Gazeta.pl Next >  Technologie >  Huawei P10 i Honor 9 - bracia bliźniacy. Niby podobni, a zupełnie różni [TEST]

Huawei P10 i Honor 9 - bracia bliźniacy. Niby podobni, a zupełnie różni [TEST]

A A A
Huawei P10 i Honor 9

Huawei P10 i Honor 9

Huawei P10 i flagowy smartfon marki-córki chińskiej firmy - Honor 9 to bracia bliźniacy. Ich parametry są niemal identyczne. Smartfony różnią się jednak szczegółami, które paradoksalnie mają bardzo duże znaczenie. Oto 5 najważniejszych różnic, które trudno było przeoczyć podczas testów obu urządzeń.

Nie od dziś wiadomo, że Huawei bardzo lubi zalewać rynek wieloma, niewiele różniącymi się od siebie urządzeniami. Przynajmniej jeśli chodzi o parametry. Niemal identyczną specyfikację dostały m.in. Huawei Mate 9, P10 i Honor 9.

Ten pierwszy wyróżnia się jednak dużym ekranem o przekątnej 5,9 cala. Dwa pozostałe zadebiutowały w tym roku (P10 w lutym, a Honor 9 w czerwcu) i są jeszcze bardziej do siebie podobne.

Honor 9 jest flagowcem marki-córki Huawei'a, który z założenia skierowany jest do nieco innej klienteli niż P10. Nie znaczy to jednak, że oba flagowce ze sobą nie konkurują.

Z obydwoma telefonami spędziłem kilka tygodni sprawdzając jak sprawują się w praktyce. Pełną recenzję Huawei P10 znajdziecie TUTAJ, a Honora 9 TUTAJ.

Huawei P10 i Honor 9Huawei P10 i Honor 9 fot. Bartłomiej Pawlak

Dla przypomnienia, oba smartfony dysponują procesorem Kirin 960 z 4 GB pamięci RAM, niemal identycznej wielkości wyświetlaczem Full HD, baterią o pojemności 3200 mAh i dwoma aparatami 12 i 20 Mpix ze światłem f/2.2. W Honorze 9 jest jeszcze port podczerwieni, którego w P10 nie uświadczymy. Nie zabrakło jednak kilku innych różnic.

1) Obudowa

Zarówno Huawei P10, jak i Honor 9 w jednakowej wersji kolorystycznej wyglądają bardzo podobnie. Przynajmniej z przodu. Plecki są już zupełnie różne.

W P10 wykonano je (w zależności od wersji) z matowego lub chropowatego metalu. Najświeższy przedstawiciel Honora dostał obudowę zbudowaną z 15 nałożonych na siebie warstw szkła, które spektakularnie załamuje światło.

Wybór ładniejszego telefonu to oczywiście kwestia gustu. Ja wspomnę jedynie, że moim zdaniem, Honor jest nie tylko nieco lepiej wykończony (brak ostrych krawędzi na m.in. maskownicy głośnika i gnieździe USB), ale także - dzięki zaokrągleniu krawędzi - lepiej leży w dłoni.

Huawei P10 i Honor 9Huawei P10 i Honor 9 fot. Bartłomiej Pawlak

Oczywiście dopóki się z niej nie wyślizgnie. Jego szklana obudowa jest bowiem bardzo śliska i trzeba bardzo uważać, aby smartfon swojego życia nie skończył na podłodze. To jest już jednak przykra przypadłość niemal każdego szklanego telefonu.

Tył obudowy Honora 9 bardzo łatwo łapie też odciski palców. Nieco tylko mniej intensywnie zbiera je matowy Huawei P10, a chropowata jego wersja w ogóle tego nie robi.

2) Czytnik linii papilarnych i przyciski nawigacyjne

W 2017 roku Huawei wyraźnie postawił na skanery linii papilarnych pod ekranem. Z resztą nie on jeden. Podczas gdy Samsung przeniósł je na plecki, wiele firm (np. OnePlus czy Xiaomi) zdecydowało się umieścić je pośrodku dolnego pasa niewykorzystanej przestrzeni.

Huawei działanie swoich skanerów opracował do perfekcji. W obu flagowcach firmy działa on bardzo szybko i bezbłędnie. W kwestii szybkości lekką przewagę ma jednak Honor 9, choć w P10 również nie można narzekać.

Ten pierwszy smartfon wykorzystuje pole skanera również jako przycisk Home. Po bokach umieszczono dwa przyciski dotykowe, dzięki czemu nawigacja po systemie jest wygodna i szybka.

Huawei P10 i Honor 9Huawei P10 i Honor 9 fot. Bartłomiej Pawlak

W P10 byłem skazany na przyciski ekranowe, które dodatkowo ograniczają i tak mniejszą od Honora (o 0,05 cala) przestrzeń roboczą. Na pocieszenie są gesty, które opisywałem szczegółowo w recenzji. Niestety nie dość, że nie są zbyt wygodne, to ich obsługa zabiera nieco więcej czasu.

3) Aparat

Oba smartfony zostały wyposażone w bardzo podobne matryce - jedną kolorową o rozdzielczości 12 Mpix, drugą czarno-białą (20 Mpix). Podwójne aparaty w obu telefonach działają na tej samem zasadzie i zostały wyposażone w niezbyt szeroko otwartą przysłonę f/2.2.

Huawei P10 i Honor 9Huawei P10 i Honor 9 fot. Bartłomiej Pawlak

Honora 9 "wykastrowano" niestety z optycznej stabilizacji obrazu, co było kiepskim posunięciem. Jego oprogramowanie musi więc dobierać krótsze czasy naświetlania i równoważyć niedobór światła przez podbicie ISO, co powoduje większy szum. Zdjęcia w ciemności wychodzą więc gorzej i są czasem rozmyte.

Na obudowie Honora 9 zabrakło jeszcze logo niemieckiej firmy Leica, czym jednak raczej nie trzeba się przejmować.

W dobrych warunkach oświetleniowych oba smartfony radzą sobie bowiem równie dobrze. Różnice w poziomie szczegółów praktycznie nie istnieją. Jedynie w kilku odosobnionych przypadkach udało mi się wychwycić niemal niezauważalną przewagę telefonu z logo Leica.

Huawei P10 oddaje także nieco bardziej naturalne barwy, a zdjęcia nim wykonane są nieco mocniej doświetlone. Ze względu na większe nasycenie kolorów w Honorze 9, fotografie zrobione tym smartfonem mogą podobać się jednak nieco bardziej.

Po lewej stronie zdjęcia wykonane Honorem 9, po prawej te zrobione za pomocą Huawei P10:

Porównanie: Honor 9 (po lewej) i Huawei P10 (po prawej)Porównanie: Honor 9 (po lewej) i Huawei P10 (po prawej) fot. Bartłomiej Pawlak

4) Warstwa oleofobowa, czyli "palcowanie" się ekranu

Powłoka oleofobowa chroni ekran smartfona przed nadmiernym zbieraniem odcisków palców. Jest to obecnie standard w większości droższych smartfonów, jednak w Huawei P10 jej zabrakło.

Początkowo wydawało mi się, że brak warstwy oleofobowej niewiele zmienia. Dopiero bezpośrednie porównanie z Honorem 9, który powłokę dostał wyprowadziło mnie z błędu. Różnicę świetnie widać na poniższym zdjęciu zrobionym "pod światło":

Huawei P10 i Honor 9Huawei P10 i Honor 9 fot. Bartłomiej Pawlak

Przy okazji warto wspomnieć, że w Honorze 9 szkło chroniące wyświetlacz jest bardziej zaokrąglone na krawędziach, dzięki czemu nieco przyjemniejsze w dotyku. Lepszy jest także ślizg palca po ekranie.

5) Cena

Wybór "lepszego" telefonu jest już kwestią zupełnie indywidualną. W bardzo wielu przypadkach i tak decydującym czynnikiem jest jednak cena, a ta przemawia za Honorem 9. 

Smartfon kosztuje 2199 zł, a więc o 300 zł mniej od modelu P10. Oba smartfony można jednak czasem znaleźć jeszcze taniej.

Nie mogę też nie wspomnieć o tym, że cena Honora 9 w Polsce jest wyraźnie wyższa niż w krajach zachodniej Europy. Dla przykładu, w niemieckich sklepach internetowych znajdziemy go za 430 euro, czyli około 1830 zł.

...

Chcesz nagrać wideo z idealnym dźwiękiem? Mamy na to sposób

Polecamy
Komentarze (6)
Huawei P10 i Honor 9 - bracia bliźniacy. Niby podobni, a zupełnie różni [TEST]
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz 1

    Z resztą - wagarowaliśmy na polaku? Normalnie byłby wstyd, ale w przypadku gimbazy stosujemy taryfę ulgową. Zapewne nędzne wynagrodzenie dało w wyniku nędzny produkt.

  • excellenz

    0

    Z tych trzech telefonów które Pan raczył wymienić panie Pawlak (Mate 9, Honor 9, P10) wybrałbym jedynego prawdziwego flagowca: Huawei Mate 9 PRO.

    O którym raczył Pan "zapomnieć, a który to ma najlepszy wyświetlacz (AMOLED), największy ekran (5,5"), największą ilość wbudowanej pamięci (128 GB), najlepszy stosunek body-to-screen (~73%), największą ilość pamięci RAM (6GB), największą baterię (4000 mAh), największą rozdzielczość wyświetlacza (1440x2560) i gęstość wyświetlacza (534 ppi).

    ...w odróżnieniu od 3 "mniejszych" i "słabszych" braci. To tyle w temacie "flagowców" od Huawei.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX