Xiaomi MiJia Electric Scooter - tania hulajnoga elektryczna, która robi zaskakująco dobre wrażenie [RECENZJA]

Potrafią dać sporo frajdy i pozwolą zaoszczędzić na kosztach dojazdu do pracy. Hulajnogi elektryczne biją ostatnio rekordy popularności i trudno tego nie zauważyć. Sprawdziłem jak sprawuje się taki pojazd i czy faktycznie może zastąpić komunikację miejską.

Miesiące wiosenne i letnie oznaczają w Polsce spore zainteresowanie małymi pojazdami elektrycznymi. Ścieżki rowerowe i chodniki zdążyły już zostać zalane przez wyposażone w silnik deskorolki oraz większe lub mniejsze hulajnogi.

Nic dziwnego. Taki sprzęt daje sporo przyjemności, ale również - a może przede wszystkim - oznacza duże oszczędności czasu i pieniędzy wydanych na codzienny dojazd do pracy czy szkoły. Jest także bardziej konkurencyjny od roweru, bo nie każdy chce dojeżdżać kilka kilometrów w upale o własnych siłach.

Postanowiłem zatem dokładnie przyjrzeć się jednemu z - moim zdaniem - najciekawszych, a jednocześnie najbardziej popularnych modeli hulajnóg elektrycznych - Xiaomi MiJia Electric Scooter.

Spędziłem ze sprzętem ponad 4 tygodnie i dokładnie zbadałem każdą funkcję. Przejechałem też ok. 400 km całkowicie zastępując hulajnogą warszawską komunikację miejską.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Wygląd i budowa

Pierwsze co rzuca się w oczy to niepozorność hulajnogi. Wygląda ona bardziej na tradycyjny jednoślad bez napędu, choć - co trzeba przyznać - dość przerośnięty. Mimo wszystko Xiaomi zdecydowanie udało się zachować kształt tradycyjnej hulajnogi.

Mamy dwa koła w rozmiarze 8,5 cala z pneumatycznymi oponami. Tylne zintegrowano z hamulcem tarczowym. W przednim został sprytnie ukryty silnik pojazdu.

Przez swoje wymiary hulajnoga jest przeznaczona zdecydowanie dla dorosłego niż dziecka. Takie założenia miało też prawdopodobnie Xiaomi, bo nie ma tu możliwości regulacji wysokości kierownicy. Dla osoby dorosłej średniego wzrostu będzie ona idealna.

Podest MiJia Electric Scooter jest na tyle duży, że spokojnie opierałem na nim obie nogi. Pod nim znajdują się akumulatory, a za nim jest jeszcze błotnik chroniący przed wodą, ale - co ważne - NIE służący do hamowania. Na błotniku jest zamocowana tylna lampa, które działa również jako światło stopu.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Przednie oświetlenie zamontowano na kierownicy i jest wystarczające, aby w miarę swobodnie poruszać się w nocy. Obok znajdziemy też jeden przycisk, dzwonek, manetkę przyspieszenia oraz hamulec.

Szkoda, że zabrakło tu jakiegokolwiek wyświetlacza, który pokazywałby aktualną prędkość i dokładny stopień naładowania akumulatorów. Zamiast tego są jedynie trzy kropki określające poziom energii w ogniwach i czwarta pokazującą wybrany tryb jazdy.

Jakość wykonania i wygoda

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Z hulajnogi - dzięki jej rozmiarom - korzysta się bardzo wygodnie. Nawet dłuższe dojazdy nie są męczące. Pojazd przyśpiesza dość żwawo, jednak na tyle łagodnie, aby nie zrzucić nas z podestu.

Trzeba też pochwalić dobór materiałów, z których wykonano MiJia Electric Scooter - to bardzo solidne aluminium. Przez cały miesiąc testów wszystko było tak, jak powinno być.

Całkiem przydatnym rozwiązaniem jest możliwość złożenia kierownicy hulajnogi. Taka operacja zajmuję kilka sekund i nie sprawi nikomu problemu. Na koniec wystarczy zaczepić kierownicę dzwonkiem o hak umieszczony na błotniku.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

W ten sposób można dość wygodnie podnieść hulajnogę i wejść z nią do budynku, mieszkania czy biura. O dłuższych pieszych wycieczkach nie ma jednak mowy, bo sprzęt waży 12,5 kg. Niedużo jak na pojazd elektryczny, ale wystarczająco, aby utrudnić przenoszenie na dłuższe dystanse.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Mógłbym w zasadzie na tym zakończyć akapit, ale muszę przyczepić się do spasowania elementów, które w MiJia Electric Scooter jest po prostu złe.

Po rozłożeniu hulajnogi spore luzy powstają w miejscu mechanizmu składania i to pomimo poprawnego zabezpieczenia całości. To samo dotyczy górnej części kierownicy. Śrubki samoistnie się wykręcają i powstają luzy, a co kilka dni trzeba je dokręcać.

Problemy ze spasowaniem są jak najbardziej wyczuwalne i choć można się do nich przyzwyczaić, trochę psują przyjemność z jazdy. Na pewno nie byłem pierwszym recenzentem, który otrzymał ten egzemplarz do testów, ale podobne problemy nie powinno mieć miejsca nawet po dłuższym czasie użytkowania.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Wrażenia z jazdy

Przejdźmy do tego co najważniejsze, czyli samej jazdy. Ta oczywiście dostarcza zadziwiająco dużo przyjemności, dzięki czemu z hulajnogi chce się korzystać.

Wystarczy raz odepchnąć się (ze względów bezpieczeństwa nie można ruszyć z miejsca) i nacisnąć manetkę, a po kilku sekundach będzie można wyprzedzić sporą część rowerzystów.

MiJia Electric Scooter jest bowiem dość szybka. Z kierowcą o wadze ok. 80 kg rozwija 27 km/h (o 2 km/h więcej niż deklarowane) na płaskiej powierzchni. Lżejsze osoby pojadą nawet nieco szybciej, a cięższe trochę wolniej.

Nie mogę też przyczepić się do przyspieszenia, które jest jak najbardziej w porządku i pozwala żwawo ruszyć ze świateł. Jazda pod górę również nie sprawia większych problemów, a hulajnoga radziła sobie świetnie nawet przy większych wzniesieniach.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Przyjemnie korzysta się też z manetki przyspieszenia, która jest w miarę precyzyjna. Przytrzymanie jej przez 5 sekund w jednym miejscu uruchamia tempomat na wybranej prędkości. Obecność tempomatu w hulajnodze może powodować uśmiech na twarzy, ale uwierzcie - przy dłuższych odcinkach prostych jest to funkcja niezastąpiona.

Pochwalić można też system hamulcowy, który łączy elektroniczny hamulec przedni (z systemem E-ABS) i tylny tarczowy. Jest bardzo skuteczny, choć trzeba uważać, aby nie doprowadzić do uślizgu tylnego koła.

Aplikacja - mobilne centrum dowodzenia

Do dyspozycji użytkownika jest jeszcze aplikacja na telefon, z którą można połączyć (przez Bluetooth) MiJia Electric Scooter. Tutaj niestety miałem problem, bo każdorazowo pierwsza próba połączenia z urządzeniem kończyła się niepowiedzeniom. Hulajnogę mogłem sparować z telefonem zazwyczaj dopiero za drugim lub trzecim podejściem.

Aplikacja Mi HomeAplikacja Mi Home fot. screen z aplikacji

Kiedy się to już uda, dostajemy dostęp do pełnych informacji o pojeździe - przejechanym dystansie (zarówno na danym odcinku, jak i ogółem), aktualnej i średniej prędkości, dokładnym stanie naładowania, przewidywanym zasięgu i wielu innych.

Bardziej dociekliwi mogą sprawdzić także tak szczegółowe dane, jak napięcie w poszczególnych ogniwach, ilość pozostałej energii (w mAh) czy chwilowej mocy.

Oczywiście można też włączyć lub wyłączyć tempomat, tylne światło czy ustawić skuteczność systemu odzyskiwania energii. Za pomocą smartfonu należy też aktualizować oprogramowanie hulajnogi.

Aplikacja Mi HomeAplikacja Mi Home fot. screen z aplikacji

Bez dostępu aplikacji możemy jedynie włączyć i wyłączyć światła (jedno naciśnięcie przycisku) lub przejść z trybu normalnego do Eco i odwrotnie (dwa naciśnięcia). Trochę mało.

MiJia Electric Scooter w praktyce

A jak hulajnoga sprawdza się podczas codziennego użytkowania? Jest bardzo dobrze. Sprzęt przydaje się głównie w centrum miasta, choć i poza nim jest w stanie spełniać swoją rolę, np. jako sposób dojazdu do podmiejskiej kolei.

Dla mnie hulajnoga była przede wszystkim codziennym środkiem transportu, głównie do redakcji. Do przejechania mam 9,5 km w jedną stronę, co zajmowało mi średnio 35-40 min. O ok. 15 min dłużej niż samochodem i 15 min krócej niż komunikacją publiczną.

Różnica jest więc znacząca, a trasa wiodąca wzdłuż Wisły znacznie przyjemniejsza, dlatego wybór był oczywisty. Były też oszczędności. Codzienne ładowanie hulajnogi jest znacznie tańsze niż tankowanie samochodu czy opłacanie biletu.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Deklarowany zasięg MiJia Electric Scooter to 30 km. W praktyce mogłem przejechać ok. 20 km w mieście lub 24 km na prostej drodze. W trybie Eco, który znacząco ogranicza przyspieszenie i maksymalną prędkość osiągałem ok. 25 km w mieście.

Hulajnoga jest wyposażona w system odzyskiwania energii podczas zwalniania, co ma trochę wydłużyć zasięg. Ładowanie sprzętu od zera do stu procent trwa z kolei aż ok. 5 godzin. To niestety dość sporo.

Wygoda jazdy w mieście

Same koła są za to na tyle duże, aby umożliwić wygodną poruszania się po gładkiej nawierzchni. Jazda po asfalcie jest zatem bardzo przyjemna, również przy pełnej prędkości. Małe drgania są bowiem tłumione przez pneumatyczne opony.

Niestety nawierzchnie wykładane kostką chodnikową oznaczają mało komfortu z jazdy. Nie ma też zazwyczaj mowy o rozwijaniu pełnej prędkości na takim podłożu.

Warto również jeździć ostrożnie, bo 8,5 calowe opony nie poradzą sobie z krawężnikami, ale i spotkanie z mniejszymi wystającymi elementami nie będzie przyjemne.

Niestety poza centrum Warszawy tego typu "niespodzianek" jest sporo, ale to już nie jest wina producenta hulajnogi. Np. na asfaltowych ścieżkach rowerowych nie ma się czym przejmować.

Hulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric ScooterHulajnoga elektryczna Xiaomi MiJia Electric Scooter fot. Bartłomiej Pawlak

Niestety udało mi się przebić dętkę w MiJia Electric Scooter. Winowajcą były odłamki szkła, którymi w weekendowe wieczory pokrywane są niektóre chodniki i drogi dla rowerów w stolicy.

W zestawie znajdziemy na szczęście dwie zapasowe dętki wraz z dodatkowymi oponami. Ich wymiana jest dość trudna, ale możliwa bez kontaktu z serwisem.

Podsumowanie

Czy warto kupić Xiaomi MiJia Electric Scooter? Moim zdaniem zdecydowanie tak, o ile będzie służyła praktycznym celom. Na przykład będziecie nią dojeżdżać do pracy, rodziny czy podmiejskiego pociągu.

Oczywiście trzeba też zwrócić uwagę na stan infrastruktury w okolicy, bo jazda hulajnogą po ulicy raczej nie jest wskazana. Jest więc to sprzęt najbardziej przydatny w centrach miast. Takie były zresztą założenia producenta.

Na koniec przejdźmy do kosztów. Rozrzut cenowy jest gigantyczny i koszt zakupu zależy od sklepu. W oficjalnym salonie Mi Home i na stronie mi-home.pl dostaniemy MiJia Electric Scooter za 1799 zł, co jest kwotą zadziwiająco niską w porównaniu do większości podobnych pojazdów.

Dostaniemy przynajmniej teoretycznie, bo od jakiegoś czasu sprzęt jest niedostępny online. Udało mi się dowiedzieć, że stacjonarnie sprzęt można co prawda kupić, jednak cieszy się tak wielką popularnością, że jeszcze w dniu dostawy towaru wszystkie egzemplarze są wyprzedawane.

Zostają też chińskie sklepy, gdzie jest jeszcze taniej (po przeliczeniu min. 1100 - 1200 zł wzwyż). Trzeba jednak pamiętać o doliczeniu kosztów ewentualnej wysyłki i cła. Przy ściąganiu hulajnogi z Chin mogą też być problemy z gwarancją i serwisowaniem.

---

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"

Więcej o:
Komentarze (51)
Recenzja Xiaomi MiJia Electric Scooter. Jak sprawdza się elektryczna hulajnoga za 1800 zł?
Zaloguj się
  • at-at-68

    Oceniono 16 razy 12

    "Były też oszczędności. Codzienne ładowanie hulajnogi jest znacznie tańsze niż tankowanie samochodu czy opłacanie biletu."
    Może jakieś liczby?
    P.S. A ładowanie w pracy pod biurkiem jest pewnie najtańsze....

  • klm747

    Oceniono 15 razy 9

    Pawlak, jak możesz pisać, że samochodem jedziesz do pracy pół godziny krócej, niż komunikacją miejską??
    Osowski cię ukamieniuje!!!

  • emkacz

    Oceniono 7 razy 7

    Przejechałem tą hulajnogą po mieście ponad 500 km. Xiaomi ma swoje wady, ale bardzo dużo zalet.
    Wady:
    - brak amortyzacji i pompowane koła - wymiana padających dętek jest uciążliwa i przy pokonywaniu miejskich krawężników dość częsta. Rozwiązaniem jest wymiana przedniej opony na pełną z Chin, niestety skutkuje to gorszą amortyzacją i przenoszeniem wibracji na kierownicę.
    - długie ładowanie akumulatorów - pakiety Li-Ion ładują się ok 5h, Li-Po były by lżejsze, szybciej ładowalne ale droższe.
    - niejasne sytuacja prawna małych pojazdów elektrycznych. Urządzenie transportu osobistego (UTO) miało być wprowadzone do prawa o ruchu drogowym już dawno, prace nad zmianą ustawy trwają od 2016. Na chwilę obecną użytkownicy UTO są traktowani jak piesi.

    Zalety:
    Systemy - KERS, tempomat, hamulec tarczowy, oświetlenie. Ta hulajnoga jest w pełni funkcjonalna i zbyt wielu elementów dodatkowych nie trzeba dokupować.
    Zasięg - realny w trybie dynamicznym - ok 20 km, co wystarcza na sprawne poruszanie się po mieście.
    Wygląd - ładna, zgrabna hulajnoga, mniejsza od roweru i można ją wprowadzić/wnieść do sklepu ;)

  • pkly

    Oceniono 4 razy 4

    Jak wyglądają przepisy odnośnie możliwości poruszania się hulajnogą elektryczną? Można jeździć legalnie po chodniku dla pieszych czy po ścieżce rowerowej?

  • Marco B.

    Oceniono 5 razy 3

    Hulajnoga z tempomatem? Świat się kończy...

  • cykor6

    Oceniono 3 razy 3

    cena z chińskich sklepów 1100 - 1200 jest ceną jaka obowiązywała w grudniu-styczniu. Obecnie producent nie nadąża za popularnością urządzenia co sprawia ze z chin, jak mamy szczęscie, uda się sprowadzić towar za minimum 1400 zł. Srednia cena w chinskich sklepach to około 1500-1600 zł (ok 400 usd). Taniej nie znajdziecie. Może zimą spadną ceny ale to też zależy od kursy dolara, który jest teraz bardzo wysoki.

  • wladgad

    Oceniono 2 razy 0

    Hulajnogi i rolkarze powinni mieć prawo poruszać się po ścieżkach rowerowych tak samo, jak powinno zostać ustawione ograniczenie prędkości dla rowerzystów. Sam robię po 50 km ale bez rozpychania się, co preferują panowie "na obcisło". Niestety, o ile w aerodynamiczny outfit chętnie się pakują o tyle wolą zapominać, że ścieżka rowerowa to nie tor wyścigowy i prawo gibać na na rowerku ma nawet ktoś z przyspieszeniem dziecięcym.

  • wg70

    Oceniono 4 razy 0

    "Przejechałem też ok. 400 km całkowicie zastępując hulajnogą warszawską komunikację miejską." --- typowe podejście "dziennikarzy" wybiórczej.
    Czy wy wiecie że poza Warszawą też istnieje POLSKA?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX