Kaspersky odpowiada na oskarżenia USA. Dane klientów zostaną przeniesione do Szwajcarii

Robert Kędzierski
Kaspersky Lab, firma, która zmaga się z ciężkimi oskarżeniami ze strony amerykańskich służb, przenosi dane. Nie będą już przechowywane w Rosji.

Kaspersky Lab  w przesłanej do nas informacji zapowiada, że do końca 2019 r. Kaspersky zamierza uruchomić nowe centrum danych, które znajdzie się w Zurychu. Tym samym firma kończy w tym zakresie działalność w Rosji. 

Informacje dotyczące użytkowników z Europy i USA będą przetwarzane wyłącznie w Szwajcarii. Chodzi głównie o dane orzekazywane dobrowolnie przez użytkowników do zaawansowanego, opartego na chmurze systemu Kaspersky Security Network (KSN), który automatycznie przetwarza dane związane z cyberzagrożeniami.

Kod źródłowy również "ucieka" z Rosji

Kaspersky Lab przeniesie do Zurychu dział zajmujący się tworzeniem programowania z kodu źródłowego. Wszystkie nowo tworzone wersje programów będą mogły być weryfikowane przez niezależną organizację, co ma być dowodem na to, że Kaspersky Lab - wbrew oskarżeniom amerykańskich służb i agencji - nie współpracuje z Kremlem i nie tworzy "tylnych furtek" dla rosyjskich służb. 

Czytaj też: Najnowsze dane o polskim przemyśle. Jest zaskoczenie.

Proces przenoszenia działu do Szwajcarii jest odpowiedzią na decyzję USA. Tamtejsze instytucje mają zakaz korzystania z programów Kaspersky Lab. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego twierdzi, że używanie aplikacji rosyjskiej firmy niesie ze sobą ryzyko. Kreml miałby bowiem samodzielnie, lub przy współpracy Kaspersky Lab, złamać zabezpieczenia amerykańskich systemów informatycznych. Miałoby to bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo narodowe. Innymi słowy Amerykanie oskarżają Kaspersky Lab o szpiegowanie na rzecz Rosji.

Jewgienij Karsperski, założyciel firmy, w odpowiedzi na oskarżenia stwierdził, że w swojej 20 letniej historii Kaspersky Lab zawsze przestrzegał najwyższych standardów etyki biznesowej i nieustannie zabiegał o zaufanie swoich klientów oraz kontrahentów. Część amerykańskich polityków dalej twierdzi jednak, że jego  "powiązania Kaspersky Lab z Kremlem są niepokojące".

W odpowiedzi na te twierdzenia, producent jednego z najpopularniejszych programów antywirusowych zapewnia, że planuje przekazać nadzór nad przechowywaniem i przetwarzaniem danych, tworzeniem aplikacji oraz kodem źródłowym, niezależnemu podmiotowi zewnętrznemu. Ma to zapewnić większą transparentność i dać konsumentom pewność, że korzystają z bezpiecznego produktu. 

***

Zarobił miliony, a potem wystrzelił samochód w kosmos. Jakie są dalsze plany Muska?

Więcej o:
Komentarze (57)
Kaspersky odpowiada na oskarżenia USA. Dane klientów zostaną przeniesione do Szwajcarii
Zaloguj się
  • Marek Marek

    Oceniono 1 raz -1

    planuje przekazać nadzór nad przechowywaniem i przetwarzaniem danych, tworzeniem aplikacji oraz kodem źródłowym, niezależnemu podmiotowi zewnętrznemu.
    A pamiętacie Amber Gold?
    Plinta potworzył setkę firm i każda była niezależna. Klienci łykali jak pelikany, że ich pieniądze są bezpieczne i zwrot gwarantowany przez niezleżny podmiot zewnętrzny .
    A rzeczywistości i tak to wszystkie firmy nalezały do Plinty

  • lolik52

    Oceniono 2 razy 2

    bo co,Kaspersky będzie mnie szpiegował na rzecz Rosji?a proszę bardzo,jak mam coś za uszami
    to ruskich to nie interesuje,za to amerykańskie programy bardzo szybko przekażą dane na mój temat Polskim władzom,ruskie nie przekaża bo to nie sojusznik.
    tak więc nie mnie ruski podsłuchuje i podgląda niż amerykanin.Ruski polskie słuzby posle na uj a amerykanie wszystko o mnie przekażą polskim służbom.
    Puenta,ruski poogląda i zapomni o mnie,kał boj jeszcze do ABW czy jakiegoś fiksusa:) nakapie.
    Dlatego staram się na ruskich programach jechać,korzystać z ich serwerów:)))))))))))))))))))

  • ciesiol

    Oceniono 3 razy 3

    ciekawe ilu nic nie znaczacych i marginalnych polskojezycznych nerdow wystawia posladki do dymania przez ameryke ... ciekawe jak serwilistyczna glupota i propagandowa paranoja ksztalutuje obraz rzeczywistosci ...

  • ciesiol

    Oceniono 2 razy 2

    Uzywanie aparatu panstwa, np.USA, swiadczy tylko o slabosci i nielegalnej walce z konkurencja. To obrzydliwe jak spelniaja sie slowa glownie europejskich uciekinierow -" to nic osobistego , to tylko biznes ", - a miliony ofiar, czy zniszczenie calych spolecznosci to tylko nic nie znaczacy epizod. Szambo, kloaka, kibel ...

  • stop_pis

    Oceniono 3 razy 1

    Jak ktoś woli hamerykańskich szpiegów, to niech sobie instaluje hamerykański soft, jego sprawa!
    Generalnie, dla zwykłego śmiertelnika, który nie trzyma na swoim kompie ściśle tajnych danych, to nie ma znaczenia co za antywirusa sobie zainstaluje, najważniejsze aby te wirusy były dobrze przez niego wyłapywane...

  • this.man

    Oceniono 3 razy 3

    Cóż, Amerykanom szkoda, że te "tylne furtki" są skierowane na wschód a nie do USA jak w przypadku oprogramowania innych producentów.
    Czyżby zapomniano już o aferze ze szpiegowaniem europejskich firm i polityków przez NSA (National Security Agency)? Warto wrócić to artykułu Wyborczej z 1 maja 2015 r. pt. "Amerykańska NSA przez lata szpiegowała europejskie firmy i polityków".

  • kuserek

    Oceniono 3 razy -1

    Przenoszenie to zasłona dymna, gdziekolwiek by nie byla baza danych to i tak wiadomo kto tam ma swoje furtki.

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 3 razy -1

    Nie pierwsza to ruska firma zarejestrowana w Genewie. Z dala.

  • flying_ben

    Oceniono 2 razy 0

    Pamiętajcie, że "z KAŻDEJ chmury pada deszcz". Deszcz danych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX