Nowy iPhone X dobitnie pokazuje to, czym stało się Apple. Świetnym rzemieślnikiem, ale już nie innowatorem [OPINIA]

Kamil Mizera
iPhone X

iPhone X (Apple.com)

Za nami konferencja Apple, na której firma pokazała swoje najnowsze urządzenia. Tegoroczne wydarzenie miało swoje kluczowe momenty. Sztuczną jak jabłka z Ikei fascynację animowanymi emoji kupy. Nieudaną próbę odblokowania smartfona. A, no i oczywiście iPhone X.

Jubileuszowy. Bezramkowy. Oczolubny. iPhone X (10). Nowy, najlepszy iPhone Apple, którego cena wbiła niejednego w fotel. Bo za możliwość pokazania się w Central Parku ze szczytem inżynieryjnych możliwości Apple (na ten rok) trzeba będzie zapłacić 999 dolarów. Za tą samą przyjemność pokazania się na Placu Zbawiciela w Warszawie lub na Kazimierzu w Krakowie - 4979 zł. Tanio nie jest. Ale to przecież Apple.

Sprawdź ceny wszystkich nowych iPhone'ów

Firmie nie można odmówić tego, że zrobiła telefon świetny. Bezramkowy design przebija to, co pokazała do tej pory konkurencja. Tych ramek właściwie nie ma. Nowy system odblokowywania urządzenia za pomocą skanu twarzy robi wrażenie. Face ID to naszpikowany technologiami, bezpieczny i uczący się system, który ma działać jak marzenie. Na konferencji wprawdzie nie zadziałał tak cudownie, ale co tam. Ważne, że rzeczywiście może to być najlepsze rozwiązanie tego typu na rynku, do tego niezwykle bezpieczne, bo dane są zapisywane w pamięci telefonu i przetwarzane przez urządzenie, bez jakiegokolwiek styku z internetem.

Oprócz tego mamy oczywiście ulepszony aparat, mocniejszy procesor i układ graficzny, nowy, OLED-owy ekran, indukcyjne ładowanie. Ale przede wszystkim iPhone ma to, czego nie ma konkurencja - iOSa. System skrojony pod hardware, zoptymalizowany i szybki, który potrafi wycisnąć z niego ostatnie soki. To połączenie sprzętu z softwarem jest prawdziwą wartością "premium" smartfonów od Apple, bo sprawia, że te urządzenia rzeczywiście działają tak, jak powinien działać sprzęt za taczkę dolarów tudzież złotych. 

iPhone XiPhone X Apple.com

Pod tym względem Apple osiągnęło już mistrzostwo. Nie wyznacza nowych kierunków, bo nie musi. Po co wydawać pieniądze na kreowanie trendów i rozwiązań, skoro można wziąć je z rynku, a potem poprawić, udoskonalić i opakować lepiej niż ktokolwiek inny. I to się wciąż sprzedaje.

iPhone 7, który w dniu swojej premiery rok temu odstawał od konkurencji niemal pod każdym względem, a do tego był modelem prawdziwie przejściowym, bo bez większych zmian w designie od 2014, sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. W pierwszych 3 miesiącach od premiery Apple sprzedało 78 mln iPhone'ów pobijając wszystkie swoje dotychczasowe rekordy. Trudno powiedzieć, na ile to zasługa iPhone'a 7, ale nie da się nie dostrzec korelacji. Nudny i wtórny iPhone 7 ostatecznie się po prostu sprzedał. 

Nie inaczej będzie teraz.

iPhone sprzedażiPhone sprzedaż www.statista.com

Zabrakło fantazji

Jednak szkoda, że Apple nie zdecydowało się na odrobinę szaleństwa w przypadku iPhone'a X. Odrobinę inżynieryjnej magii, która mogłaby pokazać: "hej, 10 lat temu zmieniliśmy branżę, dziś robimy to znowu". Niestety, ostatnimi czasy innowacyjność Apple wyraża się przez redukcję. Redukcję portów, wejść, przycisków. Znikanie rzeczy może być innowacyjne. O ile w zamian pojawia się coś nowego. Na razie Apple opanowało znikanie.

I choć przed premierą iPhone'a X było wiadomo o nim właściwie wszystko, to jednak myślę, że nie byłem jedyną osobą, która jednak liczyła, że coś jeszcze firma skrywa. Że będzie to "one more thing". Takie prawdziwe. Giełdowi inwestorzy chyba też na to czekali, bo konferencja nie zrobiła na nich większego wrażenia.

Apple giełdaApple giełda www.investing.com

Chwilowy spadek o ok. 4 dolary na kursie, przed końcem sesji w Nowy Jorku właściwie wyrównał się, a akcje Apple kończyły dzień z mini spadkiem na poziomie 0,4 proc. Pokazuje to tylko, że Apple stało się firmą przewidywalną do bólu. Oczywiście, nie jest to wcale zła wiadomość dla udziałowców i samej spółki. Ale jednocześnie dobitnie pokazuje, że po Apple większych innowacji nie można się spodziewać. Bo skoro nawet rocznicowy iPhone X nie jest niczym innym, jak tylko nadganianiem konkurencji, co Apple robi właściwie od lat, to czy z Cupertino może wyjść jeszcze coś, co rzeczywiście zatrzęsie branżą tak, jak zrobił to pierwszy iPhone?

Apple miało świetną ku temu okazję. Wygrał duch rzemieślnika nad innowatorem. 

Jak przez lata zmieniał się smartphone od Apple?

Zobacz także
  • Phil Schiller, Apples senior vice president of worldwide marketing, discusses features of the new iPhone X at the Steve Jobs Theater on the new Apple campus on Tuesday, Sept. 12, 2017, in Cupertino, Calif. iPhone X zaprezentowany. Jest ekran OLED i świetny aparat, ale Apple rezygnuje z ważnej funkcji
  • Phil Schiller, Apples senior vice president of worldwide marketing, shows the new iPhone 8 at the Steve Jobs Theater on the new Apple campus on Tuesday, Sept. 12, 2017, in Cupertino, Calif. iPhone 8 i iPhone 8 Plus - nowe smartfony Apple mają to, na co długo czekaliśmy
  • Apple Watch 3 Apple Watch 3 zaprezentowany. Zadzwonisz z niego jak z iPhone'a bez dodatkowej karty SIM
Komentarze (66)
Nowy iPhone X dobitnie pokazuje to, czym stało się Apple. Świetnym rzemieślnikiem, ale już nie innowatorem
Zaloguj się
  • mer-llink

    Oceniono 13 razy 7

    Panie Mizero Kamilu, Żurnalisto Gazety, a czemu pisze Pan tak grafomańsko, pompatycznie z piersiowem przydechem, a w dodatku z błędyma?
    Pardon: z błędami?
    Jeden tylko kwiatuszek (bo czasu szkoda na wyliczanie, a i ręce opadają, że się Pan nic a nic nie uczy):
    "W pierwszych 3 miesiącach od premiery Apple sprzedało 78 mln iPhone'ów pobijając wszystkie swoje dotychczasowe rekordy."
    Panie Mizero Kamilu: bijąc.
    Bijąc.
    Niech Pan zapisze i podkreśli wężykiem: po polsku mówi się bijąc.
    Itd....

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 14 razy 4

    najzabawniejsze jest to że w bidnej Polsce żeby sobie polajkowac zdjęcia w instagramie jadąc rano tramwajem do roboty trzeba będzie wybulić jak za zboże o 1000 PLN więcej niż w Nowym Jorku ;-)

  • zchotomowa

    Oceniono 5 razy 3

    Kamil Mizera nie musi lubić Apple czy jej produktów,to bez znaczenia. Więc może redakcja dałaby szansę komuś innemu, bez tak wyzierającej niechęci do tej konkretnej marki (oraz braku wiedzy o tym, jak zachowuje się giełda i jaki to niby ma związek z przemyśleniami autora)? To byłoby z korzyścią dla całej kooperacji pomiędzy czytelnikami a redakcją.

  • gianniriccardo

    Oceniono 7 razy 3

    Jednak szkoda, że Apple nie zdecydowało się na odrobinę szaleństwa w przypadku iPhone'a X. Odrobinę inżynieryjnej magii, która mogłaby pokazać: "hej, 10 lat temu zmieniliśmy branżę, dziś robimy to znowu". Wkurza mnie autor. Nie wiem czemu, ale pełno jest szczucia, wybrzydzania, wydziwiania.

  • herbat1

    Oceniono 15 razy 3

    Kto to pisal? Piorunujacy styl :)

  • blablick

    Oceniono 2 razy 2

    Obsługa "bezklawiszowa" była w Nokii N9 w 2010 i była/jest w Jolla. Apple pewnie pokazało jak to powinno wyglądać.

  • freiman

    Oceniono 2 razy 2

    Wtyk znajduje się na końcu kabla słuchawek, to co usunięto z iphona, to jest gniazdo.

  • erhapl

    Oceniono 4 razy 2

    "Sztuczną jak jabłka z Ikei fascynację animowanymi emoji kupy" -

    Proszę o wyjaśnienie, o co chodzi?

  • bob2436

    Oceniono 14 razy 2

    Głupie biadolenie. W tej branży wielkich innowacji już nie będzie. Są ekrany 4k, jest wodoodporność, szybkość, wielozadaniowość itd. Coś jeszcze da się wymyślić? Da się - niech kolejny iphone będzie odporny na rzucenie o beton. Są oczywiście na rynku takie fony, ale przypominają cegłę, więc jest pole do popisu. Inne funkcje - już 5s był znakomity, od tego czasu mamy tylko doskonalenie szczegółów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje