Facebook idzie po YouTube'a? Chce się dzielić przychodami reklamowymi z twórcami wideo

Zapowiedziana w sierpniu ubiegłego roku platforma wideo o nazwie Watch wkrótce zacznie pozyskiwać nowe źródła treści. Przy okazji zamierza dzielić się z ich autorami przychodami z wyświetlanych reklam.

Działająca od kilku miesięcy platforma Watch na razie dostępna jest wyłącznie w USA. Do tej pory Facebook publikował tam treści od dużych wydawców, płacąc im za każdy epizod od 10 do nawet 500 tys. dolarów (zależnie od długości i stopnia ekskluzywności materiału). Nowy pomysł zakłada pozyskanie mniejszych niezależnych twórców i zaoferowanie im udziału w zyskach z wyświetlanych reklam.

Można powiedzieć, że w ten sposób Facebook stawia stopę na terytorium YouTube’a i to w momencie, kiedy po ostatnich zmianach możliwości monetyzacji dla drobnych twórców zostały tam mocno ograniczone. Do informacji o planach Facebooka odnośnie platformy Watch dotarli dziennikarze CNBC. Nie zostały one jednak do tej pory oficjalne potwierdzone przez przedstawicieli największej społecznościówki świata.

Faktem jest natomiast redukcja całkowitego czasu jaki użytkownicy Facebooka spędzają na stronie (spadek o 5 proc. - to mniej więcej 50 mln godzin każdego dnia). Przyznał się do tego sam Mark Zuckerberg na spotkaniu z inwestorami pod koniec stycznia. Taka sytuacja została podyktowana decyzją o zmianie algorytmów i ograniczeniu pokazywania wiralowych materiałów wideo w strumieniu aktualności użytkowników.

Czytaj też: Google rzuca wyzwanie mrocznej stronie internetu. Firma chce walczyć w obronie "tych dobrych"

Decyzję Facebooka o wejściu w model oparty na dzieleniu się przychodami z reklam wyświetlanych w trakcie filmów, mogły wywołać niedawne zmiany w Google. W ubiegłym roku wielu dużych reklamodawców zawiesiło swoje kampanie na YouTubie, gdyż pojawiały się one często w towarzystwie kontrowersyjnych treści. Gigant zmienił zasady programu Google Preferred, wprowadzając między innymi minimalną liczbę subskrypcji oraz łączny czas oglądania w ciągu roku.

Oczywiście Facebook dopuszczając mniejszych twórców, podobnie jak Google musi się liczyć z tym, że trudniej mu będzie weryfikować ich jakość.

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (4)
Facebook idzie po YouTube'a? Chce się dzielić przychodami reklamowymi z twórcami wideo
Zaloguj się
  • bratjolki

    Oceniono 2 razy 0

    FB i platforma typu YT?
    Juz lepiej administracje całego geszeftu oddać w rece CNN z radą nadzorczą złożoną z kolorowych feministek w wieku nie przekraczającym 19 lat.
    Swiat sie zatrzęsie w posadach od wolności i różnorodności "poprawnych" opinii.

  • derp970

    Oceniono 3 razy -1

    Już ma. Nazywa się bitchute. Wszyscy masowo wypie...ją z tego ku...dołku finansowanego przez DARPA. I co, Facebook ma zagrozić youtube? :D Facebook z tym swoim algorytmicznym banowaniem każdego zagrozić może co najwyżej gównu wyborczemu :D

  • lukamipisze

    Oceniono 3 razy -3

    oby YT zdechł po tych wszystkich zmianach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX