Biedronka lub Lidl ma dla ciebie bon? Uważaj na te SMS-y. Odpowiedź kosztuje 200 zł miesięcznie

Robert Kędzierski
Fałszywa promocja Biedronki lub Lidla

Fałszywa promocja Biedronki lub Lidla (Źródło: Niebezpiecznik)

Od kilku dni oszuści rozsyłają wiadomości mające rzekomo pochodzić od Biedronki lub Lidla. Jeden szczegół sprawia, że naprawdę łatwo się nabrać i uwierzyć w darmowe zakupy na 300 zł. A potem samemu słono zapłacić.

Polscy konsumenci stali się celem ataku cyberprzestępców, którzy rozsyłają fałszywe wiadomości SMS mające pochodzić rzekomo od Biedronki lub Lidla. Jak informuje Niebezpiecznik, tysiące osób otrzymało SMS-y, które na pierwszy rzut oka wyglądały na autentyczne. Wszystko przez sztuczkę przestępców, którzy użyli specjalnego serwisu do wysyłania SMS. Umożliwił on umieszczenie w polu nadawcy nazwy marketu. 

Fałszywy SMS od BiedronkiFałszywy SMS od Biedronki Źródło: Niebezpiecznik

Zaintrygowany odbiorca może podejrzewać, że nadawcą wiadomości rzeczywiście jest Biedronka lub Lidl. Ofiara ataku po kliknięciu w link zawarty w wiadomości widzi grafikę, która ma utwierdzić ją w przekonaniu o autentyczności akcji promocyjnej. 

Fałszywa promocjaFałszywa promocja Źródło: Niebezpiecznik

W kolejnym etapie przestępcy przekonują, że Biedronka lub Lidl rozpoczęły nową akcję promocyjną i mają do rozdania 300 kart podarunkowych po 300 zł każda. By odebrać "nagrodę" wystarczy kliknąć przycisk "potwierdź".

Fałszywa kampania promocyjnaFałszywa kampania promocyjna Źródło: Niebezpiecznik.pl

Czytaj też: Żabki to placówki pocztowe, a placówki pocztowe mogą pracować w niedziele objęte zakazem handlu. 

Ofiara jest następnie przekonywana, że do odebrania bonu należy jedynie zweryfikować tożsamość. W tym celu proszona jest o podanie danych karty płatniczej. Komunikaty są wyświetlone w języku angielskim, dlatego część potencjalnych poszkodowanych może na tym etapie zorientować się, że ma do czynienia z oszustami. Z drugiej jednak strony to właśnie brak znajomości języka może być również dodatkową pułapką.

Fałszywa kampaniaFałszywa kampania Źródło: Niebezpiecznik

Ci, którzy formularz wypełnią, narażają się na gigantyczne koszty. Darmowy bon jest bowiem oszustwem, prawdziwa jest natomiast opłata w wysokości blisko 200 zł (49,95 dol.), na którą godzimy się klikając w zielony przycisk "Verify Your Account".

Tak naprawdę ofiara uruchamia bowiem płatną subskrypcję serwisu bookbugg.com. Wystarczy, że osoba mniej obyta z internetowymi oszustwami da się "poprowadzić" przestępcom, by stracić nawet kilkaset złotych. Może się bowiem okazać, że przekręt zostanie odkryty dopiero po tym, jak ofiara otrzyma rachunek od swojego operatora. 

Bank może oddać pieniądze

Jak zauważa Niebezpiecznik.pl, ofiary mogą jednak odzyskać swoje pieniądze. Muszą skontaktować się ze swoim bankiem i wszcząć procedurę obciążenia zwrotnego.

Chargeback jest zabezpieczeniem, które umożliwia "cofnięcie" pieniędzy, nawet jeśli już dokonaliśmy płatności. Proces reklamacji może trwać nawet kilkadziesiąt dni, jednak powinien być skuteczny. Sprzedawca musi bowiem przedstawić bankowi dowody na to, że opłata została pobrana zasadnie. Jeśli bank ich nie otrzyma, musi zwrócić nam środki. Procedurę tę można stosować zawsze, gdy padniemy ofiarą takiego oszustwa.

***

Jakub B. Bączek: Gdy sportowiec zaczyna wygrywać, to później robi to regularnie [NEXT TIME]

Zmierz się z pytaniami dziennikarzy portalu Gazeta.pl. 3/4 poprawnych odpowiedzi - jesteś zwycięzcą
1/18Jaki będzie miało wynik to równanie: (2+2)*(2-2)/2=
Zobacz także
  • Litwini na zakupach w Sejnach                Gdzie Polacy chodzą na zakupy? Biedronka rządzi. Ale jednej rzeczy bardzo tam nie lubimy
  • Bankomat Koniec ery bankomatów? Polacy coraz rzadziej wypłacają z nich gotówkę. Te dane to potwierdzają
  • Rekord w Niemczech. Ceny prądu osiągnęły wartości ujemne
Komentarze (21)
Biedronka lub Lidl ma dla ciebie bon na 300 zł? Uważaj na ten SMS. Odpowiedź kosztuje 200 zł miesięcznie
Zaloguj się
  • mortus444

    Oceniono 10 razy 10

    ladnie zrobione do momentu kiedy wyskakuje strona platnosci i ch... strzelil caly przekret

  • gdziekucharek6

    Oceniono 4 razy 4

    Operator komórkowy powinien z miejsca blokować takich cwaniaków, a nie umywać ręce i czekać aż się ludzie nabiorą. Co i tak prędzej czy później skończy się pozwem zbiorowym.

  • zakrzyczny

    Oceniono 6 razy 4

    23% pobierają ludzie Morawieckiego na zbożne cele - także ten spadek po poprzedniej ekipie jednak postanowili zachować (rząd pobierający VAT jest wspólnikiem oszustów).

  • student_zebrak

    Oceniono 7 razy 3

    kiedy ten dolony rzad prawnie zakaze takich przekretow?
    Zwyczajnie - kara finansowa dla szefa i podwladnych, prawna mozliwosc anulowania w kazdej chwili Bez konsekwencji prawnych. To oszust ma sie bac, to oszusta ma to kosztowac.

  • mitoogorkach

    Oceniono 5 razy 3

    Zawsze mnie zastanawia kim sa ci debile, co klikaja w takie linki, choc nic nie zamawiali itp.

  • marti-32

    Oceniono 1 raz 1

    w weekend mi przyszedł taki sms :) tyle, że nic nie zamawiałam, a pazerna nie jestem, więc w koszu wylądował.

  • agdob

    Oceniono 1 raz 1

    Mnie od 3 tygodni atakują mailami, perfekcyjnie zrobionymi. Trudno odróżnić od oryginału, tylko adres nadawcy jest zawsze reply@..... W treści "rozdają" bony po 1000 zł. Oprócz Lidla i Biedronki jest jeszcze do kolekcji Rossman, Nike, Addidas i od dwóch dni Allegro. Szczególnie to ostatnie doprowadza do szału, bo myli mi się z prawdziwym. Nie wiem jak się dziadostwa pozbyć

  • the_xy

    0

    Najgłupszy pomysł to zezwolenie na wpisywanie czegoś innego niż numer telefonu w polu nadawcy. Powinni tego zabronić!

  • artu30

    0

    dlatego nie instaluje takich aplikacji, nie otwieram takich wiad.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje