Samsung ma zapłacić Apple ponad pół miliarda dolarów. "Nie byliby liderem, gdyby nie skopiowali naszych pionierskich rozwiązań"

Robert Kędzierski
Kolejna batalia sądowa pomiędzy Apple i Samsungiem zakończyła się zwycięstwem pierwszej z firm. Decyzją sądu Koreańczycy mają zapłacić amerykańskiemu gigantowi ponad pół miliarda dolarów. W całej sprawie bardziej od pieniędzy liczy się jednak coś innego.

Apple wygrał kolejną batalię sądową z Samsungiem. Decyzją amerykańskiego sądu koreański producent smartfonów ma zapłacić twórcom iPhone'a 539 mln dol - donosi Zdnet.  Apple udało się dowieść, że Samsung naruszył pięć patentów iPhone'a - trzech dotyczących jego wyglądu i dwóch dotyczących funkcji. 

I chociaż pieniądze w całej sprawie nie są małe, nawet dla takiego giganta jak Samsung, to nie one są najważniejsze. Dla Apple - którego wartość zbliża się do biliona dolarów - liczy się bowiem potwierdzenie kluczowego zarzutu. 

Samsung nigdy nie osiągnąłby pozycji światowego lidera na rynku smartfonów, gdyby nie skopiował naszych pionierskich rozwiązań technologicznych z iPhone'a, by stworzyć własną linię podobnych urządzeń działających na Androidzie.

- stwierdza Apple cytowane przez Zdnet. 

Czytaj też: Samsung zarabia gigantyczne pieniądze. Dziesiątki miliardów dolarów. 

Wyrok, który właśnie zapadł nie jest pierwszym. Sprawa ciągnie się bowiem od roku 2011. W 2012 r. amerykański wymiar sprawiedliwości nakazał Samsungowi zapłatę 1,05 mld dol. Przez następne lata różne sądy próbowały ustalić ostateczną wysokość kwoty, którą mają zapłacić Koreańczycy. Po drodze zapadały wyroki korzystne dla obu stron. 

Z ostatniego wyroku Apple może cieszyć się bardziej, niż Samsung. Amerykanie wnioskowali o odszkodowanie w wysokości 2,5 mld. Nie osiągnęli celu, ale kwota 539 mln dolarów nie jest mała. Samsung może się zatem cieszyć z tego, że sąd nie nakazał mu zapłacić większej kwoty. Z drugiej strony zasądzona kwota jest znacznie wyższa od tej, którą chciał zapłacić Samsung. Koreańczycy obliczyli, że są winni Apple jedynie 28 mln dolarów. Skąd te różnice? Amerykanie szacując koszt odszkodowania wzięli pod uwagę ceny iPhone'ów. Koreańczycy tylko tych komponentów, których dotyczyły naruszone patenty. 

Samsung nie wyklucza apelacji. Sądowa batalia pomiędzy liderami rynku smartfonów może więc jeszcze potrwać. 

Samsung liderem, Apple się umacnia

Według raportu IDC, cytowanego przez Venture Beat, w pierwszym kwartale 2018 r. liderem rynku smartfonów jest Samsung. Dostarczył 78,2 mln urządzeń, czym osiągnął udział w rynku na poziomie 23,4 proc. Oznacza to spadek o 2,4 proc. w porównaniu  z zeszłym rokiem. Apple odnotowuje natomiast wzrost o 2,8 proc. W pierwszym kwartale 2018 dostarczył na rynek 52,2 mln iPhone'ów. Jego udział w rynku wynosi 15,6 proc. 

Czytaj też: W jaki sposób sztuczna inteligencja zmienia świat? Rewolucja zachodzi na naszych oczach. 

Trzecie na podium Huawei urosło w ciągu ostatniego roku o 13,8 proc. zwiększając udział w rynku z 10 do 11,8 proc. Największe powody do zadowolenia może mieć Xiaomi. W pierwszym kwartale Chińczycy zwiększyli swój udział w rynku z 4,3 do 8,4 proc., a ilość smartfonów wzrosła z niecałych 15 do 28 mln szt. To wzrost o aż 88 proc. 

***

Ojciec dał mi radę: "Dobry interes, to jest interes dla obu stron. Interes dobry dla jednej strony, to jest szwindel" - prof. Andrzej Blikle [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (34)
Samsung ma zapłacić Apple ponad pół miliarda dolarów. "Nie byliby liderem, gdyby nie skopiowali naszych pionierskich rozwiązań"
Zaloguj się
  • serfwe erwr

    0

    nigdy nie kupię chińskiego urządzenia

    chiny szpiegują swoich obywateli, więc co dopiero tych zewnętrznych...

  • xxxeu

    Oceniono 1 raz -1

    Chyba nie wszyscy dobrze zrozumieli istoty tego sporu. Na szczęście mam dobrą pamięć i również na szczęście mocno interesuję się elektroniką użytkową.
    Pamiętam premierę iphone i pamiętam co wcześniej było i czego nie było!
    Nie chodzi o to, że Apple wymyśliło prostokąt, czy zaokrąglenia itp., itd. ...
    Ale Apple swoim pierwszym iphone pokazało coś czego wcześniej w takiej postaci w telefonach nie było. Samsung szybko załapał, że to może być coś, co przyniesie sukces i w podobnym czasie, co premiera iphone (prezentacja była w styczniu, a sprzedaż ruszyła w czerwcu), zaprezentował niemal identyczny telefon z androidem.
    Oczywiście, że Samsung wcześniej produkował telefony, ale od tego momentu jego sprzedaż wzrosła kilkakrotnie i zaczął odnosić co raz większe sukcesy.
    Czyli chodzi o to, że „podróbka" przebił w sprzedaży orginał, to chce udowodnić Apple i w tym ma oczywistą racje.

  • wildturkey

    Oceniono 3 razy 3

    Taki spór powinnien rozstrzygać międzynarodowy sąd. Jakoś nie wierzę w bezstronność amerykańskich sędziów. Moj sceptycyzm wobec bezstronności sędziów z USA potwierdza fakt iż prostokąt jest doskonale znanym kształtem od czasów starożytnej Grecji. Niewzruszony wyrokiem z niecierpliwością czekam na nowy Note 9.

  • Oceniono 3 razy 3

    Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Apple kupuje od Samsunga ekrany do iPhone'ów. W jednej kwestii współpracują, w drugiej się sądzą...

  • wedrowieczdaleka

    Oceniono 7 razy 3

    w amerykańskim sadzie i amerykańska firma, samsung był bez szans

  • magnetoplumbit

    Oceniono 11 razy -1

    Mnie wystarczy praca w Samsungu. Polityka rozwoju tej firmy to: kopiuj, troche zmien, wklej, kopiuj, troche zmien, wklei itd. itp.

  • lud.czerski.wyklety

    Oceniono 14 razy 6

    "Samsung nigdy nie osiągnąłby pozycji światowego lidera na rynku smartfonów, gdyby nie skopiował naszych pionierskich rozwiązań technologicznych z iPhone'a"

    Czy chodzi o kształt prostokąta?

  • tijeras66

    Oceniono 9 razy 7

    Raz Samsung płaci Apple, drugi raz Apple płaci Samsungowi. W tej całej hecy to najlepiej wychodzą korporacje prawnicze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX