Konsumenci zdenerwowali się na Xiaomi. Chcieli kupić Redmi Note 5, a ten wyprzedał się w 3 minuty

Wielu klientów w Indiach, którzy polowali na nowego średniaka od Xiaomi jest mocno rozczarowanych. Chcieli kupić wymarzony telefon, ale cała partia wyprzedała się w mniej niż 3 minuty.

Zaprezentowany kilka dni temu Xiaomi Redmi Note 5 i 5 Pro trafił właśnie do sprzedaży w Indiach. To pierwszy kraj na świecie, do którego zawitały te smartfony ze średniej półki cenowej.

Redmi Note 5, a szczególnie Note 5 Pro to świetnie zapowiadające się smartfony z mocną specyfikacją, zminimalizowanymi ramkami, nowoczesnym wyglądem i wyświetlaczem 18:9.

Jak na Xiaomi przystało, zostały w Indiach świetnie wycenione, dlatego nie ma się co dziwić, że zaskarbiły sobie serca wielu konsumentów. Niestety, większości z nich nie udało się smartfona kupić.

Xiaomi pochwaliło się bowiem, że w ramach pierwszego tzw. flash sale wyprzedano wszystkie 300 tysięcy egzemplarzy w czasie poniżej 3 minut. Takie są przynajmniej oficjalne dane ze sklepu tego producenta, który okrzyknął ten flash sale "największym w historii Indii".

Użytkownicy, którzy czekali przed komputerem na moment otwarcia sprzedaży donoszą jednak, że sklep miał spore problemy z utrzymaniem strony. Internauci są niezadowoleni, bo już po kilku sekundach zakup smartfona był niemożliwy przez zbyt duże obciążenie serwerów.

Bardzo możliwe więc, że cała partia smartfonów rozeszła się nawet w czasie krótszym niż deklaruje Xiaomi. Następna okazja na zakup telefonu już niedługo, bo 28 lutego. Można się spodziewać, że wtedy również mogą wystąpić problemy z zakupem telefonu.

W Polsce jednak na rozpoczęcie oficjalnej sprzedaży jeszcze trochę poczekamy. Na razie nie znamy ani daty polskiej premiery, ani ceny.

---

Po raz pierwszy w historii komputer pokonał zawodowego gracza w najbardziej skomplikowaną grę świata

Więcej o:
Komentarze (21)
Konsumenci zdenerwowali się na Xiaomi. Chcieli kupić Redmi Note 5, a ten wyprzedał się w 3 minuty
Zaloguj się
  • balcer-kiewicz

    Oceniono 5 razy 3

    Co to jest "zminimalizowany ekran"? Autor nie ma pojęcia o czym pisze, a tytuł na głównej to clickbait.

  • bratjolki

    Oceniono 1 raz 1

    Chiny wściekłe.
    Putin wściekły.
    Klienci wściekli.

    Wyscie się też wściekli?
    Znacie inne emocje? Piszecie jakbyscie mieszkali ba polskich drogach i autostradach

  • Jakub Okuba

    Oceniono 5 razy 1

    Cóż za stopniowanie emocji w artykule. Na głównej stronie GW wściekłość, w tytule zdenerwowanie a w treści rozczarowanie i niezadowolenie. Idealnie, jak na tabloid przystało.

  • mr.powers

    Oceniono 6 razy 0

    Popularnosc tej marki w PLu swiadczy o tym, ze PL dogania Indie. Nic dziwnego, swietych krow nad Wisla ilosc wystarczajaca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX