Orange ostrzega: Nie oddzwaniajcie na te numery! Stary przekręt właśnie powrócił

Wygląda na to, że oszuści nie dają za wygraną i powracają do Polski ze starym przekrętem. Jeśli mieliście próbę połączania z tych numerów, lepiej nie oddzwaniać. Można wpaść w pułapkę i narazić się na wysokie koszty.

Na przełomie grudnia i stycznia bardzo głośno było w polskich mediach o tzw. przekręcie kubańskim. Pułapka skierowana była do klientów Orange. Przestępcy "puszczali sygnały" na numery polskich abonentów, licząc na to, że niczego niepodejrzewający użytkownicy będą oddzwaniać.

Wykorzystali okres świąteczny i noworoczny, gdy wiele osób składa sobie życzenia. Korzystali przy tym z kubańskich numerów zaczynających się od +53. Abonenci, którzy w dobrej wierze oddzwaniali, narazili się na bardzo wysokie koszty. Minuta połączania z numerem oszustów kosztowała klientów Orange 8,28 zł.

Sieć zlitowała się nad osobami, które dały się oszukać i dobrowolnie anulowała im poniesione opłaty. Użytkownicy telefonów przestali też na kubańskie numery oddzwaniać.

Przekręt powraca

Wygląda jednak na to, że przestępcy nie dali za wygraną. Jak informuje Orange, mamy właśnie do czynienia z kolejną falą połączeń skierowanych do Polaków korzystających z numerów zarejestrowanych u pomarańczowego operatora.

Schemat ataku jest identyczny jak poprzednim razem. Krótki sygnał z zagranicznego numeru pozornie przypominającego polski "kierunkowy". Na przykład dla Kuby jest to +53. Co prawda żaden z regionów w Polsce nie ma takiego prefiksu, jest jednak 52 czy 54. Bardzo łatwo się więc pomylić.

Orange przypomina jednak, że podobne ataki mogą być wykonywane z numerów zarejestrowanych w innych egzotycznych krajach. Na przykład dla Tonga (+67) numer kierunkowy jest identyczny jak dla mieszkańców Piły. Podobnych przykładów jest bardzo wiele.

Tym razem przestępcy wykorzystali głównie numery z kliku krajów Oceanii: Papui Nowej Gwinei (+675), Nauru (+674) czy Samoa (+685). W tych przypadkach łatwo o pomyłkę np. z Zieloną Górą (68).

Orange odnotował też połączania z afrykańskiej Gwinei Bissau (+245), do której numer może sugerować "kierunkowy" do Płocka (24).

Wszystkie numery używane do ataków są już blokowane, mimo wszystko warto zachować ostrożność. Pomyłka może słono kosztować.

Na co zwracać uwagę?

Przy oddzwanianiu na nieznane numery lepiej sprawdzić liczbę cyfr, z których składa się numer - polskie mają ich 9. Krajowe prefiksy nie mają też "+" na początku.

Warto też upewnić się, czy przed numerem jest polski "kierunkowy" (+48). Macierzysty kraj danego numeru zazwyczaj podpowiada też smartfon podczas wykonywania połączania. W porę można się więc rozłączyć.

W razie potrzeby istnieje możliwość zablokowania połączenia z zagranicznymi numerami w telefonie lub u swojego operatora.

---

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (71)
Orange ostrzega - nie oddzwaniajcie na te numery. Stary przekręt właśnie powrócił
Zaloguj się
  • dublet

    Oceniono 31 razy 27

    Do mnie dzwonili oszuści z Watykanu! Nie oddzwoniłem, bo z oszustami nie rozmawiam.

  • bolekbud

    Oceniono 25 razy 13

    Trzeba sie zastanowic kto czerpie z tego procederu najwieksze profity, przestepca czy Orange???
    Jezeli zaplacimy za taka rozmowe to tylko Orange ma z tego zyski.

  • tigr

    Oceniono 20 razy 10

    Ciekawe ze glownie na nr z Orange dzwonią. W Playu pod wyświetlanym nr telefonu wyświetla się państwo/miasto z którego jest połączenie przychodzące.

  • Jerzy Dzido

    Oceniono 20 razy 10

    Albo, drogi internauto, ma telefon służbowy i zawsze oddzwania na numery, które próbowały się do niego dodzwonić w czasie, gdy nie mógł rozmawiać.

  • lolik52

    Oceniono 12 razy 8

    do mnie dziś był dzwonek z Wielkiej Brytfanny,+44......, nie mam tam nikogo,reszta zna facebooka,Viber czy inne bezpłatne dlatego nie odbieram nieznanych mi numerów miedzynarodowych.Nie oddzwaniam na strzałki,jak ktoś baaaardzo chce to będzie dzwonił
    jeszcze raz.Z zagranicy wiem kto może do mnie dzwonić i odbieram,reszta ma problem:)

  • odowk

    Oceniono 7 razy 5

    Czy to taki sobie spontaniczny głupi żarcik jakichś smarkatych wrednych gnojków, którzy chcą zwykłym ludziom dokuczyć i zrobić na złość, czy raczej zaplanowany proceder, na którym ktoś (oszust) zarabiał kasę?

    Komu się to opłacało? Cui bono?

  • kichchi

    Oceniono 11 razy 5

    PO powinno po wygranych wyborach powołać komisje śledczą do tej pisowskej afery wzywać ziobry, błaszczaki kaczyńskiego obowiązkowo raz na miesiąc

  • zomzom

    Oceniono 8 razy 4

    Do plusa dzwonią z niemieckich numerów, co może być bardziej mylące, bo telefonu z Niemiec prędzej można się spodziewać.
    I tak - jak używa się telefonu w sprawach służbowych to się oddzwania.

  • jaceq

    Oceniono 7 razy 3

    "Abonenci, którzy w dobrej wierze oddzwaniali"

    Piękna definicja kretynów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX