Gazeta.pl Next >  Technologie >  Dowody osobiste, prawa jazdy, akty urodzenia. Dane tysięcy Polaków pojawiły się w sieci

Dowody osobiste, prawa jazdy, akty urodzenia. Dane tysięcy Polaków pojawiły się w sieci

A A A
Lepiej zastrzec skradziony dowód, mogą go wykorzystać przestępcy

Lepiej zastrzec skradziony dowód, mogą go wykorzystać przestępcy

Skany dokumentów z wrażliwymi danymi tysięcy Polaków zostały publicznie udostępnione w sieci - bez żadnych zabezpieczeń.

Od lat eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegają internautów przed publikowaniem w sieci skanów dokumentów, które zawierają wrażliwe dane. Powód jest bardzo prosty - jeśli wrzucamy coś do internetu, to dzielimy się tym z niemal całym światem.

Niestety te apele na niewiele się zdają, a już na pewno nie posłuchali ich użytkownicy serwisu Docer.pl, który - jak piszą twórcy - pozwala na "na przechowywanie Twoich dokumentów w formatach tj. ‚pdf’, ‚epub'‚ 'rtf’, ‚doc’, ‚txt’, ‚mobi’, ‚docx’, ‚xls’, ,pptx’‚ ,xlsx’.

Problem polega na tym, że dokumenty przechowywane przez użytkowników Docera są publicznie dostępne w sieci i indeksowane przez wyszukiwarkę Google, na co zwrócił uwagę jeden z użytkowników serwisu Wykop.pl. Wśród udostępnionych dokumentów znaleźć można m.in. skany dowodów osobistych, prawa jazdy czy też akty urodzenia. Taka "baza danych" to raj dla oszustów, którzy mogą wykorzystać je np. do wyłudzeń.

Dokumenty są indeksowane przez wyszukiwarkę GoogleDokumenty są indeksowane przez wyszukiwarkę Google fot. Redakcja

Co ciekawe twórcy serwisu nie kryją się z tym, że treści publikowane na Docer.pl są publicznie dostępne dla wszystkich internautów.

Treści zamieszczane w Portalu Docer.pl są dostępne dla wszystkich użytkowników Internetu, jednakże z pełnej funkcjonalności Portalu mogą korzystać tylko osoby zarejestrowane (dalej: „Użytkownicy Zarejestrowani”).

- głosi jeden z punktów regulaminu serwisu.

Twórcy serwisu ostrzegają przed  tym również w dokumencie, który szumnie określany jest mianem "polityki prywatności" (sic!).

Zawartość przesłana do Portalu. Wszelkie Informacje Osobiste oraz Wpisy i Komentarze udostępnione on-line, w tym strona Profilu Użytkownika, mogą być gromadzone i używane przez innych Użytkowników.

Dokument opublikowany na Docer.plDokument opublikowany na Docer.pl fot. Niebezpiecznik.pl

Moje dokumenty są w sieci. Co robić?

Na szczęście, gdy sprawa została nagłośniona, większość dokumentów z danymi użytkowników została usunięcia - zapewne przez administratora serwisu. Wciąż można jednak znaleźć pojedyncze pliki, które nie powinny być publicznie dostępne.

Jeśli korzystałeś z serwisu Docer.pl i zamieściłeś w nim swoje prywatne dokumenty lub znalazły się one w serwisie bez twojej wiedzy, to czym prędzej skorzystaj z formularza, który pozwala na ich usunięcie z sieci. Jest on dostępny pod tym linkiem.

Pamiętaj również, aby w przyszłości takich dokumentów nigdy nie zamieszczać w sieci, nawet w serwisach, którym bezgranicznie ufasz.  W internecie codziennie dochodzi do mniej lub bardziej poważnych wycieków danych.

Polecamy
    • Tak wygląda komputer dotknięty atakiem hakerskim na Ukrainie Jak działa wirus Petya (NotPetya) i dlaczego atakuje komputery również w Polsce?
    • Komputer(zdjęcie ilustracyjne) Cyberbezpieczeństwo może napędzić polską gospodarkę. Ta branża jest warta miliardy dolarów
Komentarze (61)
Dowody osobiste, prawa jazdy, akty urodzenia. Dane tysięcy Polaków pojawiły się w sieci
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX