Komentarze (72)
Lotos szykuje się na elektryczną rewolucję i przygotowuje nowe stacje ładowania na A1 i A2
Zaloguj się
  • cojamamwymyslic2

    0

    Spadek popytu na benzynę spowoduje równocześnie spadek podaży oleju napędowego, który jest używany w maszynach i ciężkich pojazdach, których nie da się zrobić na prąd z akumulatorów.

  • aron2004

    0

    To proste. Będziemy jeździć samochodami elektrycznymi do pracy w mieście a jak ktoś będzie chciał jechać nad morze to wypożyczy sobie spaliniaka bo po co kupować samochód na 1 wyjazd w roku?
    Ładowanie - kto ma domek to w garażu a na parkingu pod blokiem doprowadzi się prąd i zatrudni się pana Stasia emeryta żeby w nocy pilnował żeby ktoś nie odłączył czy się nie podpiął. I sprawa załatwiona.

  • xsawer

    Oceniono 1 raz 1

    Ładowanie akumulatorów na trasie to ślepa uliczka. Tylko wymiana modułów akumulatorowych może rozwiązać problem postojów na trasie.

  • 57m57

    Oceniono 2 razy 2

    A na razie można spróbować dojechać nad morze autostradą pod prąd.

  • bcde

    Oceniono 4 razy 4

    Pomysł tworzenia stacji do ładowania trwającego kilkadziesiąt i więcej minut jest tak samo poroniony jakby na stacjach benzynowych oferowano kierowcom możliwość wydestylowania sobie benzyny z nieprzetworzonej ropy naftowej. Nietrudno przewidzieć, że kilkudziesięciominutowy czas ładowania zablokowałby stacje i spowodował ogromne koszty w związku z marnowanym czasem. Jedynym słusznym kierunkiem rozwoju aut elektrycznych jest stworzenie standardu dla kilku rodzajów ogniw, które wymieniałoby się na stacjach w ciągu kilku minut. Wymieniając ogniwo, nie trzeba by było płacić za nie kaucji, a płaciłoby się tylko za zgromadzoną w nich energię. Standardowe ogniwo musiałoby mieć gwarantowaną pojemność, a po zużyciu (czyli utracie gwarantowanej pojemności, np. po 500 cyklach) byłoby utylizowane przez stację. Sama wymiana ogniwa mogłaby odbywać się przy użyciu automatu, który rozpoznawałby specjalnie oznaczone miejsca zamocowania ogniwa w samochodzie.

  • normalny-parch

    Oceniono 2 razy 2

    Ogślnie: Gęstość nośnika energii (ciężar do wydajności w kg/kW) elektrycznego jest 10 x większa niż paliwa konwencjalnego. Czyli na 1 kg baterii jedziesz 1 km, a na 1kg benzyny, czy diesla ponad 10 km. do tego ciężar akumulatora pozostaje stały, a pojazd spalinowy z każdym przejechanym km staje się lżejszy.
    nie ma tyle energii elektr w całym świecie, aby zastąpić obecnie to, co uzyskuje się z paliw płynnych.
    Trzeba by w każdej gminie atomowe elektr. pobudować...

  • normalny-parch

    Oceniono 1 raz 1

    a prąd będzie z elektrowni na węgiel brunatny, polski węgiel z czeskich firm, ruski gaz...etc.. a najlepiej za każdą rurą spalinową postawić wiatraczek z prądnicą i będzie perpetum mobile...
    Ciekawe, czy mędrcy z Lotos wiedzą jaki gruby musi być kabel, żeby przepuścił prąd pozwalający jednocześnie ładować np 1000 aut. Na specyfikacji Tesli można przeczytać, że pobór prądu w czasie ładowania jest max. 16kW
    czyli - np trójfazowe zasilanie 380V: 16 kW: 380 V daje 42,1 Amp. Razy 1000 aut daje 42 tys amp. Przy napięciu 220 V daje to 72 tys Amp. I to w idealnym przypadku nie licząc strat. Które to straty na liniach przesyłowych sięgają do 50%.
    Co się dotyczy Norwegii - tam jest znikomy ułamek aut elektrycznych. Kupili tylko więcej Tesli niż inni. Ale mają swoją energię fosil i nuklear. w zimowych warunkach pojemność baterii spada do 30%...

  • mcgoo

    0

    ta rewolucja doprowadzi do tego że prąd stanie się towarem deficytowym ... zwiększy się popyt wobec czego cena wzrośnie ... gospodarstwa domowe popadną w ciemność?

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 1 raz 1

    zawsze coś ale ja nie rozumiem czemu nie robi się podzielnych, wymienialnych ogniw 'paliwowych' czyli akumulatorów, jak to potrafią robić choćby w skuterach elektrycznych (wynajem)

    wtedy nie ma problemu czekania na załadowanie, po prostu wyjmuje sie paliwa i wkłada te załadowane

  • june-of-44

    Oceniono 5 razy 1

    Niech Lotos lepiej przygotuje lawety do ściągania unieruchomionych samochodów elektrycznych Polaków jadących nad morze na wakacje. A jaki czas ładowania akumulatorów samochodów elektrycznych przewiduje Lotos? 10 sekund? 5 godzin? 2 dni?
    To śmierdzi prowizorką i wielką kupą ukryta pod płaszczykiem proekologicznych marketingowych zagrywek. Popatrzę w wakacje na miny tych cieci, którzy łykną tego kita o stacjach elektrycznych na Lotosie. Miłych eko wakacji !

  • proteuss33

    Oceniono 9 razy 1

    Jestem ciekaw, jak długo będzie lansowany ten debilizm, jakim niewątpliwie jest samochód na prąd?
    To musi piznąć na ryj, bo praw fizyki nie da się oszukać, a sprawnych akumulatorów nie ma nikt na tej planecie :)

  • cojamamwymyslic2

    Oceniono 3 razy 1

    Najśmieśniejsz, jest to, że gdy wszystkie wtyczki na stacji będą zajęte, to musisz czekać aż inni skończą, a poźniej jeszcze godzinę, żeby naładować. Czyli jeżeli nie masz dość energii, żeby dojechać do innej stacji i inni są w takiej samej sytuacji jak ty, to będziesz musiał czekać godzinami. Te elektryczne samochody to jest jakiś żart.

  • kertog123

    Oceniono 4 razy 0

    wreszcie !!! To tylko kwestia skali która zmieni wszystko. Im wiecej stacji i samochodów elektrycznych tym wszystko bedzie tańsze - a to przełozy sie znowu na wzrost stacjii elektryków - 2-3 lata i w Polsce pojawi sie kilkadziesiąt tysiecy elektryków. Na swiecie do 2020r przybedzie ich z pewnoscią kilka milionów

  • xennax

    Oceniono 2 razy 2

    a prąd do tych aut rodzi się w sposób cudowny z niczego. Ile trzeba takich stacji dla natężenia ruchu typu 10000 aut na dzień. Gdyby nawet 1000 było elektryczne to ile trzeba stacji ? Ładowanie ok 30 min /60 min . 1000 h/ 12 czyli 83 stanowiska ? przy założeniu 12 h efektywnej pracy dziennie . Daje to ok 8 stacji po 10 stanowisk na 1000 pojazdów , pomijam rozmieszczenie. zakładając więc 10 stacji na 1000 pojazdów można sobie wyobrazić co może być dalej. na 10000 pojazdów będzie 100 stacji nieźle . Stacja co 5-10 km ?

  • roman_

    Oceniono 1 raz 1

    A podczas ładowania konsumpcja i zakupy. Raj dla dzieciaków ale nie koniecznie dla portfela kierowcy:)

  • siwywaldi

    Oceniono 5 razy 5

    Lotos zapowiedział uruchomienie 12 nowych stacji ładowania samochodów elektrycznych
    =======================================================
    To wychodzi średnio jedna stacja na trzy jeżdżące po Polsce samochody elekryczne :-))

  • Jan Staszic

    Oceniono 3 razy -1

    Po co budowac stacje do warszawy ?!
    Powinno sie budowac z gdanska na poludnie kraju do granicy panstwa te punkty.
    Co za losie pracuja w tym lotosie?!
    Polnoc poludnie i wschod zachod szlaki powinny byc wyposazone w pierwszej kolejnosci.
    Warszawa to nie jest punkt docelowy dla wlascicieli takich pojazdow.

  • nepwk

    Oceniono 2 razy -2

    to jest chore że producenci od początku nie mają narzuconego jednego standardu ładowarki tylko każdy sobie wymyśla inną wtyczkę.

  • 162tony

    Oceniono 2 razy 0

    Z warszawy nad morze w czasie 25 godzin... jadąc samochodem "elektrycznym" którego ładowanie odbywa się za pomocą prądu pozyskanego ze spalenia węgla...

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 8 razy 0

    kolejne wywalanie kasy przez unię, podobnie jak z lotniskami. te stacje bedą rdzewiały, aż się je zezłomuje. pojazdy elektryczne są bezsensowne i nigdy nie będa popularne, szczególnie na dłuższej trasie.

  • Oceniono 8 razy 0

    Miałem okazję pojeździć hybrydą toyoty i hyundaia. O ile ta pierwsza to porażka, to hyundai przekonał mnie w 100% do tej technologi. Obecnie czekam na nieco bardziej wydajne i osiągalne cenowo elektryki. Wg mnie to super sprawa i komfort jazdy na innym poziomie jak autami z silnikami PB. Od razu uprzedzam, obecnie mam V8, więc to nie jest tak, że jestem eko świrem, po prostu warto tego spróbować bo można miło się zaskoczyć. Brawo LOTOS

  • japka_putina

    Oceniono 4 razy 2

    Sądząc po cenie 20.000 euro za punkt ładowania, będą to ładowarki o stosunkowo małej mocy. Te najmocniejsze, które dopiero będą instalowane, mają kosztować 10 razy więcej. Czyli szybkie ładowanie takie szybkie nie będzie. Przy autostradowym tempie oprócz Tesli i Chevroleta Bolta niewiele samochodów pokona 150 km bez ładowania, a jeśli kierowca przepuści jedną stację po drodze, to przy szybszej jeździe nawet Tesla z największymi akumulatorami skończy podróż na pasie technicznym. Ale co tam, lepsze to, niż nic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX