Dowody osobiste, prawa jazdy, akty urodzenia. Dane tysięcy Polaków pojawiły się w sieci

Daniel Maikowski
Lepiej zastrzec skradziony dowód, mogą go wykorzystać przestępcy

Lepiej zastrzec skradziony dowód, mogą go wykorzystać przestępcy (Fotomontaż Robert Kędzierski (Fot. Zippy Pixels/Ilona Godlewska))

Skany dokumentów z wrażliwymi danymi tysięcy Polaków zostały publicznie udostępnione w sieci - bez żadnych zabezpieczeń.

Od lat eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegają internautów przed publikowaniem w sieci skanów dokumentów, które zawierają wrażliwe dane. Powód jest bardzo prosty - jeśli wrzucamy coś do internetu, to dzielimy się tym z niemal całym światem.

Niestety te apele na niewiele się zdają, a już na pewno nie posłuchali ich użytkownicy serwisu Docer.pl, który - jak piszą twórcy - pozwala na "na przechowywanie Twoich dokumentów w formatach tj. ‚pdf’, ‚epub'‚ 'rtf’, ‚doc’, ‚txt’, ‚mobi’, ‚docx’, ‚xls’, ,pptx’‚ ,xlsx’.

Problem polega na tym, że dokumenty przechowywane przez użytkowników Docera są publicznie dostępne w sieci i indeksowane przez wyszukiwarkę Google, na co zwrócił uwagę jeden z użytkowników serwisu Wykop.pl. Wśród udostępnionych dokumentów znaleźć można m.in. skany dowodów osobistych, prawa jazdy czy też akty urodzenia. Taka "baza danych" to raj dla oszustów, którzy mogą wykorzystać je np. do wyłudzeń.

Dokumenty są indeksowane przez wyszukiwarkę GoogleDokumenty są indeksowane przez wyszukiwarkę Google fot. Redakcja

Co ciekawe twórcy serwisu nie kryją się z tym, że treści publikowane na Docer.pl są publicznie dostępne dla wszystkich internautów.

Treści zamieszczane w Portalu Docer.pl są dostępne dla wszystkich użytkowników Internetu, jednakże z pełnej funkcjonalności Portalu mogą korzystać tylko osoby zarejestrowane (dalej: „Użytkownicy Zarejestrowani”).

- głosi jeden z punktów regulaminu serwisu.

Twórcy serwisu ostrzegają przed  tym również w dokumencie, który szumnie określany jest mianem "polityki prywatności" (sic!).

Zawartość przesłana do Portalu. Wszelkie Informacje Osobiste oraz Wpisy i Komentarze udostępnione on-line, w tym strona Profilu Użytkownika, mogą być gromadzone i używane przez innych Użytkowników.

Dokument opublikowany na Docer.plDokument opublikowany na Docer.pl fot. Niebezpiecznik.pl

Moje dokumenty są w sieci. Co robić?

Na szczęście, gdy sprawa została nagłośniona, większość dokumentów z danymi użytkowników została usunięcia - zapewne przez administratora serwisu. Wciąż można jednak znaleźć pojedyncze pliki, które nie powinny być publicznie dostępne.

Jeśli korzystałeś z serwisu Docer.pl i zamieściłeś w nim swoje prywatne dokumenty lub znalazły się one w serwisie bez twojej wiedzy, to czym prędzej skorzystaj z formularza, który pozwala na ich usunięcie z sieci. Jest on dostępny pod tym linkiem.

Pamiętaj również, aby w przyszłości takich dokumentów nigdy nie zamieszczać w sieci, nawet w serwisach, którym bezgranicznie ufasz.  W internecie codziennie dochodzi do mniej lub bardziej poważnych wycieków danych.

Zobacz także
  • Tak wygląda komputer dotknięty atakiem hakerskim na Ukrainie Jak działa wirus Petya (NotPetya) i dlaczego atakuje komputery również w Polsce?
  • Komputer(zdjęcie ilustracyjne) Cyberbezpieczeństwo może napędzić polską gospodarkę. Ta branża jest warta miliardy dolarów
Komentarze (59)
Dane tysięcy Polaków dostępne w sieci
Zaloguj się
  • Adam Owczarski

    Oceniono 11 razy 7

    W szkołach uczy się " Zdrowaś Maryjo " " Boże coś Polskę " i innych pierdół by naród był tępy jak but . Edukacja się udała . Nsród jest tępy a taki sprzyja istnieniu Kościoła Katolickiego .

  • kkkqqq

    Oceniono 6 razy 6

    Nikt ludzi nie edukuje że z sieci nic nie ginie? Niech najlepszym przykładem będzie zdjęcie Beyonce.

  • pit-48

    Oceniono 2 razy 2

    Nasze dane osobowe cały czas są w internecie.Cały czas korzystamy z internetu.

  • Oceniono 2 razy 2

    Usunięcie danych z wyszukiwarki google jest tak trudne, że przerasta samych administratorów Googla. Kiedy pojawiły się nieprawdziwe informacje o mojej osobie, 2 tygodnie Google usuwało linki, potem kopie stron, potem linki do linkór i tak w koło Wojtek Współczuję tym, których dotknął wyciek danych.

  • trybunaluda

    Oceniono 2 razy 2

    Bo to zwykli gamonie byli.. pozniej wielkie zdziwienie, ze trzeba do Sprawy reportera sie zglaszac. Chociaz jakby prawo dzialalo to udostepnie takiego dokumentu nie powinno miec zadnych konsekwencji poza tymi co udzielaja pozyczek i daja kredyty osobie, ktora legitymuje sie czyims dowodem. No, ale to Polska PoPisu ludzi, ktorzy jedyne co umieja zrobic to krzyczec, a efektow jak nie bylo tak nie ma.

  • moonwind

    Oceniono 2 razy 2

    Danielu Maikowski co to są za sformułowania:
    "Co ciekawe twórcy serwisu nie kryją się z tym" ,
    "Twórcy serwisu ostrzegają przed tym również w dokumencie, który szumnie określany jest mianem "polityki prywatności" (sic!)...."
    Sic! a niby dlaczego twórcy portalu mieli by się z tym kryć, że to co do nich wrzucasz jest dostępne dla wszystkich skoro po ten portal prowadzą?
    Sic! Czy portal który udostępnia jakiekolwiek dane (na tym polega jego istnienie) nie może mieć polityki prywatności w stosunu do swoich klientów? Pan tego kompletnie nie rozumie. Jeżeli się czegoś nie rozumie i na czymś nie zna to nie pisze się o tym artykułów.
    Co do zachowania użytkowników portalu i wystawiania swoich prywatnych danych dla ogółu to świadczy ono tylko o ich głupocie. Zresztą na FB jest pełno takich ludzi, czy FB ma sypać głowę popiołem że jakiś kretyni wszystko o sobie wystawiają na widok publiczny na ich portalu?

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz 1

    Naszedane mają także niektóre instytucje państwowe i samorządowe oraz banki, z własnego oświadczenia wiem, że najmniej wiarygodne są pracownicy operatorów telefonii cyfrowej, różni internetowi "domokrążcy" a także i część pracowników samorządowych, głównie tych młodszych, sprzedają lub pomagają swoim znajomym poszerzać bazy danych. Przykre to, ale bardzo prawdziwe, sam miałem przypadek, że dzwoniło wiele osób by mi coś sprzedać, dane są w KRS ale numer telefonu pod który dzwoniono nie jest moim osobistym a służbowym z firmy dla której sporo pracuję, podobnie bywa z kopiami różnych dokumentów osobistych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje