Chcą od Apple 999 miliardów dolarów odszkodowania. To nie jedyny problem firmy

Robert Kędzierski
Koniec roku przynosi dwie niezbyt dobre wiadomości dla Apple. Gigant ma problem zarówno z najnowszą wersją iPhone'a jak i ze starszymi modelami.

Apple zmienia prognozę dotyczącą sprzedaży iPhone'a X - donosi agencja Reutera powołując się na azjatyckich dostawców amerykańskiego giganta. Najnowszy smartfon ma znaleźć w tym kwartale 30 mln nabywców. Wcześniej mówiono o 50 mln - spadek jest zatem znaczący. 

Oficjalnych danych Apple jeszcze nie zaprezentował, Tim Cook skomentował jednak popyt na iPhone'a X w Chinach. Stwierdził, że "mógłby być szczęśliwszy", co oznacza, że oczekiwania firmy nie są spełnione. 

Według analityków z firmy JL Warren Capital niższa sprzedaż iPhone'a X spowodowana jest wysoką ceną i brakiem kluczowych innowacji. Wysoką sprzedaż utrudnia też konkurowanie z iPhonem 8. 

Warto podkreślić, że nie wszyscy analitycy są zgodni co gorszego popytu na iPhone'a X. Jeden z azjatyckich analityków twierdzi, że opierając się na zamówieniach dotyczących ekranu OLED nie można mówić o wyraźnym spadku produkcji największego z iPhone'ów.

Kłopoty z przeszłością

Niejednoznaczne informacje dotyczące modelu X nie są jedynymi kłopotami Apple. Firma musi się bowiem liczyć z pozwem wytoczonym przez grupę konsumentów korzystających ze starszych modeli iPhone'ów. W zeszłym tygodniu przyznała, że celowo obniża taktowanie procesora w iPhone'ach ze starszymi bateriami. Chodzi o tzw. "throttling".

Apple twierdzi, że stosuje go w trosce o dobro użytkowników. Obniżenie taktowania procesora to specjalna funkcja systemu, która ma zapobiec nagłemu, dużemu poborowi mocy, co w przypadku iPhone'ów ze starszymi bateriami mogło skutkować nagłym wyłączeniem się telefonu. 

Apple zrzuca więc winę na baterie litowo-jonowe, które mają mieć problem z szybkim dostarczaniem dużej ilości mocy w sytuacji, gdy znajdują się w niskiej temperaturze, gdy poziom naładowania jest niski lub gdy są zwyczajnie się zestarzeją.

Czytaj też: Najbardziej pożądane urządzenia roku 2017. Wśród nich ten produkt Apple. 

Prawnik, cytowany przez agencję Reutera, właśnie w tym postępowaniu widzi przyczynę pozwu. 

Zamiast naprawić problem z baterią poprzez jej darmową wymianę dla wszystkich urządzeń, w których stwierdzono problem, Apple postanowił zamaskować problem.

Część konsumentów mogła zdecydować się na zakup nowego iPhone'a nie wiedząc co tak naprawdę jest przyczyną problemów z obecnie posiadanym urządzeniem. 

Pozwy mają trafić do sądów w Nowym Jorku, Illinois, Kalifornii, a także Izraelu. Jeden z pozwów opiewa na kwotę 999 miliardów dolarów.  Apple nie odniósł się do zapowiedzi procesów, nie wiadomo też jaką będą miały skalę. Część prawników twierdzi, że postępowanie Apple można ocenić jedynie w kategorii etycznej, bo normy dotyczące ochrony konsumenta nie są w USA jasno określone. 

Więcej o:
Komentarze (85)
Chcą od Apple 999 miliardów dolarów odszkodowania. To nie jedyny problem firmy
Zaloguj się
  • dan.abnormal

    Oceniono 23 razy 3

    A kiedyś ludzie sie tak nie podniecali telefonami, jak sie tera podniecajom...
    Kiedyś liczyły siem cycki.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 14 razy 2

    "Zamiast naprawić problem z baterią poprzez jej darmową wymianę dla wszystkich urządzeń,"

    ten koleś niech wymieni sobie mózg na darmowy. bateria to część, która się zużywa. 500 ładowań ją wykańcza - każdą, u każdego producenta.
    równie dobrze można by pozwać producenta samochodu i zażądać darmowej wymiany oleju silnikowego, albo akumulatora.

  • karo80.0

    Oceniono 1 raz 1

    Jakie "poważne problemy"? Kolejny (były już ich setki, jeżeli nie tysiące) pozew złożony przez trolli/chciwych prawników? Nie ośmieszajcie się.

  • jestem_robotem

    Oceniono 1 raz 1

    Zużycie baterii to przecież naturalny proces, dlaczego firma miałby wymieniać z tego powodu urządzenia na nowe i to za free. Ktoś tu wytoczył mega irracjonalnego focha. Ale obniżanie taktowania procesora to inna sprawa, bardzo zła. Mulący się telefon to jedna z najbardziej irytujących rzeczy na świecie. Dlatego wciąż eksploatuję starą Nokię, która działa w czasie rzeczywistym :)

  • table99

    Oceniono 1 raz 1

    pismaka nigdy nie bedzie na niego stac..dlatego ujada..
    gdyby pisal prawdziwe artykuly to wtedy mialby szanse..a tak tylko horoskopy..hahaha

  • wiesscar

    Oceniono 1 raz 1

    Konkurencja wszystko zalatwi. Klienci decyduja o markach smartfonow bo oni kupuja. Producenci musza tak na rynku funkcjonować by potrzeby rynku zaspokajac. Sami kreowac czary-mary juz nie za bardzo moga. Czasy sie zmieniaja. Klienci sa wymagający i szybko wylapuja czary mary producentow.

  • wasyll11

    Oceniono 1 raz 1

    Zwykli naciafacze z wynajęta papuga

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX