Programy Kaspersky Lab zakazane w urzędach USA. A w Polsce? MSWiA i TVP chętnie z nich korzystają

Moskiewska siedziba Kaspersky Lab

Moskiewska siedziba Kaspersky Lab (fot. AP)

Amerykańskie urzędy muszą pozbyć się z komputerów oprogramowania Kaspersky Lab. Wszystko za sprawą rzekomej współpracy producenta z Kremlem. Tymczasem polski rząd wciąż ufa produktom rosyjskiej firmy.

O zakazie używania produktów Kaspersky Lab na cywilnych komputerach federalnych poinformowano we wrześniu.  Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego poszedł w ten sposób śladami armii, która podobny zakaz dla  antywirusa wprowadziła już w lipcu.

Amerykańska administracja oskarża Kaspersky Lab o wykradanie poufnych informacji z komputerów użytkowników i przekazywanie ich rosyjskiemu wywiadowi, czyli FSB. Sęk w tym, że do tej pory nie przedstawiono dowodów jednoznacznie potwierdzających ten zarzut. Mało tego, sam założyciel firmy, Jewgienij Kaspierski wyraził chęć stanięcia przed amerykańskim Senatem w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości.

Panika w USA, w Polsce bez zmian

Można jednak odnieść wrażenie, że całe zamieszanie na linii Moskwa - Waszyngton nie ma specjalnego wpływu na zaufanie, jakim obdarzają Kaspersky Lab polskie władze. W lipcu br. na zakup rosyjskich rozwiązań antywirusowych zdecydowało się kierowane przez Mariusza Błaszczaka Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Zakład Emerytalny resortu administracji nabył wówczas oprogramowanie Kaspersky Endpoint Security for Business - Advanced wraz z licencjami oraz wsparciem technicznym.  Kwota kontraktu opiewała na ponad 18,5 tysiąca złotych.

Z kolei, jak informował "DGP", 12 października br. Telewizja Polska zakończyła przetarg, którego efektem ma być przedłużenie 5120 licencji na oprogramowanie Kaspersky Endpoint Security for Business i Security Center. W tym wypadku kwota zamówienia opiewa na 181 tys. zł. Z rosyjskiego antywirusa korzystają również inne rządowe instytucje, m.in. Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia

Kaspersky Lab zdecydowanie broni się przed oskarżeniami o współpracę z Kremlem oraz rosyjskim wywiadem, o czym informuje również na swojej polskiej stronie.

Firma Kaspersky Lab nigdy nie pomagała, ani nie będzie pomagała żadnemu rządowi w działaniach cyberszpiegowskich. W przeciwieństwie do pojawiających się doniesień, oprogramowanie Kaspersky Lab nie posiada żadnych niejawnych możliwości, takich jak backdoory. Działanie takie byłoby nielegalne i nieetyczne

- czytamy w opublikowanym oświadczeniu.

 

Rosja zdecyduje się na odwet?

Dla Kaspersky Lab amerykański rynek jest niezwykle ważny. Generuje 1/4 wszystkich przychodów, bynajmniej nie za sprawą zamówień ze strony administracji rządowej. Rosyjski antywirus sprzedaje się świetnie w segmencie prywatnym, stąd dużo bardziej dotkliwym ciosem może być wycofanie produktów firmy z sieci handlowej Best Buy.

Jak twierdzą niezależni eksperci, w związku z takim postawieniem sprawy, należy się spodziewać podobnych działań odwetowych ze strony władz rosyjskich. Już teraz Władimir Putin apeluje do rosyjskiego sektora technologicznego o używanie wyłącznie własnych produktów. Warto przypomnieć, że to właśnie Kaspersky Lab pomagał rosyjskim władzom w budowie alternatywnego systemu operacyjnego.

Czytaj też: "WSJ": Rosyjski wywiad wykradł tajne dokumenty NSA korzystając z aplikacji Kaspersky Lab. Firma zaprzecza

Na świecie z produktów Kaspersky korzysta ponad 400 mln użytkowników. W Polsce te antywirusy są jednymi z najpopularniejszych rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa IT.

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?

Zobacz także
Komentarze (130)
Antywirus Kaspersky Lab usuwany z rządowych komputerów w USA. A w Polsce?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane