Gazeta.pl Next >  Technologie >  GIODO: Baza PESEL chroniona zbyt słabo. Komornicy mają zbyt łatwy dostęp do danych Polaków

GIODO: Baza PESEL chroniona zbyt słabo. Komornicy mają zbyt łatwy dostęp do danych Polaków

A A A
Wyciek danych z bazy PESEL

Wyciek danych z bazy PESEL

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zakończył postępowanie dotyczące bazy PESEL. Stwierdził, że dostęp do danych Polaków jest zbyt łatwy, a w procedurach są groźne luki. Ministerstwo Cyfryzacji odrzuca wszelkie oskarżenia i wyjaśnia: komornicy nie muszą tłumaczyć dlaczego chcą dostępu do konkretnych danych

GIODO ogłosił wyniki kontroli przeprowadzonej m.in. w Ministerstwie Cyfryzacji dotyczącej bazy PESEL. Jedną z przyczyn kontroli były doniesienia o gigantycznym wycieku danych, do którego miało dojść w zeszłym roku. Do akcji wkroczyła nawet prokuratura, która nakazała przeszukanie biur kilku kancelarii komorniczych. 

Ilość informacji pobieranych z bazy PESEL była tak duża, że podejrzewano nawet atak hakerów. Później okazało się jednak, że za wzmożone pobieranie danych są odpowiedzialne przede wszystkim kancelarie komornicze. Miały one znacznie przyspieszyć pobieranie danych przez nowe przepisy dotyczące egzekucji długów, które zaczęły obowiązywać od początku 2017 roku.

Kontrola GIODO wykazała, że faktycznie dane z bazy PESEL były pobierane zbyt często. Doszło do nieprawidłowości. Winą Ministerstwa Cyfryzacji miałoby być:

  • niedopracowanie procedur. Przykładowo aplikacja, która służy do pobierania danych z bazy ma nie posiadać pola, w którym wnioskujący o dane uzasadnia ich pobieranie,
  • brak oprogramowania, które analizowałoby co uprawnione podmioty "wyciągały" z bazy PESEL, co mogło prowadzić do nadużyć,
  • brak jasnych procedur na wypadek sytuacji kryzysowej. 

Ministerstwo Cyfryzacji odrzuca zarzuty

Na stronach MF ukazało się oświadczenie, w którym wnioski GIODO określone są jako niezasadne.

Czytaj też: Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, chce skończyć z naciąganiem na drogie SMSy Premium. 

Urzędnicy Anny Streżyńskiej twierdzą m.in., że głównym problemem dotyczącym bazy PESEL są nieprecyzyjne przepisy dotyczące uprawnień komorników. Ministerstwo Cyfryzacji nie jest w stanie zweryfikować czy komornik jest uprawniony do pobierania danych w tej właśnie konkretnej sprawie. 

Odnosząc się do opublikowanej dziś opinii GIODO Ministerstwo Cyfryzacji informuje, że wnioski w niej zawarte są nieprawdziwe. Minister Cyfryzacji z najwyższą starannością podchodzi do kwestii bezpieczeństwa danych osobowych, w tym przetwarzanych w rejestrze PESEL. Podkreślamy, że wszystkie dane zawarte w rejestrach państwowych pozostają w pełni bezpieczne, a do rejestru nie mają dostępu żadne osoby czy instytucje do tego nieuprawnione.

Ministerstwo uważa też, że obowiązek podawania sygnatury prowadzonej sprawy w celu pozyskania danych z rejestru PESEL nie wynika wprost z przepisów prawa. Problemy ze zbyt łatwym dostępem do danych może więc wynikać z niejasnych przepisów, które dają zbyt duże uprawnienia kancelariom komorniczym. 

***

Polecamy
Komentarze (26)
GIODO: Baza PESEL chroniona zbyt słabo. Komornicy mają zbyt łatwy dostęp do danych Polaków
Zaloguj się
  • Oceniono 14 razy 12

    GIODO: Baza PESEL chroniona zbyt słabo. Komornicy mają zbyt łatwy dostęp do danych Polaków
    niedopracowanie procedur. Przykładowo aplikacja, która służy do pobierania danych z bazy ma nie posiadać pola, w którym wnioskujący o dane uzasadnia ich pobieranie,
    brak oprogramowania, które analizowałoby co uprawnione podmioty "wyciągały" z bazy PESEL, co mogło prowadzić do nadużyć,
    brak jasnych procedur na wypadek sytuacji kryzysowej.
    No i słusznie . Wszyscy komornicy nawet z całego świata powinni doić Polaków jak tylko się da , bez uzasadnienia , bez powodu , bez tłumaczenia dla czego zabiera się całe wynagrodzenie Polaka , cały majątek Polaka . Zabiera się ot tak po prostu że jest Polakiem . Komornicy powinni za takie działania otrzymać nagrodę finansową z urzędu i to wysoką za zrobienie z Polaka dziada i to w ciągu sekundy.

  • Oceniono 9 razy 9

    Komornik potrafi wejść na konto w banku nie wysyłając powiadomienia o eksmisji pobrać pieniądze, bank też nalicza sobie niezłą prowizję za zajęcie komornicze. Frajer nawet nie wie że: 1. komuś był coś winien, 2. była jakaś sprawa w e-sądzie, 3. wydano nakaz, 4. nakaz uzyskał status wykonywalności. Dowiedział się dopiero postanowieniem o zakończeniu egzekucji. Jeden złodziej podał celowo zły adres drugi złodziej nie powiadomił o egzekucji, ale do pieniędzy trafił bezbłędnie i znalazł adres do powiadomienia o zakończeniu egzekucji. Teraz frajer musi nająć adwokata za 500 zł aby odzyskać 400 zł. A kto wie na kogo trafi może się okazać, że adwokat też kanalia. Nawiasem mówiąc frajer nic nie był nikomu winien. Aż chce się żyć w tym kochanym kraju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane