Gigantyczny wyciek z bazy PESEL. To nie był atak hakerski. ABW dokonała pierwszych zatrzymań

Daniel Maikowski
Prawie półtora roku po ujawnieniu gigantycznego wycieku danych z bazy PESEL prokuratura przedstawiła pierwsze zarzuty w tej sprawie, a ABW dokonała pierwszych zatrzymań. To może być dopiero początek.

Afera wybuchła w sierpniu ubiegłego roku. To wtedy przedstawiciele prokuratury, na wniosek Ministerstwa Cyfryzacji, wkroczyli do siedzib pięciu warszawskich kancelarii komorniczych. Podejrzenia resortu cyfryzacji wzbudził wzmożony transfer danych z bazy PESEL, którego mieli dokonywać pracownicy wspomnianych kancelarii.

- Zgłosiliśmy to, bo istnieje podejrzenie, że dane mogły być wykorzystywane w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem - tłumaczył wówczas rzecznik MC, Karol Manys. Te dane były pobierane za pomocą dedykowanych łącz w ramach normalnych uprawnień, jakie mają kancelarie komornicze - dodał.

Początkowo śledczy podejrzewali, że mogło dojść do ataku hakerskiego. Trudno było bowiem zrozumieć, w jakim celu pracownicy warszawskich kancelarii komorniczych mieliby "wyciągać" z bazy PESEL nawet kilkaset tysięcy rekordów miesięcznie.

Wyniki przeprowadzonej analizy uzasadniły podejrzenie nieuprawnionego pobierania i wykorzystywania danych osobowych, przykładowo jeden z komorników pobrał od marca 2015 r. dane 802.759 osób i złożył 1.792.951 zapytań. W celu ustalenia istotnych okoliczności sprawy podjęto decyzję o przeprowadzeniu czynności procesowych w pięciu kancelariach komorniczych m.in. z Warszawy i Łodzi, zabezpieczając nośniki danych oraz sprzęt informatyczny.

tłumaczyła Prokuratura Okręgowa w Warszawie w wydanym komunikacie.

Dziś wiemy już, że do żadnego ataku hakerskiego nie doszło, a "przeszukiwanie" bazy danych PESEL było celowym działaniem pracowników kancelarii komorniczych. W sumie mieli oni pobrać z systemu ok. 800 tys rekordów. Chodzi o takie dane jak imię i nazwisko, numer aktu urodzenia, stan cywilny, czy też dane meldunkowe.

Prokuratura stawia zarzuty, ABW dokonuje zatrzymań

Ponad rok od wybuchu afery prokuraturze wreszcie udało się przedstawić pierwsze zarzuty. Póki co, dotyczą one kancelarii komornika Rafała W., w której miało dochodzić "nieprawidłowości w zakresie wykorzystywania punktu dostępowego rejestru PESEL".

Polegały one na (…) udostępnianiu osobom nieupoważnionym zatrudnionym w kancelarii dostępu do aplikacji Źródło, przez co umożliwiono im dostęp do danych osobowych ponad 350 tys. osób z rejestru PESEL

- tłumaczył w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński. Dodał on również, że wspomniana kancelaria umożliwiała osobom nieuprawnionym zatrudnionym w firmie windykacyjnej dostęp "do całej bazy danych kancelarii komorniczej Komornik SQL, obejmującej dane około miliona osób".

Nawet 10 lat więzienia

W ubiegły czwartek ABW, na wniosek prokuratora, zatrzymała cztery osoby podejrzane o udział w przestępstwie. Chodzi o właściciela kancelarii Rafała W., byłą pracowniczkę Agnieszkę B., b. asesora komorniczego i pracownika firmy windykacyjnej Grzegorza G. oraz administratora systemu informatycznego Bartłomieja W. Jednocześnie dokonano również przeszukań 14 nieruchomości w Warszawie oraz okolicach.

Rafał W. odpowie za przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Dopuścił się tego poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa korzystania z rejestru PESEL i podłączenie stanowiska do sprawdzeń w innym miejscu niż siedziba jego kancelarii, a także poprzez przekazanie karty dostępowej osobom nieupoważnionym. Umożliwił im w ten sposób dostęp do rejestru, i zezwolił na sprawdzenia pracownikom firmy windykacyjnej

- podkreśla prokurator Łukasz Łapczyński, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Podejrzanym - w zależności od postawianych zarzutów - grozi maksymalnie od dwóch do 10 lat więzienia. Zarzuty dotyczą działań podejmowanych w latach 2013-2016.

Prokuratura podkreśla również, że sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone więc, że w najbliższych tygodniach dojdzie do kolejnych zatrzymań. 

Więcej o:
Komentarze (55)
Gigantyczny wyciek z bazy PESEL. Są pierwsze zatrzymania
Zaloguj się
  • as.pik

    Oceniono 24 razy 22

    W pierwszym rzędzie interesuje mnie nie to, ile lat dostanie, tylko czy straci uprawnienia komornika. Taka kancelaria powinna zostać zamknięta nieodwołalnie.

  • Marek Zakrzewski

    Oceniono 10 razy 8

    Kto skarze ministerstwo sprawiedliwości, które publikuje na stronie ems.ms.gov.pl dane/imię i nazwisko/ członków władz organizacji pozarządowych, firm wraz z numerami PESEL. Dostęp nieskomplikowany, kilka milionów osób jest w ten sposób dostępnych, przetwarzanych w kilkuset dostępnych w internecie bazach, powiązaniach komercyjnych. To nikomu nie przeszkadza. Ja dostałem na telefon ofertę konkursową z numerem PESEL Prawdopodobnie wyciek od operatora telefonii lub instytucji rejestrującej karty telefoniczne Polska ochrona danych osobowych jest dziurawa, jak stare reformy babuni. I nie ma sensownych działań, aby to minimalizowac

  • amorvertical

    Oceniono 14 razy 8

    Co innego jest w tym ciekawe.
    Wielki Brat Patrzy. Patrzy na to co kupujesz, gdzie kupujesz, co jesz, co oglądasz, o jakiej orze, z kim się spotykasz, itd. I tak krok po kroczku...

  • 2bogaty-wienc-mondry

    Oceniono 7 razy 5

    Tu,na tym forum gazeta.pl, były wtedy dziesiątki wpisów mówiących o tym,że nic się nie stało,że komornicy muszą tak robić,a w ogóle to są oni wszyscy,bez wyjątku,kryształowo uczciwi. Winni są zawsze "dłużnicy",zwłaszcza ci,co nigdy żadnych długów nie mieli.
    W Polsce windykacja to jedna,wielka patologia,od samego początku,tj od działów windykacyjnych w firmach,poprzez handel długami,e-sąd i komorników.Patologię wyhodowało "25 lat wolności",umocniło PO,a PiS nic nie zrobił,żeby ją ograniczyć,po za kłapaniem dziobem.Za wielkie są tu biznesy,zbyt wielu,ważnych polityków z KAŻDEJ partii ma udziały w firmach windykacyjnych. A komornik-biznesmen w służbie Skarbu Państwa,przecież temu Państwu służy.

  • mihowski

    Oceniono 4 razy 4

    a działa to tak komornik z Warszawy lub Łodzi daje firmą windykacyjnym dostęp do bazy PESEL info o dłużnikach ich adresach przed wystąpieniem do sądu albo nawet przez kupne długu, za co firmy windykacyjne, które kupują za psie pieniądze długi od banków i telekomunikacji kierują wnioski egzekucyjne tylko do niego, kasą dzielą się. Potem mamy komornika z Łodzi w akcji pod Mławą albo komornika z Warszawy "prowadzącego" setki tysięcy spraw rocznie, w których tylko sprawdza ZUS i banki a potem wciska nieskuteczne sprawy do komorników z prowincji. Wiadomo, że nie jest w stanie tego ogarnąć, bo potrzebowałby armie ludzi, ale kogo to obchodzi? Ziobro? ;) Przecież wystarczyło, żeby zarządził kontrole kancelarii mających setki tysięcy spraw zarabiających miliony złoty a trafiłby na powiązania z firmami windykacyjnymi... Windykatorzy maja firmy zarejestrowane po luxemburgach tworzą fundusze sekuryzacyjne przez co nie płacą praktycznie podatków dochodowych w Polsce. Minister sprawiedliwości daleko nie musiałby szukać, bo najciemniej pod warszawsko-łódzką latarnią komorniczą i wrocławską windykacyjną. Ale PIS pali głupa tak samo jak poprzednicy - zgadnijcie dlaczego będą reformować wszystkich komorników czyli głównie tych z zapadłej prowincji chociaż wiadomo o których konkretnie chodzi... A właściciele windykacyjnych interesów co chwila lądują w 100 najbogatszych z kasy drenowanej od Polaków a upychanej po rajach podatkowych i mają wszystko na tacy i za darmo, bo komornicy robią za nich robotę tylko za prowizje, czyli jak nie ściągnie to nic nie ma. A skoro sensowne sprawy trafiają tylko do kilku kancelarii zatem tylko tam jest prawdziwa kasa. A państwo polskie będzie uszczelniac wszystko tylko nie firmy windykacyjne. Tak działa układ ministerialno-windykacyjny...

  • lodzermensz1

    Oceniono 4 razy 4

    Zamiast za sądy to wziąłby się przylizany szeryf za kancelarie komornicze, które notorycznie naruszają prawo.

  • tonz2

    Oceniono 4 razy 4

    Jak będą mieć dobrych adwokatów to dojdzie do zmiany czynu, a sąd pogrozi paluszkiem i da symboliczną grzywnę

  • Maria Koperska

    Oceniono 3 razy 3

    Dał uprawnienia pracowniczce? Pracowniczka? A co to za słowo panie Majkowski?

  • Oceniono 5 razy 3

    Moim zdaniem powinni wziąć się za wszystkich komorników bo na coraz więcej sobie pozwalają. Czują się zupełnie bezkarni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX