Niemiecka policja ma sposób na hakowanie WhatsAppa i Telegrama. Nie potrzebują do tego furtek od producenta

WhatsApp

WhatsApp (Jan Persiel/Flickr.com)

Wygląda na to, że organy ścigania naszego zachodniego sąsiada znalazły sposób na ominięcie zabezpieczeń popularnych komunikatorów internetowych i to bez konieczności wprowadzania furtek od producenta (tzw. backdoorów). Nowe oprogramowanie ma pozwalać na hakowanie smartfonów z systemami Android, iOS oraz BlackBerry OS.

Na mocy ustawy uchwalonej w ubiegłym miesiącu przez niemiecki parlament, tamtejsze organy ścigania mają możliwość włamywania się do wszystkich urządzeń elektronicznych osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa oraz instalowanie na nich oprogramowania szpiegującego. Nowe prawo nie ogranicza się wyłącznie do potencjalnych sprawców ataków terrorystycznych.

Z informacji pozyskanych przez Deutsche Welle wynika, że nowa wersja autorskiego systemu Remote Communication Interception Software (RCIS) ma być gotowa do wdrożenia jeszcze przed końcem tego roku. Prace nad RCIS 2.0 trwają już od dobrych kilkunastu miesięcy. Nowe rozwiązanie pozwala przechwytywać wiadomości u samego źródła (na urządzeniu podejrzanego), omijając w ten sposób zabezpieczenia komunikatorów internetowych.

Eliminuje również konieczność proszenia producentów aplikacji o wdrożenie furtek (tzw. backdoorów) umożliwiających organom ścigania podejrzenie zaszyfrowanej korespondencji. Warto przypomnieć, że takie mechanizmy stosuje między innymi WhatApp oraz Telegram.

Aby zabezpieczyć się przed wyciekami podobnymi do tych jakie miały miejsce z amerykańskiego NSA, niemiecka policja pozyskała dodatkowo komercyjnie dostępne oprogramowanie szpiegowskie FinFispy (znane również pod nazwą FinFisher) firmy Gamma International. Program jest w stanie zdalnie rejestrować rozmowy telefoniczne, wiadomości SMS, korespondencję w komunikatorach, włączać mikrofon oraz kamerę, a także lokalizować urządzenie.

Czytaj też: Zuckerberg nie ma łatwego życia w Chinach. Wygląda na to, że WhatsApp zaraz tam trafi na czarną listę

Sprawa budzi spore poruszenie, głównie ze względu na zastosowanie nieco kontrowersyjnego oprogramowania od prywatnego producenta. W takim wypadku bowiem rząd nie nie jest zobligowany do raportowania o jego prawomocnym wykorzystywaniu. Dopiero przyszły pozew lub sprawa w sądzie może o tym przesądzić. Stąd niemieccy parlamentarzyści naciskają na używanie własnych rozwiązań.

Zobacz także
  • Przesyłanie plików przez WhatsAppa Na takie zmiany w WhatsAppie czekaliśmy. Użytkownicy komunikatora będą zachwyceni
  • Brukselska siedziba Parlamentu Europejskiego Chcą chronić obywateli UE przed inwigilacją. Opowiadają się za pełnym szyfrowaniem komunikacji w internecie
  • Facebook strzeże naszego bezpieczeństwa. Nie zawsze skutecznie. Facebook zadba o Twoją... prywatność. Nowa funkcja już dostępna w Messengerze
Komentarze (23)
Niemiecka policja ma narzędzia do hakowania WhatsAppa
Zaloguj się
  • rasta-mw

    Oceniono 7 razy 7

    Najsłabszym punktem każdego smartfona jest jego użytkownik.

  • jtby

    Oceniono 4 razy 2

    Tow. Mariusz Ucho i tow. Ziero już pewnie negocjują zakup i wdrożenie. A co z tymi uświadomionymi obywatelami starej daty towarzysze? Nie wysyłają SMS, nie używają komunikatorów, Przez telefon umawiają się tylko na spotkanie, wyjmują baterie jeszcze przed wyjściem na nie. Potrafią trafić na miejsce bez GPS itd. Z takimi nie pójdzie wam łatwo pisdolska neoubecjo.

  • garrak

    Oceniono 6 razy 2

    Link na głównej:
    "Znaleźli sposób na złamanie zabezpieczeń KAŻDEGO smartfona. Nie pomoże ci nawet szyfrowanie"
    W artykule:
    "Nowe oprogramowanie ma pozwalać na hakowanie smartfonów z systemami Android, iOS oraz BlackBerry OS."
    Czyli każdego, czy tylko tych trzech systemów? To, że Android i iOS mają większość rynku (BlackBerry OS tu wiele nie zmienia, ale powiedzmy, że też ten ułamek procenta dokłada), nie znaczy, że są to jedyne OSy dla smartfonów. Jeśli tylko tych trzech, to użytkownicy np. Windows Phone, czy Sailfish OS są bezpieczni.

  • arkusza

    Oceniono 1 raz 1

    nic nie "znaleźli" - po prostu uchwalili prawo że każdy niemiecki telekom będzie musiał zainstalować ich oprogramowanie szpiegujące na każdym telefonie logującym się w niemieckiej sieci. Oczywiście - nie jest to całkiem proste bo nawet telekom nie może instalować każdego g... na obcych telefonach ale dużo łatwiejsze niż łamanie zabezpieczeń bez pomocy operatora. O ile pamiętam - już raz próbowali zrobić coś podobnego i ich cód miód szpieg został dość szybko przeanalizowany i wyśmiany (szyfrowanie symetryczne ze stałym hasłem "r2d2" czy jakoś tak) należy się spodziewać że prawdziwi hakerzy będą mieli w niemczech używanie. Mała rada dla odwiedzających naszych zachodnich sąsiadów - kupcie sobie na wycieczkę starą nokię.

  • gucio1882

    Oceniono 1 raz 1

    A ja widzę, że to wcale nie jest nowy temat. Znalazłem w sieci informacje na netzpolitik.org z 2012 roku.
    (chciałem wkleić link, ale 'treść jest niedozwolona". Ale jak te boty od aukcji komorniczych zalewają komentarze, to wszystko jest ok)

  • qqben

    Oceniono 1 raz 1

    A ja nie mam smartfona.

  • cthulhu_ultra

    Oceniono 1 raz 1

    a Windows Phone jest po prostu nie do shackowania ;)

  • marekggg

    Oceniono 1 raz 1

    czytaj ze zrozumieniem - nie potrzebuja backdoorow od producentow oprogramowania, co nie oznacza ze nie wspolpracuja z apple i google.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje