Samsung Q7F to telewizor, który chce być dziełem sztuki i całkiem nieźle mu to wychodzi [TEST]

Daniel Maikowski
Samsung Q7F 2018

Samsung Q7F 2018 (fot. Daniel Maikowski)

Nowa generacja telewizorów Samsung QLED 2018 to jeszcze lepszy design, jeszcze mniej plączących się kabli i nowy tryb Ambient Mode. Czym jeszcze zaskoczył nas podczas testów 55-calowy model Q7F?

Samsung wciąż stara bronić się przed ofensywą organicznych matryc OLED i dalej konsekwentnie rozwija swoją flagową serię telewizorów QLED. O tym, czym właściwie jest technologia QLED, i jakie są jej największe zalety oraz wady, pisałem przy okazji recenzji ubiegłorocznego modelu QLED Q7C. W tym miejscu przypomnę więc jedynie, że QLED to po prostu kolejny etap rozwoju technologii Quantum Dot.

Dzięki zastosowaniu kropek kwantowych, panel QLED świeci światłem niebieskim, które jest bardziej intensywne od światła białego. W rezultacie, telewizor oferuje nam bardziej nasycone i żywe kolory, niż w przypadku tradycyjnych matryc LCD.

Na tegoroczną linię telewizorów Samsung QLED TV składają się cztery podstawowe modele: Q6F, Q7F, Q8F oraz Q9F. W moje ręce, a raczej na moją wysłużoną półkę, kilka tygodni temu trafił "środkowy" model Q7F, z ekranem o przekątnej 55 cali.

Samsung QLED Q7F 2018Samsung QLED Q7F 2018 fot. Daniel Maikowski

Wygląd i montaż urządzenia

Minimalistyczny i stylowy design telewizorów QLED chwaliłem już w ubiegłorocznej recenzji, ale w tym roku Samsung jeszcze bardziej przyłożył się do tego aspektu.

Q7F to w zasadzie jednolita prostokątna bryła z praktycznie niewidocznymi ramkami. Tył telewizora został pokryty przyjemnym w dotyku tworzywem sztucznym, z bardzo charakterystycznymi poziomymi żłobieniami. Jest też solidna, ale i minimalistyczna nóżka, która dobrze trzyma całą konstrukcję. Telewizor nie kołysze się na boki.

Samsung rozwinął też technologię One Connect. Już w ubiegłym roku wszystkie porty urządzenia zostały schowane w w niewielkiej czarnej skrzynce, którą mogliśmy ukryć np. w szufladzie pod telewizorem. Teraz Samsung poszedł o krok dalej, umieszczając w skrzynce One Connect zasilacz. Oznacza to, że telewizor nie potrzebuje już własnego zasilania, a z ekranu wystaje jeden smukły przewód, który łączy go z One Connect.

Samsung QLED Q7FSamsung QLED Q7F fot. DM

One Connect ma jednak również pewne wady. Po pierwsze, jeśli będziemy chcieli podłączyć do telewizora pamięć USB, to musimy zapewnić sobie w miarę łatwy dostęp do skrzynki z portami. Po drugie, po "wchłonięciu" zasilacza, moduł One Connect stał się dość masywnym urządzeniem, które swoim wyglądem przypomina teraz dekoder lub konsolę. Jeśli jednak jest to cena, która trzeba zapłacić za brak kabla zasilającego w samym telewizorze, to zdecydowanie jestem w stanie pogodzić się z tym faktem.

Równie dobrze jak sam telewizor prezentuje się pilot Smart Control - kolejny element, w którym Samsung stawia na minimalizm. Minimalizm, który nie wszystkim przypadnie do gustu. Kontroler posiada zaledwie kilka przycisków. Osobiście nie miałem problem z faktem, że na pilocie zabrakło np. klawiatury numerycznej, ale zdaję sobie sprawę, że bardziej tradycyjni użytkownicy mogą mieć z tym spory problem. 

Co ciekawe, pilot można sparować z innymi urządzeniami, z których korzystamy. Mi udało się go połączyć np. z dekoderem Horizon od UPC oraz amplitunerem Denon.

Warto również zwróci uwagę na łatwość w montażu sprzętu. Od wyjęcia telewizora z pudełka do jego uruchomienia minęło zaledwie 10 minut. To, jak na razie, mój rekord.

Samsung QLED Q7F 2018Samsung QLED Q7F 2018 fot. DM

Ekran i jakość obrazu

Q7F został wyposażony w 55-calowy ekran 4K UHD (3840 x 2160) z matrycą LCD typu VA i odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Samsung zastosował tu swój autorski procesor obrazu Q Engine. Nie zabrakło również wsparcia dla technologii Q HDR 1500, dzięki której telewizor jest w stanie wygenerować obraz o maksymalnej jasności 1500 nitów.

Jak to wszystko sprawdza się w praktyce? Różnica w porównaniu z ubiegłorocznymi modelami QLED jest wyraźnie widoczna. To, na co zwróciłem szczególną uwagę to głębszy kontrast i poziomy czerni. Oczywiście wciąż nie jest to "nieskończona czerń", którą znamy z matryc OLED. Pewnej bariery ekrany LCD nie przeskoczą.

Samsung Q7F 2018Samsung Q7F 2018 fot. DM

Q7F to uniwersalny ekran, który przypadnie do gustu zarówno wielbicielom sportu (matryca 120 Hz i dobre odwzorowanie ruchu), graczom (bardzo niski input lag oraz dedykowany tryb "Gra"), jak również kinomanom (świetna czerń i standard HDR 10+).

Jeśli miałbym szukać wad tego ekranu, to na pierwszy plan wysuwają się oczywiście problemy z Local Dimmingiem, z którymi Samsung wciąż nie potrafi sobie poradzić. Jest to szczególnie uciążliwe w przypadku oglądania filmów i seriali z napisami, kiedy to obraz co chwilę przyciemnia się i rozjaśnia, co raczej nie jest pożądanym efektem.

Samsung QLED Q7F 2018Samsung QLED Q7F 2018 fot. DM

Telewizory QLED posiadają duże możliwości kalibracyjne. I warto z nich skorzystać. Powiem więcej, kalibracja obrazu nie jest tu zalecana, ale wręcz obowiązkowa.  Ekran posiada gotowe tryby ustawień obrazu (standard, dynamiczny, naturalny, film), ale - przy odrobinie wysiłku - można z niego wycisnąć znacznie więcej.

Po pierwsze, zalecam wyłączyć funkcję „Czysty obraz cyfrowy”, gdyż pozbawia ona wyświetlany obraz detali. Warto pochylić się również nad upłynniaczem obrazu, czyli funkcją "Motion Plus", i zmniejszyć nieco suwak „redukcja drgań”. W innym wypadku wszystkie oglądane przez nas filmy będą niestety przypominać Teatr Telewizji.

Ambient ModeAmbient Mode fot. DM

Ambient Mode

Tryb Ambient Mode to nowość w telewizorach Samsunga, dlatego warto mu poświęcić kilka słów. To właśnie Ambient Mode ma zmienić nasz telewizor w "małe dzieło sztuki", dzięki czemu przestanie on być jedynie "czarną plamą" w naszym salonie.

Tyle jeśli chodzi o marketingowe hasła Samsunga. W praktyce Ambient Mode zmienia nasz telewizor w wirtualną ramkę ze zdjęciem. Ekran możemy przyozdobić obrazem Leonarda Da Vinci, fotografią naszego dziecka, a nawet "feedem" z wiadomościami.

Tryb Ambient Mode posiada swój dedykowany przycisk na pilocie Smart Control, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Jego konfiguracja również jest prosta i intuicyjna.

Samsung obiecuje, ze Ambient Mode w telewizorach QLED może być aktywny przez 24 godziny na dobę i nie będzie to mieć negatywnego wpływu na zużycie się matrycy.

Ambient Mode może okazać się dość przydatnym rozwiązaniem dla osób, które chcą powiesić telewizor na ścianie. Dla pozostałych osób będzie to raczej tylko ciekawostka.

Samsung QLED Q7F 2018Samsung QLED Q7F 2018 fot. D.M.

Smart TV i inne funkcje

Chwaliłem łatwy montaż testowanego telewizora. Muszę również pochwalić bardzo łatwą i przyjemną konfigurację początkową, którą możemy przeprowadzić na ekranie naszego smartfona - za pośrednictwem aplikacji Smart Things. Punkt dla Samsunga.

Jeśli chodzi o funkcje Smart TV i samego Tizena, który od kilku lat napędza telewizory Samsunga, to nie zauważyłem tu większych różnic. Centralnym elementem systemu nadal jest panel Smart Hub, który aktywujemy przez wciśnięcie przycisku "Home" na pilocie. Smart Hub agreguje wszystkie ustawienia, źródła obrazu oraz aplikacje, które wyświetlają się u dołu ekranu w postaci interaktywnych kafelków. 

W przypadku wielu aplikacji nie musimy nawet ich uruchamiać, aby wybrać interesujący film czy program. Wystarczy jedynie, że wybierzemy kafelek Netflix czy HBO GO, a na ekranie pojawią się wybrane pozycje z biblioteki tych serwisów. Szkoda, że ta przydatna funkcja nie działa z wszystkimi aplikacjami VOD. Zabrakło jej np. w Showmax. 

Panel Smart Hub możemy w pełni spersonalizować, umieszczając na nim skróty do innych aplikacji oraz źródeł –  odtwarzacza Blu-ray konsoli czy telewizji naziemnej.

W ubiegłym roku mocno chwaliłem Tizena za wydajność. Teraz muszę nieco schłodzić entuzjazm. Gdy przeładujemy nasz Smart Hub aplikacjami i innymi "gadżetami", to Tizen niestety potrafi złapać zadyszkę, a lagi mogą pojawić się podczas tak prostych czynności jak zmiana głośności. Oczywiście są to sytuacje incydentalne, ale podczas kilkutygodniowych testów Tizen kilkakrotnie "zamulił", więc nie mogę o tym nie napisać.

Samsung QLED Q7FSamsung QLED Q7F fot. DM

Podsumowanie

Samsung QLED Q7F to uniwersalny telewizor, który zachwyca zarówno designem, jak i jakością obrazu. Jego niewątpliwą zaletą jest technologia One Connect, świetne odwzorowanie ruchu, a także głęboki kontrast i najlepsza czerń (w klasie matryc LCD). 

Największe wady testowanego telewizora to częste problemy z lokalnym wygaszaniem, dość przeciętne kąty widzenia, a także (rzadko, ale jednak) łapiący lagi Tizen. Sporą barierą jest tu również dość zaporowa cena. Za model o przekątnej 55 cali przyjdzie nam obecnie zapłacić prawie 10 tysięcy zł. To sporo, nawet jak na telewizor "premium".

Współtwórca Comperia.pl: Samo bycie upartym jest bez sensu. Trzeba jeszcze pokory, mądrości i otwartości [NEXT TIME]

Quiz dla długodystansowców. 100 pytań z geografii
1/100Gdzie znajduje się Góra Kościuszki?
Zobacz także
  • Samsung QLED TV Świetny telewizor dla graczy, wielbicieli sportu i nie tylko. Samsung QLED Q7C [RECENZJA]
Komentarze (42)
Samsung Q7F - test 55-calowego telewizora QLED
Zaloguj się
  • sigit

    Oceniono 5 razy 5

    Warto sprawdzić ceny przed publikacją - teraz cena za 55 cali nie przekracza 6 tys. Niestety TV ma baaardzo dużo złych opinii. Tak to jest, gdy producent spieszy się. Zawsze sortuję opinie od najgorszych - te są najbardziej pomocne.
    ceneo.pl/50656678/opinie-1;0162-0

  • js08836

    Oceniono 5 razy 5

    Może i QLED, jest dobrym telewizorem, ale i tak OLED go przewyższa. OLED, to teraźniejszość i przyszłość. Samsung brnie w ślepą drogą. Możliwości LED QLED są na ukończeniu. OLED ma ogromne jeszcze nie odkryte możliwości, choć już dzisiaj jest genialny. Miałem LCD i LED. Teraz OLEG LG i widzę przepaść między nimi. Nie oszukujmy się QLED, to nadal LED, tylko podrasowany. Na jak długo ? Nie ma szans konkurować z OLED.

  • maciek87912

    Oceniono 6 razy 4

    Beznadziejny artykuł, autorze rozumiem że chciałeś się odwdzięczyć producentowi ? Samsung jest w tej chwii na deskach bo poszli w jakiś swój QLED a cały świat wybrał OLED, szanowny autorze może wybierz się do jakiegoś media markt i zobacz jak wygląda obraz z OLED który przy 65 calach kosztuje ok. 9 tyś (np. LG). Samsungi z qledem wyglądają przy tym jak ostatni łach. Można było porównać ten tv z jakimiś innymi ale cóż, szanowny autorze, nie każdy jest ambitny.

  • gj61

    Oceniono 9 razy 3

    Najbardziej zafascynował mnie ten "przyjemne w dotyku tworzywo sztuczne, z bardzo charakterystycznymi poziomymi żłobieniami". Już ślinię się na myśl o dotykaniu tyłu (uuuups!!!) telewizora i onanizowaniu się razem z autorem tekstu. No, i te żłobienia, istne dzieło sztuki!!!

  • vald

    Oceniono 2 razy 2

    Ludzie , kto ma na to czas, żeby siedzieć przed jakimś pudłem za 20-30 tys.?
    Poj...o Was?

  • konto_nieznane

    Oceniono 2 razy 2

    jeśli producent sam wie, że produkuje śmieć, to daje mu mylącą nazwę i tak jest w tym przypadku, QLED to... LCD, a nazwa ma być mylona z OLED... i żadne sponsorowane artykuły w gazetce.pl tego nie zmienią

  • fanbeat

    Oceniono 2 razy 2

    Cena dla Europy w porównaniu z USA to kosmos oznaczający brak szacunku dla klientów. W Stanach nowa seria QLED jest dużo tańsza niż ubiegłoroczna seria i cena modeli 2018 w Europie. Chocby. Q7FN 75" 3499 USD Stany, w Polsce 17999 PLN. To samo się tyczy pozostałych modeli.

  • evergreen111

    Oceniono 5 razy 1

    Panie Maikowski: Polak powinien się co najwyżej zachwycać WZORNICTWEM a nie DESIGNEM!

  • justas32

    Oceniono 3 razy 1

    Telewizja to mass media - czyli media dla mas. Niech sobie masy je oglądają ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje