Huawei sprzedał więcej niż planował, ale nie jest do końca zadowolony. Reszta mogłaby pozazdrościć

CEO Huawei postanowił pochwalić się wstępnymi wynikami za zeszły rok. Okazuje się, że jest coraz lepiej, a wyników mogliby pozazdrościć wszyscy producenci spoza "wielkiej trójki". Huawei już jednak wie, co zrobić, żeby było lepiej.

Częściowymi danymi na temat kondycji Huawei pochwalił się jej CEO, Ken Hu w noworocznym komunikacie. Chińska firma od stycznia do grudnia sprzedała 153 mln smartfonów. Plany zakładały dostarczenie 140 - 150 mln urządzeń, tym samym cel przedsiębiorstwa został osiągnięty.

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy Huawei wywiązuje się z postawionych sobie założeń. W 2015 roku firma mówiła o 100 mln egzemplarzy i bardzo ambitny plan zrealizowała. Rok później planowano dostarczenie 120, a później nawet 140 mln smartfonów, co również Chińczykom się udało.

Bardzo wysoka sprzedaż w zeszłym roku to zasługa dość udanego modelu P10, rewelacyjnego Mate 10 Pro, a także modeli z niższej i średniej półki. W tym segmencie dużą rolę odgrywały cieszące się sporym zainteresowaniem telefony tańszej sub-marki Honor.

Dlaczego więc Huawei nie jest do końca zadowolony? Głównie dlatego, że rośnie coraz wolniej. Powyższe dane wyraźnie pokazują, że wzrost sprzedaży rok do roku w ostatnich 12 miesiącach nie był tak spektakularny jak wcześniej. 

Czytaj też: Honor 7X zaprezentowany. Czy ten smartfon zamiesza na średniej półce? [PIERWSZE WRAŻENIA]

Łączne przychody firmy za 2017 rok wyniosły 600 mld juanów, czyli 91,2 mld dolarów. Są więc o 15 proc. wyższej niż rok wcześniej. Richard Yu (CEO of the Consumer BG) w osobnym komunikacie dodał też, że przychody działu mobilnego są o 30 proc. wyższe i wynoszą 236 mld juanów (ok. 36,3 mld dol.).

Dane wyglądają zatem całkiem przyzwoicie, jednak dla Huawei był to najniższy wzrost od 2013 roku. Ostatecznie nie doszło też do zmiany na podium największych producentów telefonów i Huawei pozostał na 3. pozycji, tuż za Apple. Chińczycy mogą jednak pochwalić się udziałem w światowym rynku równym 10 proc.

Richard Yu zdradził też, że 2018 rok będzie lepszy, a firma będzie kontynuować ekspansje na zagraniczne rynki:

W 2018 roku będziemy mieć świetne produkty i innowacyjne technologie, które zawładną światowym rynkiem. Wierzę, że 2018 rok będzie pierwszym rokiem, w którym naprawdę będziemy szli w kierunku globalnej ekspansji.

Dodał także, że doskonale wie jak tego dokonać:

Musimy lepiej zrozumieć potrzeby zaawansowanych użytkowników spoza Chin, ale także dobrze orientujących się w obecnych trendach młodych konsumentów w Chinach.

Huawei nie zamierza więc odpuścić i zawalczy o drugą pozycję wśród największych producentów smartfonów na świecie. Chce także więcej zarabiać na smartfonach, skupiając się na flagowcach, a rezygnując z produkcji urządzeń z najniższej półki, co zapowiedział już w lipcu.

Jeśli firma faktycznie zaatakuje rynek, tak jak twierdzi Richard Yu, Apple może mieć poważne powody do niepokoju. Obu producentów od dłuższego czasu dzieli bardzo niewiele.

---

Więcej o:
Komentarze (3)
Huawei może świętować. 2017 rok mimo wszystko był sukcesem
Zaloguj się
  • przypadki-pilota-pirxa

    Oceniono 1 raz 1

    Artykuł sponsorowany.

  • kruk6666

    Oceniono 1 raz 1

    Obawiam się że liderem zostanie Xiaomi , nikt nie produkuje telefonów z wypasionymi bebechami za tak niską cenę.

  • pilot.tv

    0

    Huawei sie tak dobrze sprzedaje bo operatorzy wciskaja kazdemu ten telefon.
    Kosztuje on 1zł z abo ponizej 100PLN na 24 m-ce.
    A gdzie Xiaomi, Oneplus 5T?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX