Takiego smartfonu na rynku jeszcze nie było. Firmuje go znana marka luksusowych aut terenowych

Gdybyśmy zapytali z czym kojarzy wam się marka Land Rover, odpowiedź byłaby raczej oczywista. Teraz do luksusowych aut terenowych brytyjski producent może dopisać również smartfon odporny na surowe traktowanie i warunki atmosferyczne.

Land Rover Explore należy od kategorii urządzeń określanych mianem "rugged", czyli smartfonów o wzmocnionej konstrukcji, które z pewnością sprawdzą się lepiej w trudnym terenie i wymagających warunkach. Tego typu telefony oferuje między innymi marka CAT (Caterpillar) i nie bez przyczyny wspominam właśnie o tej marce. Okazuje się, że za produkcję smartfonu dla Land Rovera odpowiada bowiem ta sama firma - Bullit Group (notabene robiąca również telefony dla Kodaka).

Sprzęt spełnia surową normę odporności na kurz oraz wodę (IP68). Rzekomo jest w stanie przetrwać upadek na twardą powierzchnię z wysokości 1,8 metra. I na tle innych flagowych smartfonów topowych producentów nie byłoby w nim pewnie nic szczególnego, gdyby nie fakt, że producent zdecydował się na wykorzystanie dodatkowych modułów (podłączanych magnetycznie podobnie jak w telefonach Motoroli, czyli do niewielkich pinów z tyłu obudowy).

 

W ramach aktualnie dostępnych rozszerzeń do Land Rover Explore można w ten sposób podłączyć zewnętrzną baterię o 3600 mAh z dodatkową anteną GPS oraz karabińczykiem (Adventure Pack) albo wariant o pojemności 4370 mAh (Battery Pack) z uchwytem na rower. Producent wraz z telefonem dostarcza również cyfrowe mapy topograficzne w aplikacji ViewRanger, co powinno szczególnie ucieszyć aktywnych podróżników.

Czytaj też: Samsung publikuje pierwsze oficjalne filmy z Galaxy S9. Jest coś, co przykuwa szczególną uwagę

Na szczęście smartfon Land Rovera nie jest wyłącznie wydmuszką. W środku kryje się bowiem 10-rdzeniowy procesor MTK Helio X27 i 4 GB pamięci RAM. Wyświetlacz Full HD o przekątnej 5 cali można obsługiwać w rękawiczkach, a spora bateria (4000 mAh) po dorzuceniu dodatkowego akumulatora w module pozwoli na dłuższą chwilę zapomnieć o tradycyjnych źródłach zasilania w prąd. Explore pracuje pod kontrolą Androida 7 Nougat i ma dostać aktualizację do wersji 8.0 (Oreo).

Podobnie jak z autami terenowymi, nowa zabawka Land Rovera do tanich nie należy. Za smartfon trzeba będzie dać równowartość 800 dolarów, a sprzęt wyląduje na półkach sklepowych już pod koniec kwietnia. To może być jedyna rzecz od Land Rovera, na którą będzie stać większość z nas.

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (15)
Takiego smartfonu na rynku jeszcze nie było. Stoi za nim znana marka luksusowych aut terenowych
Zaloguj się
  • jan.go

    Oceniono 3 razy 3

    No nie wiem Kiedyś sygnowali buty nie do zdarcia i to był dramat

  • usmiech_nocy

    Oceniono 6 razy 2

    Rzekomo jest w stanie przetrwać upadek na twardą powierzchnię z wysokości 1,8 metra.

    rzekomy «nieistniejący w rzeczywistości, niebędący tym (takim), za kogo (za jakiego) go niektórzy uważają»

    Znaczy się rozumiem, że autor tego tekstu zdążył już przetestować i zniszczyć?

  • sselrats

    Oceniono 1 raz 1

    A CAT S60 z kamera termiczna widzieliscie?

  • mr.creosote

    Oceniono 1 raz 1

    Przypomnijmy, że marka Land Rover jest obecnie w rękach indyjskiej firmy Tata, która produkuje już praktycznie wszystko. Teraz po prostu do swojego badziewia przyklejają logo, które za nie małe pieniądze kupili.

  • bugaboo

    0

    Taa i na zachodzie smartfon za osiem stówek, a u nas 4 tysiące.

  • Darius R

    0

    Jeśli jest równie dobry co ich auta to wolę just starego grata z Symbiantem.

  • jurekwy

    Oceniono 2 razy 0

    800$ czyli ok. 3000 zł za telefon. Pewnie wielu będzie stać na zakup, ale pytanie zasadnicze po co. W miarę dobry telefon można dostać za ok. 1000 zł co oznacza, że ten pancerny winien przetrzymać 3 okresy używania sensownego telefonu. Od dłuższego czasu producenci opierają popyt na snobach, wciskaniu kitu i ... sztucznym programowym postarzaniu czy psuciu urządzeń. Nie dajmy się zwariować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX