Facebook uruchamia nowy serwis. "Watch" ma konkurować z Netflixem i YouTube

Robert Kędzierski
"Watch" to nowa usługa Facebooka, która ma łączyć w sobie serwis wideo i portal społecznościowy. Zanim powiecie "to nie ma sensu" spójrzcie na wykresy. Zuckerberg chyba jednak wie co robi.

Mark Zuckerberg oficjalnie ogłosił uruchomienie nowego serwisu wideo. "Watch" ma konkurować zarówno z YouTube jak i Netflixem. Łączy bowiem w sobie cechy serwisu, w którym można znaleźć treści publikowane przez stacje takie jak  National Geographic i filmy publikowane przez zwykłych ludzi. Zuckerberg zapewnia, że wkrótce w serwisie pojawią się zarówno seriale komediowe jak i naukowe, transmisje sportowe oraz filmy tworzone przez profesjonalistów - ludzi, których dziś określamy mianem "youtuberów".

Do tego jeszcze wszystko ma mocny aspekt społecznościowy. "Watch" umożliwi bowiem oglądanie tych nagrań, które są szczególnie popularne lub podobają się naszym znajomym. Platforma umożliwi też rozmowę z innymi oglądającymi, po to, by "tworzyć silną społeczność".

Watch umożliwi komentowanie filmów na żywoWatch umożliwi komentowanie filmów na żywo Fot. Facebook

"Watch" rusza najpierw w Stanach Zjednoczonych, później być może będzie dostępny w innych krajach.

Czy serwis ma szansę zagrozić YouTube? Serwis Google ma 1,3 mld użytkowników, 5 mld obejrzanych nagrań dziennie i 300 godzin nowych nagrań wideo na minutę. To prawda. Jest jednak jedno "ale". Wideo umieszczone na Facebooku spotyka się ze znacznie żywszą reakcją odbiorców. Według badań cytowanych przez Forbesa nagrania umieszczane w serwisie Marka Zuckerberga są dziesięć razy częściej udostępniane, niż te  z YouTube'a.

Dzielenie się plikiem wideo - YouTube kontra FacebookDzielenie się plikiem wideo - YouTube kontra Facebook Fot. za Forbes

Czytaj też: Jak rodził się iPhone? W bólach. Niemal nie powstał.

Poza tym Facebook ma świetnie wypracowane narzędzia do "targetowania". Dostarcza agencjom reklamowym bardzo dokładnych danych o odbiorcach - w swoich statystykach ujmuje nawet tak niepozorne fakty jak chociażby zamiłowanie do gier planszowych.

Mark Zuckeberg wyjął też prawdziwego asa z rękawa - zaoferował twórcom wideo aż 55 proc. przychodów  z reklam. To może sprawić, że wielu autorów spojrzy na nowy serwis przychylniej.

O sukcesie lub porażce "Watch" zdecyduje więc atrakcyjność umieszczanych tam treści i statystyki dowodzące, że serwis dociera do odbiorców skuteczniej niż YouTube.

Więcej o:
Komentarze (6)
Facebook uruchamia "Watch" - nowy serwis wideo
Zaloguj się
  • 0

    ... #Ⅎ ...

    Spokojnie... taką konkurencję lubię. Ten krok to naturalna kolej dla "agregacji kontentu"... by algorytm... mógł... ummm... jakkolwiek brzmi, to właśnie miałem na myśli... :)

    #RÆ

  • polak019

    Oceniono 2 razy 0

    Zero tolerancji dla facebooka promującego homoseksualizm i różnorodność rasową w pracy wbrew umiejętnościom.
    Widzieliście zwiastun najnowszej bajki Disneya? Animowane dwie mamusie i dzieci. Tak od najmłodszych lat się sprzedaje propagandę homoseksualną.

  • zomotradycja

    Oceniono 4 razy 2

    Pod żadnym pozorem z tego nie korzystajcie. Monopol facebooka już teraz to katastrofa. Blokowanie treści i promowanie tych, które są akurat zgodne z widzimisię właściciela są na porządku dziennym.

  • urwiss

    Oceniono 2 razy 2

    Zuckerberg chyba jednak wie co robi...

    Strzyżenie naiwniaków to specjalność Zuckerberga :P.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX