Masz ciężki dzień w pracy? Pomyśl o wielkim bałaganie, który musi sprzątnąć nowy prezes Ubera

Daniel Maikowski
Nowy prezes Ubera Dara Khosrowshahi do długiej listy swoich zmartwień może teraz dodać federalne śledztwo oraz zarzuty korupcyjne wobec wysoko postawionych pracowników amerykańskiej firmy.

W we wtorek Uber potwierdził, że nowym CEO firmy został Dara Khosrowshah. 48-letni Amerykanin irańskiego pochodzenia i był szef turystycznego giganta Expedia zastąpi na tym stanowisku Travisa Kalanicka, który w czerwcu br. zrezygnował ze stanowiska.

A zrezygnować musiał, bo to, co działo się wokół Ubera w ostatnim czasie, to pasmo błędów, wpadek i skandali, do których możemy zaliczyć m.in.:

- kompromitującą kłótnię Travisa Kalanicka z kierowcą Ubera;

- oskarżenia o panujący w firmie seksizm;

- oskarżenia o kradzież technologii należącej do Google'a

- oskarżenia o śledzenie użytkowników aplikacji;

- stosowanie oprogramowania, które pozwoliło kierowcom „ukrywać się” przed policją;

- błędy w rozliczeniach z nowojorskimi kierowcami Ubera.

Do tego należy dodać fakt, że Uber zmaga się z krytyką korporacji taksówkarskich, które traktują go jako nieuczciwą konkurencję. Działania firmy nie podobają się też coraz bardziej decydentom w różnych krajach - zarzucają Uberowi, że niska cena oferowanych usług wynika przede wszystkim z prób ominięcia lokalnego prawa.

Teraz Khosrowshah będzie musiał posprzątać ten wielki bałagan i zmienić wizerunek firmy, aby odzyskać zaufanie inwestorów, pracowników i klientów.

Nowy prezes musi również znaleźć sposób na to, aby Uber zaczął zarabiać. Na razie firma wciąż jest nierentowna, a inwestorzy z niecierpliwością oczekują na zyski.

Uber przekupywał urzędników?

Jeszcze zanim Khosrowshah został oficjalnie nowym szefem Ubera, w rozmowie z serwisem Bloomberg stwierdził, że jest gotów, aby "pobrudzić sobie ręce".

No cóż, będzie miał do tego świetną okazję. Swoje rządy w firmie rozpoczyna bowiem w atmosferze kolejnego skandalu. We wtorek "The Wall Street Journal" poinformował, że amerykański Departament Sprawiedliwości podjął wstępne kroki, aby ustalić czy wyżsi rangą pracownicy Ubera uczestniczyli w działaniach o charakterze korupcyjnym.

Chodzi o rzekome wręczanie łapówek zagranicznym urzędnikom po to, aby Uber mógł rozpocząć lub kontynuować działalność w danym kraju. Źródła "WSJ" nie informują jednak czy oskarżenia te dotyczą jednego, czy też kilku państw, w których działa firma.

Choć Departament Stanu nie potwierdza, że rozpoczął jakiekolwiek działania wobec Ubera, to jednak przedstawiciele firmy w rozmowie z serwisem "Business Insider" przyznali, że Uber podjął współpracę z władzami w celu wyjaśnienia tych zarzutów.

Kim jest Dara Khosrowshahi?

48-letni Amerykanin irańskiego pochodzenia to były szef Expedii, biura podróży online. Pod jego rządami Expedia stała się jedną z największych firm turystycznych świata.

Należące do niej marki Hotels.com, Orbitz, Trivago, Hotwire i TripAdvisor zna każdy, kto kiedykolwiek szukał w internecie noclegu czy turystycznych wskazówek. W 2005 roku Expedia była wyceniana na 2,1 mld dolarów, w 2016 już na 8,7 mld dolarów.

Więcej o:
Komentarze (9)
Kolejny skandal z udziałem Ubera. Zarzuty korupcyjne
Zaloguj się
  • maxthebrindle

    Oceniono 6 razy 4

    Jak ja mam cieżki dzień w pracy to sobie zawsze myślę, jak muszą się czuć ludzie odpowiedzialni za zespół Gazeta.pl, zwłaszcza tych, co wymyślają tytuły - i od razu mi lepiej :-D

  • smiki48

    Oceniono 2 razy 2

    a czy Uber dawał łapówki tylko urzędnikom? A może dawał też dziennikarzom?

  • cracken001

    Oceniono 1 raz 1

    JAKIE "lapowki"???? To byly wyrazy wdziecznosci,za pozytywnie zalatwiona sprawe.a to NIE jest przestepstwem

  • mocno_kwasny

    Oceniono 1 raz 1

    Inwestorzy, w tym np. państwowy fundusz z Arabii Saudyjskiej, zainwestowali w spółkę już około 11,5 mld dol. Z coraz większy zniecierpliwieniem więc czekają na zyski.

    kasy juz nie ma drodzy szejkowie :-)

  • siwywaldi

    Oceniono 4 razy 0

    Ale wam ten U.... musi smarować tyłek....
    Trzeci tydzień i TRZECI artykuł poprawiający wizerunek tego "wspaniałego" przewoźnika, któremu jak na złość, cały świat wali kłody pod nogi. Dwa wcześniejsze artykuły namawiały na darmowe latanie śmigłowcami, ten z kolei tłumaczy dobre intencje nowego szefa tego (jak widać z przytoczonej tu tylko NIEWIELKIEJ liczby zarzutów), bazującego głównie na łamaniu prawa i oszustwach biznesu...

    A tak przy okazji? Czy mniej lub bardziej jawne wspieranie takich "interesów" nie jest przypadkiem łamaniem prawa? :-))

  • szlag_mnie_trafi

    0

    Za jego pensję mogę sprzątać dowolny bałagan - oprócz bliskowschodniego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX