Mark Zuckerberg przedstawił europarlamentarzystom "nowy wspaniały świat". Ale gdzie są odpowiedzi na pytania?

Robert Kędzierski
We wtorek wieczorem polskiego czasu odbyło się spotkanie europarlamentarzystów z Markiem Zuckerbergiem związane z wyciekiem danych Cambridge Analytica. Nie zabrakło trudnych i barwnych pytań. Szef Facebooka próbował uciekać od tych najdotkliwszych. Jego rozmówcy nie wydawali się do końca usatysfakcjonowani.

Mark Zuckerberg stawił się we wtorek przed przedstawicielami Parlamentu Europejskiego. Wysłuchanie szefa Facebooka - które relacjonowaliśmy na żywo - miało związek z wyciekiem danych z firmy Cambridge Analytica. Miała ona w nieetyczny sposób zdobyć i wykorzystać dane ponad 80 mln użytkowników portalu. Informacje miały pomóc przy konstruowaniu przekazów w kampanii wyborczej prezydenta Donalda Trumpa, stąd też pojawiają się oskarżenia o to, że Facebook został wykorzystany jako narzędzie manipulacji politycznej. 

Mark Zuckerberg w EuropieMark Zuckerberg w Europie Źródło: transmisja na żywo z Parlamentu Europejskiego

Zuckerberg zaczął od przeprosin

Twórca Facebooka swoje wystąpienia - poprzedzone przemówieniem Antonio Tajaniego, przewodniczącego PE -  zaczął od przeprosin. Podobnie jak było to w przypadku spotkania z amerykańskimi kongresmenami.

Nie zrobiliśmy dostatecznie dużo, by zapobiec wykorzystaniu stworzonych przez nas narzędzi. To mój błąd, przyznaję się do tego. Jestem jednak gotowy poczynić znaczne inwestycje, by temu zapobiec w przyszłości.

- stwierdził Zuckerberg. 

Jak zmienia się Facebook?

Następnie przeszedł do przedstawienia zmian, jakie wprowadził lub w najbliższym czasie zamierza wprowadzić w serwisie. Zaznaczył, że aplikacje nie będą już miały dostępu do tak dużej ilości informacji, jak w przypadku Cambridge Analytica.  Ich możliwości będą znacznie ograniczone. Na przykład -  jeśli przez trzy miesiące użytkownik nie będzie korzystał z danej aplikacji, nie będzie ona mogła pobierać jego danych.

Zuckerberg zapewnił, że jego zespół będzie badać każdą aplikację, która ma mieć dostęp do dużego zasobu informacji jeszcze zanim zostanie udostępniona użytkownikom. Jako dowód na wprowadzenie zmian przypomniał, że niedawno Facebook usunął 200 aplikacji, które nie spełniały standardów.

Zuckerberg zapowiedział też wprowadzenie nowego narzędzia chroniącego prywatność. 

Wkrótce na Facebooku będzie można usunąć historię, tak jak ciasteczka w przeglądarce. Będzie można wyłączyć możliwość przechowywania i przekazywania informacji. Może to się wiązać z tym, że Facebook przez usunięcie "ciasteczek" będzie działał gorzej, ale taka jest cena większej kontroli prywatności.

- wyjaśnił szef portalu. 

Zapewnił też, że podwoi kadrę zajmującą się analizowaniem treści pojawiających się na Facebooku. Wkrótce będzie je nadzorować armia 20 tys. osób. 

Deszcz pytań - mało czasu na odpowiedzi

Po wystąpieniu Marka Zuckerberga europarlamentarzyści mogli zadawać pytania. 

Chcieli wiedzieć m.in., czy Facebook nie zostanie wykorzystany do manipulowania wyborami w Europie, pytali o fake newsy, fałszywe profile, cyberbulling (prześladowanie w sieci).

Mark Zuckerberg kontra Guy Verhofstadt

Mark Zuckerberg bronił Facebooka w EuroparlamencieMark Zuckerberg bronił Facebooka w Europarlamencie Źródło: relacja na żywo/YouTube

Szef Facebooka najbardziej zapamięta jednak starcie z Guyem Verhofstadtem. Belgijski polityk, jak zwykle uderzył z grubej rury. Najpierw skrytykował Zuckerberga za brak kontroli nad firmą. Potem wskazał na konkretne przykłady łamania przez Facebooka rozporządzenia RODO. A na koniec stwierdził, że "Zuck" stworzył "potwora, który niszczy demokrację".

Wysłuchanie Marka ZuckerbergaWysłuchanie Marka Zuckerberga Źródło: Transmisja na żywo

Nigel Farage, postać kluczowa dla Brexitu, zarzucił Zuckerbergowi, że Facebook celowo ogranicza zasięg prawicowym treściom publikowanym w serwisie.

Mark Zuckerberg ucieka przed trudnymi wypowiedziami

Agenda wtorkowego spotkania nie była zaplanowana zbyt rozsądnie. Mark Zuckerberg został zasypany bowiem gradem około stu pytań, na które zaczął odpowiadać dopiero po ich wysłuchaniu. To sprawiło, że z jednej strony nie mógł odpowiedzieć na wszystkie, a z drugiej mógł pomijać pytania naprawdę niewygodne. 

Zuckerberg pomijał kwestie związane z RODO. Zapewnił, że zgadza się na regulacje. Zaznaczył jednocześnie, że nie mogą one utrudniać życia użytkownikom. Stwierdził, że osoby korzystające z serwisu chcą się szybko podzielić jakąś informacją, a nie przeklikiwać przez skomplikowane formularze i regulaminy. 

Zapewnił ostatecznie, że Facebook ma duży zespół, który intensywnie pracuje, aby wszystko było gotowe na najbliższy piątek, kiedy to rozporządzenie zacznie obowiązywać. 

Parlamentarzyści nie odpuszczali

Kiedy stało się jasne, że Mark Zuckerberg nie odpowie na wszystkie zadane pytania część parlamentarzystów zaczęła protestować.

Zadałem sześć pytań, i nie dostałem żadnej odpowiedzi

- zmartwił się jeden z deputowanych. Przewodzący obradom Tajani wytłumaczył, że wydłużenie przesłuchania jest niemożliwe ze względów logistycznych - Mark Zuckerberg spieszył się bowiem na lot powrotny. 

Czytaj też: Kto wymyślił jak niepozorne dane z Facebooka wykorzystać w kampanii politycznej? Polak!

Spotkanie w Parlamencie Europejskim najcelniej skomentował Guy Verhofstadt.

Mark Zuckerberg przedstawił nam nowy wspaniały świat, w którym ktoś mówi nam, co jest dobre i złe, co powinniśmy widzieć, a co nie, ale nie doczekaliśmy się żadnych konkretnych odpowiedzi na nasze pytania.

- stwierdził. W odpowiedzi na te wątpliwości Tajani i Zuckerberg zapewnili, że odpowiedzi zostaną przesłane na piśmie w ciągu kilku dni. Zuckerberg zadeklarował też gotowość do spotkań bilateralnych lub uczestnictwa w kolejnym spotkaniu. 

***

Współtwórca Comperia.pl: Samo bycie upartym jest bez sensu. Trzeba jeszcze pokory, mądrości i otwartości [NEXT TIME]

Komentarze (12)
Mark Zuckerberg zasypany gradem pytań przez europarlamentarzystów. "Zadałem sześć, i nie dostałem odpowiedzi". Mało konkretów
Zaloguj się
  • paczacz

    Oceniono 4 razy 4

    Mark jest zmiennocieplny i musiał lecieć

  • rg142

    Oceniono 3 razy 3

    a jak kwiat polskiego europarlamentaryzmu, niejacy Legutko i Czarnecki- byli na pewno aktywni przy zadawaniu merytorycznych pytań???
    czy spytali go, czy ma już gotowe rozwiązanie dla polskich fejbuokowiczów , lokalizujące nierokujący płód i przekazujące donos do Chazana?

  • romek-z

    Oceniono 2 razy 2

    Facebook powinien opublikować tę listę 200 aplikacji, które usunięto i podać wraz z nazwami producentów.

  • derp970

    0

    na facebooku dostaje się bana na miesiąc za krytykowanie izraela, i zbiera się 1000 osób, żeby zgłosić pedofilski fanpage, który nie znika przez pół roku. oto facebook, z tym gnojem-pacynką lobby głównie syjonistycznego, "cukiereczkiem" (zuckerbergiem)

  • normalny1977

    0

    Ludzie wbijcie sobie go głów. Facebook jest do utrzymywania kontaktów z kontaktów z kolegami z podstawówki czy liceum. Kolegami do siatki ja gram czy brydża. I do niczego więcej. Publikowanie tam treści politycznych czy innych jest idiotyzmem.

  • mille666

    0

    Nowy wspaniały Świat istnieje od dawna: srajbuk to fenomen wśród wirówek mózgów jeśli chodzi o zasięg i skuteczność działania.
    Nowy wspaniały człowiek żre, kupuje i "myśli" na rozkaz bez przymusu, w poczuciu własnej wyjątkowości... już miliardy takich "unikatów" ...
    Cytując Jarmusch'a: 80% ludzi przesypia własne życie: dobranoc!

  • archieil

    Oceniono 1 raz -1

    Trochę gramatyczniej:

    zamiast cenzury wycinającej treści serwis powinien:

    * blokować wyszukiwanie treści niepoprawnych/nielegalnych
    * blokować udostępnianie takich treści i dostęp nich inaczej niż ze strony danego profilu
    * ściśle monitorować i informować o monitorowaniu stron nielegalnych podczas ich przeglądania

    to użytkownik decyduje czy coś chce ogląðać czy nie chce oglądać.

    jedynie kryminalne elementy powinny być blokowane, a i to możliwe, ze dopiero po decyzji sądu.

    w tej chwili to jest jak podsłuchiwaniu wszystkich gości na weselu królewskim czy czasem nie dowcipkują o nocy poślubnej i poprzednich kochankach pary.

  • archieil

    Oceniono 1 raz -1

    Faktem jest, że zamiast usuwać treści fejs powinien je blokować z wyszukiwania w serwisie.

    To użytkownik decyduje czy chce coś oglądać czy nie chce i fejs udostępnia funkcję osobą sprawdzające dany profil.

    cenzura powinna być prowadzona w kierunku ograniczenia reklamowania niepoprawnych treści u przypadkowych osób i ewentualnie ściślejszego monitorowania osób je przeglądających w przypadku treści nielegalnych.

    w tej chwili fejs w zasadzie prowadzi nielegalną cenzurę. na dodatek nielegalnie wypromował się wykańczając konkurencję w sposób całkowicie nielegalny.

    dostawał dotacje z różnych źródeł na promowanie swobody w internecie de fakto wykańczając tą swobodę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX