronnego opartego na obopólnym interesie zaufania.

    Zaufania o które w naszym kraju, po dziesięcioleciach wyrosłej z sowieckich PRL-owskich wzorców wszechobecnej bezkarnej korupcji, jest zwyczajnie trudno (jeśli nie bardzo trudno)..

    Wymagają rowniez rzadkiej w naszym kraju wysokiej kultury i umiejetnosci współpracy o którą rowniez w naszym zacofanym cywilizacyjnie kraju jest trudno.

    Państwo musi mieć instrumenty prawne by w takiej sytuacji nie stać, wobec takiego czy innego szantażu, na straconych pozycjach ...

    To jest po prostu nasz wspólny interes reprezentowany przez nasze państwo.

    I jest on po stokroć ważniejszy od interesu tej czy innej firmy IT ?

    Jeśli firmie IT takie warunki "nie pasują" to niech sobie szuka klientów poza sektorem państwowym.

    Jeśli państwowe projekty cyfryzacji okażą się niemożliwe w określonych przez nowe prawo warunkach do realizacji to albo znowelizuje zbyt restrykcyjne prawo albo stworzy własną z państwowym kapitałem firmę IT na użytek państwowy.

    Dużo zależeć będzie od sposobu w jaki państwo, administracja państwowa używać będzie swoich określonych w tym względzie prawem, prerogatyw.

    PS;
    Ustawa broni interesu głównie tych którzy tutaj na nią poszczekują.
    Informatyzacje ZUS kosztowała ich jako podatników pewnie z dziesięć razy tyle co powinna.
    To z ich podatków nierzadko nieuczciwe, zerujące na agresywnym kłamliwym marketingu liczne firmy IT żyły w naszym kraju jak pączki w maśle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje