Masz Windows? Google Chrome skanuje pliki na twoim komputerze. Wiemy, czego w nich szuka

Robert Kędzierski
Eksperci związani z cyberbezpieczeństwem odkryli, że przeglądarka Chrome skanuje pliki zapisane na komputerze z Windows. Mając w pamięci ostatni skandal związany z wyciekiem danych z Facebooka, część użytkowników wykazuje się nadwrażliwością w temacie prywatności. Czy w tym wypadku jest się czego bać?

Jeśli korzystacie z przeglądarki Google Chrome to może się zdarzyć, że "przyłapiecie" ją na przeglądaniu plików na komputerze. Właśnie takiego odkrycia dokonali specjaliści związani z cyberbezpieczeństwem, którzy potrafią szybko wykryć podejrzaną aktywność maszyn. 

Zastanawiam się dlaczego Chrome po cichu zaczęło skanować folder na moim komputerze. O co chodzi?

- pyta jedna z ekspertek. 

Google chce cię chronić

Tajemnicze i nieoczekiwane zachowanie przeglądarki da się jednak wyjaśnić. Okazuje się bowiem, że Google, zbytnio się tym nie chwaląc, wprowadził istotną zmianę w przeglądarce Chrome. Jej najnowsza wersja skanuje bowiem dysk użytkownika. Gigant internetu wbudował bowiem w swoją aplikację silnik antywirusowy firmy Eset. 

Czytaj też: Ukradli bankierom miliard euro. Stosowali wyrafinowane metody ataku. Wpadli. 

Można zatem stwierdzić, że Google chce pomóc swoim użytkownikom i upewnia się, czy pliki zapisane na dysku nie są szkodliwe. Problemem jest jednak sposób wprowadzenia tej funkcji. 

"Nikt nie lubi niespodzianek".

Kiedy użytkownicy obawiają się tego co może wielki brat, tego że giganci technologii posuwają się za daleko, przeglądarka zaczyna przeglądać pliki, których nie powinna dotykać. To powoduje zapalenie się czerwonej lampki. Nikt nie lubi niespodzianek

- stwierdza, komentując decyzję Google, cytowany przez Motherboard Haroon Meer, ekspert zajmujący się cyberbezpieczeństwem.

Google wyjaśnia 

W odpowiedzi na te wątpliwości Google wyjaśnił, że Chrome nie skanuje całego dysku. 

Skaner wbudowany w przeglądarkę jest uruchamiany raz w tygodniu. Bada jedynie wyznaczone foldery - miejsca, które wiążą się na przykład z pobieraniem linków. Chrome nie ma dostępu do wszystkich danych, nie sprawdza każdego pliku na dysku. Działa w trybie mocno odizolowanym. 

Głównym celem skanowania jest znalezienie oprogramowania, które "zaraża Chrome". Google rozbudował bowiem narzędzie udostępniane kilka lat temu. Skaner pozwalał przeanalizować, czy złośliwe oprogramowanie, na przykład wyświetlające uciążliwe reklamy, nie "zalęgło się" w przeglądarce. Wbudowanie go w przeglądarkę ma w jeszcze większym stopniu utrudnić infekowanie malware'em. 

Funkcja, której istnienie odkryli eksperci, została wprowadzona jesienią zeszłego roku. Odkrycie tego faktu po wybuchu związanych z prywatnością i Facebookiem usprawiedliwia nadwrażliwości części użytkowników. Tym razem jednak wygląda na to, że nie ma się czego obawiać. 

***

Jacek Walkiewicz: Widzę szanse w problemach, a wcześniej widziałem problemy w szansach [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (62)
Google Chrome skanuje pliki na komputerach z Windows. Szuka wirusów
Zaloguj się
  • d1r3ct

    Oceniono 18 razy 12

    Skanuje szuka wirusów...oprócz tego szuka dokumentów, zdjęć i innych rzeczy i wysyła do NSA ? :>

  • gosc-km

    Oceniono 3 razy 3

    Niechby i sobie skanował, ale to coś potrafi zeżreć całkiem sporo zasobów. Zauważyłem kiedyś, że lapek, który miał wyłączone wszystkie apki (włącznie z Chrome) wchodził nagle na obroty i prawie lewitował niczym dron napędzany wiatraczkiem wentylatora. Okazało się, że to tajemniczy proces software_reporter_tool.exe który okazał się wynalazkiem przyklejonym do Chroma.
    Jak to wyłączyć - informacja tutaj:
    www.ghacks.net / 2018 / 01 / 20 / how-to-block-the-chrome-software-reporter-tool-software_reporter_tool-exe/
    Albo wyszukiwarka:
    How to block the Chrome Software Reporter Tool

  • central2

    Oceniono 2 razy 2

    Chyba za mało ludzie wie, że Google Chrome występuje także w wersji open source i bez szpiegowskich funkcji - nazywa się Chromium.

  • driftoczenko

    Oceniono 4 razy 2

    Jakie tam skanowanie, oni tylko kopią bitcoiny.

  • xegar

    Oceniono 1 raz 1

    Gdy kilka lat temu odkryto, że samochody Google StreetView oprócz fotografowania okolicy rejestrują identyfikatory okolicznych sieci WiFi, Google przepraszało i tłumaczyło to samowolą pracownika. Obecnie identyfikator WiFi jest jednym z narzędzi wstępnego ustalania pozycji geograficznej. Niedawno wyszło na jaw, że Facebook udostępniał trochę za dużo danych firmie zewnętrznej - również przepraszano i tłumaczono samowolą pracownika. Nie wiadomo jak skutki podobnych praktyk zostaną wykorzystane, ale można mieć pewność, że dla większości ludzi będzie to w najwyższym stopniu obojętne. Prawie każdy ma konto na GMailu, bez Google nie wie jak oddychać, a w kieszeni ma Androida, który przesyła wszelkie możliwe informacje o nim do Mountain View. Poza Googlem (a właściwie chyba firmą Alphabet) i Facebookiem należałoby tu wymienić Microsoft, Adobe, Apple zapewne i mase innych firemek robiących "apki" wzbogacające telefony o niepotrzebne funkcjonalności. Czy problem polega tylko na większym zużyciu zasobów?

  • m.godwin

    Oceniono 3 razy 1

    Chrome służy do przeglądania Internetu z komputera (i odwrotnie).

  • lech2011

    Oceniono 1 raz 1

    Polecam SlimJet.
    Najszybsza.

  • pan_glosny

    Oceniono 1 raz 1

    Macie większego szpiega w komputerze niż Chrome.
    Windows...
    Nawet z wyłączonymi ustawieniami wysyła masę danych do M$.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX