"WSJ": Rosyjski wywiad wykradł tajne dokumenty NSA korzystając z aplikacji Kaspersky Lab. Firma zaprzecza

Robert Kędzierski
Wall Street Journal donosi, że rosyjski wywiad w 2015 roku przełamał zabezpieczenia amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. Miał wykorzystać oprogramowanie Kaspersky Lab i wykraść największe sekrety dotyczące cyberbezpieczeństwa. Antywirusowa firma zaprzecza, a prasa ujawnia kuriozalne kulisy włamania.

W 2015 roku hakerzy pracujący na zlecenie rosyjskich władz mieli włamać się do systemu amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. Jak donoszą "Wall Street Journal" i "Washington Post", do włamania wykorzystano ponoć oprogramowanie antywirusowe Kaspersky Lab, które posłużyło jako backdoor

Rosjanie mieli wykraść najważniejsze amerykańskie dokumenty dotyczące cyberbezpieczeństwa - zarówno te opisujące metody obrony przed inwigilacją jak i techniki inwigilowania obcych państw. 

Człowiek, najsłabsze ogniwo

WSJ wyjaśnia, że dane udało się wykorzystać, bo jeden z pracowników zewnętrznych pracujących na zlecenie NSA wbrew rygorystycznym zasadom skopiował tajne dokumenty na swój laptop. Jak donoszą media, nie jest to odosobniony przypadek.

Pracownik, który stał się źródłem wycieku nie pracuje już w NSA, ale firma wytoczyła właśnie proces innemu mężczyźnie, który również wyniósł z siedziby agencji nośnik z tajnymi danymi. Amerykański senat wskazuje, że NSA powinna jak najszybciej rozwiązać problem niekompetentnych pracowników. 

Kaspersky zaprzecza

Kaspersky Lab wydał oświadczenie, w którym zaprzecza, by jego oprogramowanie zostało wykorzystywane do ataku. Stwierdza też, że w informacjach "WSJ" brak jasnego dowodu na świadome działanie Kaspersky'ego. Szef firmy informacje amerykańskiej prasy określa jako "teorię spiskową".

Eksperci zajmujący się cyberbezpieczeństwem twierdzą jednak, że nie jest wykluczone, iż oprogramowanie antywirusowe zostało użyte jako "furtka", przez którą hakerzy uzyskali dostęp do danych. Zaznaczają jednak, że bez dostępu do informacji trudno przesądzić jaką dokładnie rolę odegrało oprogramowanie antywirusowe w wykradaniu danych. 

Czytaj też: WSJ twierdzi, że Rosjanie włamują się do smartfonów żołnierzy NATO

Rosyjski producent od kilkunastu miesięcy jest pod obstrzałem amerykańskich władz. Te zupełnie wprost oskarżają go o działanie "na zlecenie Kremla". Zakazały też amerykańskim instytucjom rządowym instalować antywirusy Kaspersky Lab. Jiewgienij Karsperki, twórca firmy, wielokrotnie zaprzeczał jakiejkolwiek współpracy z rosyjskim wywiadem. 

Jeden z ekspertów określa jako zdumiewający fakt, że pracownik był w ogóle w stanie skopiować tajne dane na swój laptop. To, że nikt nie sprawdził jakie oprogramowanie ma na komputerze i czy można je uznać za bezpieczne też trzeba uznać za wpadkę NSA. 

***

Więcej o:
Komentarze (21)
WSJ: Rosyjski wywiad wykradł ściśle tajne dokumenty NSA korzystając z aplikacji Kaspersky Lab. Firma zaprzecza
Zaloguj się
  • kimdongun

    Oceniono 6 razy 2

    Dobrze że żadna firma z USA nie jest powiązana ze służbami amerykańskimi.

  • cezarykaminski

    Oceniono 7 razy 1

    A teraz wyjaśnijcie mi do czego potrzebny jest "backdoor" firmy Kaspersky skoro tajne dane głównym wyjściem wynosi z budynku NSA durny Amerykaniec?

  • ruter77

    Oceniono 7 razy 1

    W Polsce policje ochraniają programy antywirusowe Kaspersky i Dr.Web oba z Rosji????

  • karamurek

    Oceniono 2 razy 0

    W juesej nie tylko ruscy hakerzy działali. Głośno było tam też o ukraińskich - narazili się Trumpowi, zresztą w Polsce też o nich było głośno - wirus Petya..................

  • taktojahhh

    Oceniono 1 raz -1

    Kaspersky Lab w odróżnieniu od NSA nie może pochwalić się wykradaniem danych za pomocą rozwiązań sprzętowych.

  • adamschodowy

    Oceniono 5 razy -1

    cóż, dość logiczne że wszystko co rosyjskie jest już putinowskie, trzeba to traktowac jak coś zakaźnego i tyle - obchodzić szerokim łukiem

  • ks-t

    Oceniono 5 razy -1

    CZyli nie Kasperski tylko cieć ktoiował i wyniósł dane. Co tu ma do gadania program antywirusowy? Bezpieczenstwo z reguły jest określone przez najsłabsze ogniwo - najczęściej człowieka nie przestrzegającego procedur. I nie ważne czy to w USA czy w Polse. Hasło dostępu na karteczce samoprzylepnej na monitorze zaprasza do skorzystania.

  • enedue3

    Oceniono 5 razy -1

    Czy nie jest to udupienie firmy Kaspersky, oczerniając ich. Ciekawi mnie ilu użytkowników zakupiło to oprogramowania? Jeśli bardzo dużo to jest walka o dukaty :). Amerykanie nie przyznaliby się do włamania przez Ruskich. Podejrzewam , iż jest to kontrolowany przeciek, w zamiarze schwytania czegoś grubszego!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX